Dariusz Kwaśniewski został członkiem Zarządu Powiatu

Dyskusja dla wiadomości: Dariusz Kwaśniewski został członkiem Zarządu Powiatu.


  • (Część II)A co dotychczas? Siłą rzeczy w skrócie.1. Współpraca w realizacji projektów realizowanych przez nasze szkoły w ramach inicjatyw wspólnotowych (Socrates i Leonardo da Vinci): tylko w ostatnich dwu latach szkolnych 869.817 zł (pozdrawiam serdecznie dyrektorów!). We wcześniejszych latach podobnie.2. Skuteczne wnioskowanie o pieniądze z 0,6% rezerwy części oświatowej budżetu państwa (nie unijne, ale mocno się przydawały i też należało o nie powalczyć, pisząc wnioski) – tylko w ostatniej kadencji ponad 3 mln zł (dziękuję dyrektorom i Cezaremu P.). Tego też uczyłem się z czasem. Każdego roku było lepiej.2. Realizacja trzech w sumie projektów w ramach programu PHARE 2002 i PHARE 2003 (tzw. unijne środki przedakcesyjne). Każdy z nich to kilkadziesiąt tysięcy euro na MOES (modernizację oferty edukacyjnej szkół) – dwa projekty w ZSM (ten ostatni w złotówkach to 186.771 zł) i jeden w ZSOiZ (ukłony dla nauczycieli - autorów części „merytoryczno-zawodowej”). I co istotne: praktyczne umiejętności w czasie realizacji wszystkich etapów realizacji wniosku: aplikacja + podpisanie umowy + przetargi + zakup wyposażenia + wnioski o płatność + rozliczenie = POZYSKANIE PIENIĘDZY. A procedura dokładnie taka sama jak przy realizacji projektów strukturalnych (ze ZPORRu czy – co przed nami – z RPO lub programów operacyjnych). Kto to przeszedł, to wie – tysiące pieczątek, „każde słowo się liczy”, stresująca formuła konkursu i szok unijnej biurokracji. Jestem jedną z osób, która ma to za sobą. I chce mieć „TO” jeszcze wiele razy... 3. Wreszcie ZPORR. „Najtrudniejsze” ze wszystkich unijnych pieniędzy - działanie 2.2.„Wyrównywanie szans edukacyjnych poprzez programy stypendialne” – słynne „stypendia unijne”. Pokonując rozliczne trudności, zrealizowaliśmy dotychczas 2 projekty na łączną kwotę 1.377.632 zł (ostanie zaległe pieniądze przyszły 22 grudnia) oraz pozyskaliśmy ponad 660.000 zł na projekt tegoroczny (czyli w sumie ponad 2 mln zł). Ostatni wniosek aplikacyjny, który współredagowałem, otrzymał 94 pkt. na 100. Dlaczego „najtrudniejsze pieniądze”? Bo wniosek inwestycyjny (drogowy czy np. na szpital lub szkołę) rozliczyć można jedną bądź kilkoma fakturami, opatrzyć protokołem końcowym odbioru robót i już. Zaś do jednego wniosku o płatność w projekcie stypendialnym dołączaliśmy – uwaga – ponad sześć tysięcy faktur i dokumentów równoważnych (!!!). Podkreślam: przeżyłem to, popełniałem błędy, uczyłem się na nich. Pisałem projekty stosownych uchwał rady powiatu. Często pracowałem do późnych godzin wieczornych (bo ktoś z instytucji wdrażającej – Urzędu Marszałkowskiego – wymyślił coś „na wczoraj”). To moje doświadczenia i sukcesy. Czy jestem – jak o mnie piszecie – „wysoce kompetentny i doświadczony” ? Nie wiem. Ale wiem, co już umiem. Wiem, czego jeszcze nie wiem. To dużo. Wiem wreszcie, na kogo mogę liczyć. Moje urzędnicze doświadczenie (od biegłości w czytaniu ze zrozumieniem i pisaniu po praktyczną znajomość procesu legislacyjnego), dobre relacje w dotychczasowej współpracy z radnymi czy osiem lat współpracy z grupą kilkunastu osób zajmujących stanowiska kierownicze mogą tylko pomóc. Dlatego jestem dobrej myśli. Dlatego powiedziałem – TAK. Dariusz KwaśniewskiPS. Życzę wszystkim szczęścia i samych sukcesów w 2007 roku. Wy życzcie mi ich także. W 2007 i trzech kolejnych. A potem mnie rozliczycie.

