Platforma Obywatelska ma plan na rozwój Bolesławca

Dyskusja dla wiadomości: Platforma Obywatelska ma pomysł na rozwój Bolesławca.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Bc,teza warta rozważenia (przypomnę - nie mam szans w wyborach do sejmiku - choć nie poparta jednym nawet argumentem, a autor ukryty za pseudonimem. Jestem gotów podjąć z Tobą polemikę, jeśli tylko zechcesz "potykać się" merytorycznie. Odpowiem, dlaczego - moim zdaniem - mam szanse i dlaczego kandyduję. Więc zaczynaj ! Argument za "marnymi szansami" - moja riposta.PS. Wymania myśli, polemika na argumenty - naprawdę to lubię !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co do p.Stasika to jesli ma proponowac prace za taka place jak jego pracownice w sklepie to dziekuje - nie jestesmy przeciez druga Chinska Republika Ludowa, gdzie pracuje sie za psie pieniadze.Co do pana Kwasniewskiego to nie znam pana i z checia dowiedzialbym sie kim pan jest i co pan do tej pory zrobil dla miasta a przedwszystkim dla MIESZKANCOW?Co do portalu to popieram teze iz preferowany jest tutaj trend liberalny (PO,PD, SLD...).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie! Ludzie!Roman jedzie do Ameryki! Był już z Perukarzem w Paryżu, był w Watykanie - i nic mu to nie pomogło na wizjonerskie spojrzenie na miasto. Dalej jest zarządcą, no takim ekonomem. A teraz hAmeryka! No to już jest COŚ! Tam przecierz teraz nawet Meksykanów nie chcą wpuszczać! A on jedzie! I nawet go zapraszają! A propos jedzie sam czy z rzecznikiem prasowym, żeby tę zwycięską podróż ktoś opisał?A co załatwi?A co przywiezie ze sobą?Jaką wiedzę?Żeby go tylko tam jakieś służby nie podprowadziły!A może przywiezie nam Tarczę?Ludzie! Będziemy w końcu bogaci po tych wojażach. Tylko hAmerykanońcom trzeba zawieść jakąś ikonę, albo świętą figurę - oni przeca teraz tak konserwatywni jak kumple pisowscy! Ucieszą się z podarku.Ludzie! Nareszcie będziemy bogaci!Pozdrawiam aktywnych Wyborców!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czemu tyle złośliwości jest w tych wypowiedziach, że aż się czytać nie chce...???Czy tu naprawde chodzi o dobro MIESZKAŃCÓW???

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zlosc jest skutkiem niezadowolenia a jego zrodlem jest chociazby niesprawiedliwosc jakiej dopuszczaja sie niektorzy z kandydatow.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szacowny Panie Daruszu Kwaśniewski jesteś kiepskim kandydatem na radnego sejmiku województwa bo jesteś zaszufldkowany w swej dziedzinie działalności i wiedzy jaką jest edukacja i poza nią niewiele wiesz. My społeczeństwo twoi wyborcy potrzebujemy ludzi mądrych i biegłych w sztuce tworzenia w wielu dziedzinach, jak i umiejętności wykorzystania synergii interdyscyplinarnej. Jeśli nawet dostaniesz się do tego ciała to na pewno nie będziesz lepszy od radnej z Bolesławca z poprzedniej kadencji. Ona również była jak mniemam dobra w tej samej dziedzinie co Ty. Może trochę polemiki i obrony. Proszę i PozdrawiamJeśli się nie odezwiesz to i tak życzę Ci powodzenia lepszy nijaki radny, niż obcy nawet lepszy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Orionie 23,jeszcze dziś wieczorem - na tyle, na ile potrafię i wiem (a prawda, że nie wiem wszystkiego - któż wie ...?) - kilka słów o synergii, interdyscyplinarności i planach na działania w sejmiku. Pozdrawiam i dziękuję za "życzenia powodzenia". Choć do Twojej tezy, że "lepszy nijaki radny (swój!) niż obcy nawet lepszy" również się odniosę. Proponuję wybrać "i naszego, i dobrego". Postaram się przekonać Ciebie, szanowny Orionie, że to mogę być ja.;-) dk

