Problem z samochodem

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam mam pytanie... Wczoraj rano po mroznej nocy po przejechaniu ok 10 km nagle zapaliłą mi sie kontrolka oleju. Zatrzymałam sie i otworzylem maske i cały silnik byl schlapany olejem. Bagnet był wysunięty (otwarty). Kupiłam dany olej i dolałam prawie 4 litry (chyba dużo) czyli wniosek ze cały wyciekl co moze byc tego przyczyna Po zalaniu normalnie wróciłam do domu. Dzisiaj rano odpaliłam samochód pochodził chwile i znów zapaliła się kontrolka zgasiłam samochód po chwili wygiągnęłam bagnet i nagle olej zaczął pryskać- co się mogło stać? Samochód stoi i czeka na mechanika... Chodzi tu o Mercedes A klasa 170 Diesel 2002r.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W/g mnie odpowietrzanie silnika się zapchało.
    2012-02-13, 16:29Ew uszczelka pod głowicą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli? :).
    2012-02-13, 16:32Hmm... cuda, cuda się dzieją!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli co tam się mogło stać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Samohut nawalił.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odma zatkana.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To co się mogło stac będzie wiedział tylko i wyłącznie mechanik. Dziwię Ci się że zwracasz się ze swoim problemem do forumowiczów, zresztą sama widzisz jakie dostajesz rady. Życzę Ci aby to nie była poważna awaria i abyś poniosła jak najmniejsze koszty finansowe.

  • Bruce, za to ty pomogłeś najwięcej. Komentarze są jak najbardziej na miejscu (prócz tych chamskich).
    Kobieta po to się pyta, by móc ocenić koszty naprawy.
    Powyższe opisane objawy wskazują raczej na zatkaną odmę, co znaczy rurka, która odpowietrza silnik w układzie smarowania. Powód w zimie na nie dogrzanym silniku wytrąca się osad z oleju który może zatkać właśnie wyżej wymienioną odmę, można sprawdzić na korku wlewu oleju czy nie ma na nim czegoś w rodzaju kożucha.
    Tu koszta nie będą takie wysokie.
    Natomiast jeżeli to uszczelka pod głowicą, należy się spodziewać już trochę większych kosztów.

    Samochód to nie człowiek, a mechanik nie lekarz. Dużo ludzi się zna na autach i myślę że potrafią więcej pomóc, dużo mechaników to naciągacze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe Goldenhand czy jak zachorujesz na grype lub raka to idziesz po porade do sąsiada, czy szukasz specjalisty? Twoje myślenie jest błedne jeśli twierdzisz, że mechanik to nie lekarz. A kto? Chyba po coś wymyślono zawody? Dlaczego akurat mechanik ma być naciągaczem? Ja osobiście udałabym się z tym autem do warsztatu samochodowego, tak też chyba postąpiła ta pani. Powodzenia i udanej naprawy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lekarz i mechanik samochodowy to dwa pokrewne zawody. Jeden i drugi musi postawic diagnozę, tylko jak ten pierwszy się pomyli skutki mogą byc nieobliczalne, natomiast co do drugiego też jest ryzyko ale dużo mniejsze bo to tylko auto. Chociaż jak się tak dokładnie zastanowic, to układ kierowniczy, przewody elektryczne zaoliwiony silnik też niosą ze sobą niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.