  • Brawo Panie Darku! To są konkretne słowa! Z szacunku do Pana i jakości jaką reprezentuje bolesławiecka PO nie będę dalej tutaj polemizował z tymi, którzy w PiSowsko-romanowo-rydzykowym stylu szkodzą tylko rozwojowi naszego regionu. Życzę Panu wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Panie Dariuszu! Życzę Panu sukcesów, choć wierzę, że one i bez moich życzeń na pewno będą Pana udziałem. Żal, że nie uczy Pan już w szkole, ale doskonale Pana pamiętam, jako człowieka kipiącego energią i pomysłami - to można wykorzystać nie tylko w szkole. Dobrze, że napisał Pan o sprawie budowlanki. Znałam ją w nieco zniekształconej wersji. Drogi Polithekonie! Co do jakości bolesławieckiej PO, nie jest ona reprezentowana na nieszczęście przez ludzi pokroju jedynie pana Kwaśniewskiego. Polithekonie, napisaleś poprzednio również o Bolesławcu, że to prowincja (na prowincji wygrywa PiS). PiS wygrał jednak w mieście, a powiatem (bardziej prowincjonalnym przecież, bo w wyborach biorą udział również ludzie z okolicznych wsi i Nowogrodźca) rządzi PO z SLD. Nie do końca więc Twoja teoria się potwierdza. Niemniej jednak prowincja, choć w powszechnej opinii, jest czymś gorszym, tak naprawdę nie musi być niczym złym. Na prowincji na przykład łatwiej jest o osobisty (i często przekuty na dobro ogółu - przepraszam za górnolotne słowa) sukces. Czy miałby na niego szansę pan Kwaśniewski (lub ktokolwiek inny) we Wrocławiu albo w Warszawie? Owszem, miałby, ale o ile mniejszą! Zwłaszcza polonista (co solą w oku nawet wielu bolesławianom). Na prowincji szybciej widać efekty pracy, łatwiej zweryfikować nasze osiągnięcia z opinią ogółu na ich temat. Tutaj też osób pokroju pana Kwaśniewskiego czy pana Ogrodnika potrzeba bardziej niż gdziekolwiek indziej, bo przeciętniactwo zbyt często dochodzi do głosu (uosobione nie tylko orzez reprezentantów bliższego mi, niekoniecznie moherowego i rydzykowego, PiSu, ale i inteligenckiej, wyważonej i mądrej PO). Mam jedno pytanie. Do tej pory nikt go nie sformułował, a ja się na tym nie znam. Dotychczas w zarządzie były cztery osoby, teraz jest pięć. Czy nie mogłoby pozostać tak jak było, z uwzględnieniem obecości pana Kwaśniewskiego w owym zarządzie? Czym zajmują się pozostali członkowie? Czy ich obecność w zarządzie jest konieczna? Rozumiem potrzebę ściągania pieniędzy unijnych do powiatu. To oczywiste! Kto więc zajmował się tym w poprzedniej kadencji, skoro okazuje się, że teraz potrzebna jest piąta osoba, a poprzednio były tylko cztery? Jakość bolesławieckiej PO nie jest chyba tak ogromna, skoro idea taniego państwa (której nie reazlizuje wg opinii tejże partii PiS) nie jest też realizowana przez PO.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Darku! Polecam panu podstawową literaturę z zakresu zarządzania organizacją. Zapewne dowie się Pan z niej co to jest analiza SWOT i nie będzie się pan więcej narażał na obnażanie swojej niekompetencji. pozdarawiam. życzej przyjemnej lektury.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pati. Analiza swot, dzięki której ocenia się czynniki wewnętrzne (mocne i słabe strony) oraz zewnętrzne (szanse i zagrożenia), jest w uproszczeniu znalezieniem za i przeciw realizowanych przesięwzięć. Użyteczność tej prostej analizy jest duża. Nie trzeba jej stosować jedynie w odnisieniu do firm czy organizacji. Każdy po elementy tej analizy sięga na co dzień. Nawet kupując dżinsy: mocna strona dżinsów, które mi się podobają, dobrze w nich wyglądam, ale są drogie: moje dobre samopoczucie. Słaba: pustki w portfelu. Szanse: będę postrzegana jako bardziej atrakcyjna osoba. Zagrożenia: koleżanki będą mi zazdrościć i będą mnie obgadywać:) :) :) Pan Kwaśniewski nie miał chyba zamiaru objaśniać dokładnie na łamach forum, czym jest analiza SWOT, w związku z czym nie wiem, po czym wnosisz, Pati, że nie rozumie jej idei.