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Pan Dariusz Kwaśniewski. Miło mi, że moje skromne pytanie lub wątpliwość została zauważona, dziękuję. Wolał bym by Pan odniósł się do -"szuflady"- bo najbardziej mnie niepokoi podejrzenie, że będzie Pan patrzył na rzeczywistość poprzez perspektywę własnej niewątpliwe szerokiej wiedzy o edukacji. Pozostaję w oczekiwaniu na ciąg dalszy Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Orionie 23, drodzy Orgonauci !(Część 1 odpowiedzi.)Stylistyka netu wymusza skrótowość, więc niektóre "myśli" (pomysły, plany działań) jedynie zasygnalizuję. W razie potrzeby, rozwinę je - OK?Fakt - całe moje dorosłe życie (zawodowe) to edukacja. Szczycę się, że 10 lat byłem nauczycielem (polonistą). To mój pierwszy zawód. Wspomnę jedynie, że w tym samym czasie (poza szkołą) pracowałem w kilku instytucjach wojewódzkich, będąc doradcą nauczycieli, konsultantem (pomiar dydaktyczny), egzaminatorem i ekspertem Okręg. Komisji Egzaminacyjnej. Współtworzyłem polski system egzaminacyjny. Przeforsowałem kilka rozwiązań systemowych o zasięgu regionalnym i ogólnopolskim (też pracując w zespołach ministerialnych). Zawsze z myślą o "dzieciakach" (uczniach) i ich rodzicach. Naprawdę. O tym, żeby efekt prac był max. praktyczny. Bez bzdetów, teorii i zawiłego mentorstwa. Już wtedy naczelną zasadą moich działań była PRACA ZESPOŁOWA. Dawałem z siebie dużo, czerpałem mnóstwo od innych (nazwiska w pamięci!). I doświadczyłem tego, że RAZEM wychodziło lepiej, szybciej i mądrzej. I więcej; że 2+2może = 5, a nie 4! To synergia. Efekt wartości "naddanej". Nagroda za dobrze pojętą zespołowość. Zasada, którą wykorzystuję do dziś. Orionie,to fakt, jestem mocno związany z eduakcją, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Ale o tym w drugim poście (czasy "urzędnicze" od 1999 do dziś), jak również o interdyscyplinarności i planach na sejmik. Pozdrawiam.PS. Idę pobiegać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak sobie czytam i myślę, że pan Darek bije wielu kandydatów na głowę bardzo ważnym atutem: zna język polski ( z całym szacunkiem dla innych pana umiejętności i talentów oraz wiedzy).Politycy i tak wydają z siebie zazwyczaj słowa nie mające wpływu na rzeczywistość, więc interesuje mnie to, jak mówią. Z języka zresztą wiele wynika.Zauważcie, że pan Kwaśniewski nie mówi (jak inny bolesławiecki polityk) o sobie samym w trzeciej osobie liczby pojedynczej, co może wskazywać na normalną, a nie pączkującą, ilość miłości własnej. Nie mówi też "chcem" jak inny przedstawiciel PO, czyli nie ma kompleksu domykania własnych wypowiedzi własnymi wargami :)Sądzę jednak, że wpływ sejmiku na życie bolesławian jest tak znikomy, że szkoda czasu na bycie tam radnym.Warto też zastanowić się nad tym, czy kandydat chce iść do sejmiku, czy też do niego uciec. No i od czego uciec : )I jeszcze coś:Ile osób na tym portalu potrafi powiedzieć, kto reprezentuje obecnie nasz powiat w sejmiku? jest tam ktoś od nas czy nie ma? Zrobił coś ten ktoś, czy nie?Ot zagadka...