prosze o numer konta tej rodziny , albo namiar na sołtysa z adresem- chętnie pomogę rodzinie w miarę moich możliwościw jakim wieku sa dzieci , czy potrzebują ubranek czy jedzenia?
Troje dzieci zostało poparzonych w pożarze
Dyskusja dla wiadomości: Troje dzieci zostało poparzonych w pożarze.
-
-
Bardzo proszę, to numer do sołtysa - 075 7382236. Osoby, które chcą pomóc, mogą śmiało dzwonić.
-
szkoda tych dzieci
-
bardzo mi przykro ;(
-
Znm te dzieci szkoda troche tej rodziny mieli takie przezycia
-
Współczuje całej rodzinie i bardzo m z tego powodu przykro
-
No właśnie...popieram ,,Mamę'' Podajcie jakieś konto albo coś to na pewno duuużo ludzi pośpieszy z pomocą pieniężną lub materialną. Należy też dodać otuchy i wsparcia dzieciom, które zostały poszkodowane. To wielka tragedia, która może spotkać także Każdego z Nas. Oczywiście nikomu tego nie życzę.
-
Ehh...Były dom rodzinny mojej babci. Jeszcze do nie dawna mieszkał tam mój pradziadek. I właśnie w tym samym czasie 3 lata temu zginął w tym domu tragicznie poprzez zaczadzenie się dymem. Bardzo dziwny zbieg okoliczności. [*] :(
-
Dzisiaj jest niedziela,a sołtysa numer jest w każdej książce tel.A tej rodzinnie jest naprawde potrzebne wsparcie psychologa:-{ Dwoje dzieci jest u Sołtysa z Matka.2008-03-09, 11:11A dokładnie to dwoje dzieci jest popażonych.Starsze Lekko a niemowle bardziej:-[
-
dzwoniłam do osoby, której numer podano;poszkodowane dzieciaki to 11-letni chłoczyk, 13-letnia dziewczynka na wózku i 15 -letnia dziewczyna , a maluszek 3-miesi.ęczny poparzony jest w szpitalupotrzebna oczywiście pomoc , nawet żywność , bo to 4 osoby !napewno kazdey grosz się przyda chociazby na wizyty matki u dziecka w szpitalu czy np. na leczeniepodaję zaineresowanym adres , pod którym Wasza pomoc będzie przyjęta:NOWA KUŹNIA 14GMINA GROMADKAosobiście przygotuję jutro małą paczuszkę w miarę swoich możliowści i podam anonimowo, dorzucę parę groszy [ myślę , ze każde 10-20 złotych ma tu ogromne znaczenie]zachęcam do pomocyjak ktoś wspomniał każdemu z nas może się coś przydarzyć
-
wspulczucia dla poszkodowanych w sobotnim pożarze a gdzie ojciec byl wtym czasie chlal jak swinia i zostawli rodzine w domu
-
Przepraszam bardzo ale te dziecie nie mają ojca (nieżyje)znam tą rodzine i jej bardzo dużo złego sie przydażyło mam nadzieje że jest dużo ludzi którzy mają dobre serce i pomogą w jaki kolwiek sposóbprosze o wsparcie dla rodziny
-
Taaa... Fakt nie ciekawie tam było wczoraj... Wszystko zniszczone!!!
-
Do Pana Mateja z Wierzbowej : Do cholery jasnej, jeżeli się czegoś nie wie to się nie udziela, matka nie nauczyła? Trzeba najpierw znać fakty a potem kogoś oskarżać o ''chlanie''. Rozmawiałem ze strażakiem i wiem gdzie był ojciec poszkodowanej rodziny. NIE ''CHLAŁ''. Trzeba takim ludziom współczuć a nie ich bezpodstawnie oskarżać. ...bez komentarza...
-
gdzie byl ojciec???