  • do Kachy.Ponieważ jestem wielkim zwolennikiem "prowincji", jako właśnie takiego ludzkiego, nowoczesnego miejsca, gdzie wiele spraw nurujących obywateli można zrobić lepiej i szybciej niż w wielkich anonimowych miastach, krytykuję styl rządzenia w Bolesławcu, gdzie pan prezydent nie chce rozmawiać z obywatelami na temat PROJEKTÓW, PRZYSZŁOŚCI, na temat tego, że miasto jest NASZE WSPÓLNE. W oczach Romana, po wygranych wyborach jest czas na cichą zemstę, na bierność, na wyrzucanie "do innej piaskownicy niż ta zwycięzców" - nazywa się to ostracyzm. Zaścianek więc i "prowincja" to STYL RZĄDZENIA obecnej ekipy w ratuszu.PO jest szansą na wyjście Bolesławca z tej dolnośląskiej mapy zaścianka na mapę miasta z przyszłością. Atakowany przez rydzykowo-romanowo-pisowską grupę anonimowych internautów tego portalu Pan Dariusz Kwaśniewski jest postacią pozytywną, komunikatywną, chcącą służyć swoimi talentami i energią lokalnej społeczności - dokładnie tak jak wpisane ma to w swym obywatelskim programie PO. Mniemam, że wiesz już jaki zaścianek i jaką prowincję mam na myśli.Pozdrawiam!

  • Droga Pati,Kacha celnie wyjaśniła, że chodziło o skrót myślowy. Z analizą SWOT miałem do czynienia - i w teorii, i w praktyce. Wspomnę "pionierskie" czasy tworzenia POSTu (Polityki Oświatowej Samorządu Terytorialnego - rok 1997) dla naszego miasta pod kierownictwem Pani Ewy Niewodniczańskiej. To już 10 lat temu...Rozumiem, że chciałaś znaleźć coś "be" w mojej wypowiedzi. Czy Ci się udało, nich ocenią inni. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę internetowej aktywności na "tak" w Nowym 2007 Roku (nawet z odrobiną "eleganckiej złośliwości").Dariusz Kwaśniewski