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co do piekności wypowiedzi naszych polityków to absolutnie estetyka ich wypowiedzi nie jest w jakimkolwiek stopniu atutem przemawiajacym za glosowanie na tego a nie innego kandydata. Jesli ma to miec znaczenie to wpadniemy w slepy zaulek pieknym obietnic, zlotych ust obiecujacych tak samo zlotego gruszki...na wierzbie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szacowny Bolcu ,Bernardzie, Panie DariuszuPatrząc z punktu widzenia umiejętności komunikowania się społecznego umiejętności językowe, które niewątpliwie posiada Pan Dariusz i Pan Bernard nie są żadnym atutem. Chyba przyznacie że być rozumianym przez największy krąg ludzi, to jest najważniejsze. A sztuką jest to, by prostymi słowy tak je zgrabnie zestawiając te same wciąż w zgrabne konfiguracje i formacje by rozumienie przychodziło z wartości –„ naddanej”- jak to określa Pan Dariusz. To byłby dla mnie przykład zauważenia synergii w lingwistyce.Nie godzę się z oceną Pana Bernarda o człowieku nie świadczy w której osobie mówi i pisze, lecz jak argumentuje i jak potraf przekonywać do swoich poglądów. Szczerze jestem przerażony Pana niewiedzą Bernardzie o wpływie sejmiku na nasze życie, wbrew pozorom jest ogromne. Jeśli Pan mnie zmusi to podam przykłady. Informuję w tej kadencji niema nikogo z naszego powiatu w poprzedniej była Pani Boratyńska.Na razie jestem rozczarowany tym co uzyskałem od Pana Darka. Może ja dla równowagi opiszę swe dokonania i miejsca tych że, tylko kogo to interesuje i w kim ma to wzbudzić respekt. Panie Darku niech Pan nie szuka respektu u swoich adwersarzy lecz zrozumienia. Proszę. Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowni Panowie z nadzieją że dołączy do nas jakaś Pani. Mój straszny błąd przepraszam gorąco naszą rodną sejmiku Panią Danutę Kalisz, pominąłem Panią ponieważ jest Pani nie widoczna na firmamencie powiatowej plejady gwiazd politycznych. Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzi Orion, sejmik ma twoim zdaniem ogromne znaczenie, a nawet nie wiesz, że mamy w nim reprezentantkę. Jest tam też rodowity bolesławianin, który jednak nie został wybrany z tego terenu. Mówiąc o znikomym wpływie myślę o tym, że ta nasza "polityczka" oddaliła się wraz z naszymi "politykami" od życia na tyle, że traci znaczenie. Ludzie mają swoją pracę, swoje sprawy a to, kto jest wójtem, prezydentem, czy radnym coraz mniej ich obchodzi i coraz mniej wpływa na ich życie. Rozmawiam z wieloma ludźmi, mówią, że byli u prezydenta czy starosty ale wielu z nazwiskami tych vipów ma problemy. Mam wrażenie, że najżywiej "polityczne" sprawy interesują tych, którzy żyją z publicznych pieniędzy. Bojest miejsce w radzie nadzorczej, córeczka dostanie staż w urzędzie a kolega zrobi urzędowi plakacik za wynagrodzeniem albo stronę internetową. Takie żniwa co cztery lata za nasze pieniądze. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że najbardziej zacięte dyskusje polityczne na portalach prowadzą właśnie oni. Oczywiście zawsze pod pseudonimem :))A znaczenie "polityki" dla zwykłych ludzi?I za PiSu i za LSD musiałem pielgrzymkować tygodnie po urzędach, żeby zarejestrwować samochód. I za SLD i za PiS idę do kina dziurawym chodnikiem i rozwalam felgę na dziurawej drodze. Przykładów są setki.Jakos tak jest, że różnica między opcjami politycznymi sprowadza się coraz częściej do fizjonomii liderów i ich zdolności operowania językiem.Więc dokonuję wyboru patrząc na subtelności. I dlatego "chcem" w ustach mówiącego do mnie polityka jest dla mnie nie do przyjęcia. Cofa mi się. Jeśli nie mogę wybrać człowieka, do którego mam przekonanie, to sobie wybiorę przynajmniej cywilizowanego : ) Bojeśli on szanuje swoją ojczystą mowę, to może zdobędzie się na odrobinę szacunku dla mnie, mojego czasu, moich felg albo butów. A może i nie, ale szansa istnieje: )pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Orionie, szanowni rozmówcy! Część II odpowiedzi. Czy