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polithekonie!Kiedy pisałeś pierwszy raz o prowincji, miałeś na myśli to jej złe oblicze (mówię o tym poście, w którym pisałeś o zwycięztwie PiSu w naszych lokalnych wyborach). Nie można jednak powiedzieć, że PiS zwyciężył bezwzględnie (patrz: powiat), a przecież to, że PO współrządzi powiatem, nie oznacza, że powiat jest mniej zaściankowy od miasta. Poza tym zaznaczam po raz wtóry, że nie przychylam się do opinii, by bolsławiecka PO ma wysoką jakość. Gdyby ją mierzyć jedynie tym, jakim człowiekiem jest pan Kwaśniewski, w moim uznaniu nie byłoby jej równych. Ale tak się nie da. Każda ze stron poliycznego sporu, który rozgorzał w bolesławcu, ma swojej jasne i ciemne strony. Cieszę się, że pan Kwaśniewski jest członkiem zarządu PO, pan Ogrodnik wiceprezydentem. Cieszę się również, że pan Stasik nie jest prezydentem miasta. No i teraz nareszcie do rzeczy: zaściankowość dla mnie to sposób myślenia. Tam gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie. To właśnie widać na każdym szczeblu polskiej polityki. To dla mnie jest zaściankowe, prowincjonalne. Nie jesteśmy wciąż społeczeństwem obywatelskim. Ciągle się kłócimy, oceniamy ludzi jedynie na poziomie ich przynależności partyjnej, świetnie sprawdzamy się w wojenkach, szkalowaniu. Ha! Jestem młoda i nie miałam okazji walczyć z poprzednim systemem, a mimo to obserwuję, że większość z nas, bez względu na wiek i sympatie polityczne, wciąż czuje potrzebę walczenia ze wszystkimi i ze wszystkim. Pisałam już - PO nie jest mi bliska - mimo to zastanawiałam się, czy głosować na pana Kwaśniewskiego, bo interesował mne człowiek bardziej niż partia. I tego mi brakuje w myśleniu o przyszłości bolesławca. Brakuje mi stawiania na ludzi.Mówiąc krótko - prowincja to albo inercja umysłowa (może dotyczyć także warszawiaków czy berlińczyków) albo lokalizm, pojmowany przeze mnie jako zadowolenie z tego, gdzie się mieszka, szacunek do okolicy wyrażający się również w trosce o to miejsce. Mam nadzieję, że mimo wszystko obecne władze miejskie i powiatowwe nie są prowincjonalne w pierwszym tego słowa znaczeniu. A naprawdę myślę, że warto się nad tym zastanowić, czy tylko bolesławiecki PiS bywa zaściankowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wracając do tematu pana D. Kwaśniwskiego uważam, że jest on osobą, która będzie godnie i sumiennie sprawować swoje obowiązki na tym stanowisku. Pan Dariusz dał się już poznać, jako znakomity nauczyciel, wychowawca (uczył mnie języka polskiego). Podczas wieloletniej pracy nauczyciela w ówczesnej Szkole Podstawowej nr 1, wielu młodym ludziom wskazał drogę i wytłumaczył czym kierować się w życiu, aby być dobrym człowiekiem i godnie żyć. Następnie (już jako naczelnik wydziału EKKFiS w Starostwie Powiatowym) realizując projekty edukacyjne, związane z integrowaniem polskiej i niemieckiej młodzieży pokazał ogromny zapał do pracy z młodymi ludźmi oraz, że potrafi przejmować inicjatywy organizacyjne (w tym także pozyskiwanie środków finansowych na cele bezpośrednio związane z inwestowaniem w bolesławiecką młodzież). Dzięki osobą takim, jak pan Kwaśniewski, bolesławiecka młodzież ma szanse rozwoju, a jednocześnie może pozytywnie kreować wizerunek naszego miasta oraz całego powiatu, za co serdecznie dziękujemy. Twierdzę, że pan Dariusz Kwaśniwski jest osobą, której możemy zaufać.Gratulacje panie Darku!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    a mysle, ze Darek to równy gosć. jeden z niewielu na których mozna liczyc w tym mieście. dobrze sie stało, że to jego wybrali