fakt, że od 17 lat zajmuję się edukacją, stawia mnie na straconej pozycji jako kandydata do sejmiku ? Twierdzę, że nie, oczywiście. Wspomniałem o pracy nauczycielskiej, teraz o edukacji "uprawianej" przez urzędnika samorządowego (bo nim jestem od roku 1999). Drugi zawód i znów pasja (satysfakcja z pracy to - przepraszam za truizm - "fajna sprawa"). Prawie osiem lat pracy z grupą 13 (w większości świetnych) dyrektorów i przyjaciółmi z wydziału edukacji starostwa. Efekty pracy? Siłą rzeczy w ogromnym skrócie. Zbudowaliśmy szkoły na nowo! Trzy etapy reformy. Rok 2002 - utworzenie sieci szkół ponadgimnazjalnych (licea, technika i zasadnicze szkoły zawodowe). Ciekawe proporcje, model wypracowany przez zespół. Wynik prac ? Drugie miejsce na Dolnym Śląsku jeśli chodzi o wyniki nowej matury w LO (na 30 powiatów !!!). Rok 2004 - powstają szkoły uzupełniajace dla absolwentów "zawodówek". To szansa na dalszą naukę w szkole bezpłatnej (!) oraz tytuł technika i maturę. Rozbicie monopolu szkół niepublicznych (prywatnych). Duża sprawa - nie bez problemów... Rok 2005 - powołanie szkół policealnych. Te kilka lat pracy to nowe zawody - ustalane zawsze w ścisłym porozumieniu z przedsiębiorcami i pracodawcami (miesiące analiz,sporów, przekonywania się). Znów synergia. I już nie tylko edukacja dla edukacji, lecz edukacja dla lokalnego rynku pracy. Powiem więcej: to idea "Gospodarki opartej na wiedzy" (geneza: strategia lizbońska). O ! I tu, drogi Orionie, pojawia się interdyscyplinarność. Edukacja i rynek pracy. Szkoła i praca. Uczeń i pracownik. Inny przykład. Zrobiliśmy (samorząd-szkoła -pracodawcy) trzy projekty w ramach programu PHARE (dwa w ZSM i jeden w ZSOiZ). Każdy po ok. 40.000 euro. Kupiliśmy za to najnowocześniejszy sprzęt dydaktyczny, przeszkoliliśmy nauczycieli. (Pozdrawiam Was, Jolu, Edyto, Marku i Piotrze - to przede wszystkim Wasz sukces.) Wreszcie tzw. stypendia unijne (EFS, ZPORR, działanie 2.2). Ogromne problemy, biurokratyczne bariery, konieczność refundowania wydatków, tysiące faktur, setki rozmów z rozczarowanymi rodzicami - koszmar. Ale udał się (wydział przejął całość zadania realizacji stypendiów w marcu tego roku). Efekt: w ciagu trzech lat szkolnych (dwa już za nami) ponad 600 uczniów powiatu (choć, niestety, nie z Bolesławca - takie zasady) otrzyma ponad 2 miliony złotych na tzw, wydatki edukacyjne! To ogromne pieniądze! I WIELKA MOTYWACJA DO DALSZEJ PRACY. Po prostu.Orionie 23! Fakt. Zajmuję się edukacją, ale to pracując "przy niej" przygotowałem przez te lata ok. 200 uchwał rady i zarządu powiatu (w tym akty prawa miejscowego), poznałem proces legislacyjny, nauczyłem się samorządowego budżetu (współgospodarzę ok. 20 mln zł rocznie). Stałem się ekonomistą i prawnikiem. Co zrobię w sejmiku ?Wykorzystam swoje umiejętności. Będę korzystał z kompetencji samorządowego województwa (nie ma ich ani gmina, ani powiat), by realizować te projekty (pomysły), których nie mogłem przeprowadzić jako nauczyciel i jako urzędnik samorządowy. Również Twoje, Orionie, propozycje. Jeśli je masz i uznamy, że warto nad nimi pracować. "Idę po sejmik" z hasłem: PIENIADZE Z UNI - U NAS". Ani to obietnica, ani marzenia. To kolejne zadanie do wykonania.A obok siebie... mam grupę kilku, kilkunastu osób, które będą mnie w tym wspierać, Jak zawsze do tej pory. Poradzą, wspomogą, opieprzą - jeśli trzeba.Bo nikt - zgoda - nie może znać się na wszystkim...PS. Następnym razem kilka pomysłów - na co te "unijne" pieniądze. Pozdrawiam wszystkich. Dziękuję, Panie Bernardzie za miłe słowa...