  • Jest w każdym miejscu jakiś "genius loci". Wypracował go BÓG w postaci konstelacji krajobrazu, klimatu, roślin, zwierząt i ludzi a w końcu stworzył w ten sposób sioło, z którym się identyfikujemy i gdzie czujemy się poprostu duchowo dobrze, czyli swojsko. Sadybą tą kierują ludzie, którzy przyzwalają jednostkom na rządzenie, kierowanie, publiczne wypowiadanie sądów a poprzez to określają samych siebie, gdyż intuicyjnie cedują własne intencje na tych, którzy mają wiecej czasu, energii, inspiracji, talentów, wiedzy, refleksji i aktywności. - Takim jesteśmy gotowi powierzyć nie tylko większe kompetencje ale i przywileje, - którymi są przykładowo większe zarobki.Są w naszym JEDNAK świecie i szarlatani, którzy oszukują, manipulują czynami i słowami, a których również potępia Kościół. Tacy, którzy myślą tylko o samozadowoleniu, samorealizacji, własnej egzystencji, którzy mają społeczeństwo za bandę debili, którzych można wykorzystać do realizacji własnych egoistycznych celów. Czy uwielbienie Piotra Romana BYCIA w świecie feudalnych konstelacji pałacu w Kliczkowie, ekskluzywnych koncertów w bolesławieckich kosciołach finansowanych z pięniędzy podatników i autoreklamujących "wystąpień" na sali Miejskich Rajców można zaliczyć do AKTYWNOŚCI NA RZECZ LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI? Gdzie TEAMATY?, gdzie PROGRAMY? gdzie SPOŁECZNOŚĆ?Dariusz Kwaśniewski jest skromnym człowiekiem, który pracuje na rzecz społeczności i naszego wspólnego dobra. I DLATEGO OBYWATELE zgłaszajcie swoje pomysły dotyczące przedsiębiorczości, ponieważ wiem, że w swoich kompetencjach pomoże wam ten skromny człowiek. Pozdrawiam atakujących mnie furiatów i wszystkich normalnie myślacych.

  • POLiTHEKONTo oczywiste dla wszystkich, że Twoja racja jest twojsza i jedynie Ty posiadasz patent na mądrość, prawdę i obiektywizm, a Ci którzy się z Tobą nie zgadzają to kretyni i furiaci ;-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Stefan9może nie wszyscy ale ty na pewno.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do POLiTHEKON!!Cytat-"Dariusz Kwaśniewski jest skromnym człowiekiem, który pracuje na rzecz społeczności i naszego wspólnego dobra.I DLATEGO OBYWATELE zgłaszajcie swoje pomysły dotyczące przedsiębiorczości, ponieważ wiem, że w swoich kompetencjach pomoże wam ten skromny człowiek."-To ten skromny człowiek z którego megalomanii nawet psom butów nie uszyjesz powinien mieć kompetencje z których wypływają pomysły na rozwój przedsiębiorczości. Może ten skromny facet jakąś fabrykę pokaże co postawił lub technologię którą wdrożył, może coś jest produkowane albo są jakieś usługi według jego wdrożenia. Jedno wiem jak ten pan D.K. przyszedł na naczelnika to my ludzie światli mieliśmy nadzieję, że wciągu czterech lat nastąpi poprawa jakości nauczani w średnich szkołach. Nadzieje te spełzły na niczym czyli tym samym co za czasów komuny. Bez solidnego dokształcania pozalekcyjnego nie mają szans na studia w renomowanych uczelniach.No i znów biednemu wiatr w oczy.POLiTHEKON nikt ciebie nie atakuje bo niema co, na laurki jednozdaniowe bez konkretów nie ma mocnych.Pozdrawiam

  • Już czułem się nieswojo, ale na szczęście orion wrócił na portal i znowu będzie można poczytać coś orginalnego, inspirującego, zgłębić fragment bolesławieckiej, zaściankowej mentalności. Jak ja to lubię! I dzięki orion żeś taki uparty w tej postawie obrońcy szlachetczyzny! Lubię Cię czytać, gdyż przypominasz mi cały czas tą polską historyczną epokę z końca XVIII wieku. A poprzez to wiem jak współcześnie nie wolno postępować.