Brak pracy w Bolesławcu

  • A gdzie ja mówię że to jest to samo? Wizy są dla ludzi a cła dla towarów.
    Wolny rynek to zatrudnianie kogo chcę i robienie interesów z kim chcę?
    Jeżeli państwo mi tego zabrania to nie ma wolnego rynku. Jeżeli USA miało restrykcyjną politykę imigracyjną to tak naprawdę nie było tam wolnego rynku.
    Musicie się zdecydować czy wolny rynek to definicja braku obostrzeń ze strony państwa czy wolny rynek to USA :)
    Tak samo komunizm to teoria Marksa a nie że komunizm to Rosja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dyskutujesz o wolnosci jak o poziomie cukru w cukrze. Wolnosciowcem byl Friedman i byl nim tez Rothbard. Tylko obaj w innym stopniu. Co nie zmienia ze poglady jednego i drugiego sa prorynkowe.

  • Czy wolnością dla biznesu jest nałożenie przez państwo cła na import podzespołów i wiz dla moich przyszłych pracowników?
    Ja w twojej wypowiedzi widzę gospodarkę narodową a nie wolnościową.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A gdzie ja pisałem o cłach? Wolność gospodarcza nie ma nic wspólnego z ruchem bezwizowych, poczytaj Misesa czy Smitha. Państwo może działać w obrębie swoich granic a nie poza nimi.

  • Może działać ale biznes wykraczający poza granice państwa w takim wypadku może być tłumiony przez państwo i tu wolności nie ma. Po co mam czytać? Wolność to wolność ,żadna inna teoria tego nie zmieni.
    Jeżeli państwo może działać w swoich granicach to możemy mówić o samowystarczalności. Jeżeli samowystarczalność jest prawidłowa to teraz rozumiem nakładanie embarga przez USA na inne państwa :)
    No ale nie rozumiem już przypierdzielania się do samowystarczalnej Korei Północnej :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konik nie rozumiesz widocznie ze polska moze regulowac tylko wlasny rynek i tylko tu wprowadzic wolnosc gospodarcza a jak to wyglada w praktyce to sobie zobacz na podstawie Hongkongu. Nie byli samowystarczali ale z uwagi na brak cel wszyscy chcieli z nimi handlowac i do momentu gdy na tym panstwie lapy nei polozylo CHRL to mieli tam raj,

    "Jeżeli państwo może działać w swoich granicach to możemy mówić o samowystarczalności. ".

    Ty nic nie rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz co ci napisalem. Brak cel to nie brak wiz i na braku cel sie zyskuje. Brak wiz w sytuacji gdy masz przy granicach biedne kraje socjalistyczne spowoduje naplyw bezrobocia z tych krajow.

  • No więc ja dalej nie rozumiem kapitału i pieniądza co granic nie uznaje.
    Nie wiem czego się bać otwierając granicę, przecież lepszy pracownik wypiera gorszego, lepszy pieniądz wypiera gorszy, lepszy produkt wypiera gorszy a lepsza firma gorszą.
    Cło i wiza stawia zaporę dla pracowników i produktów, być może lepszych i tańszych. A ty tu mówisz że to nie tak i bez tego można się obejść.
    A co z wolnością wyboru w interesach?
    Nie rozumiem też obalania "komunizmu" przez zachód. Tak bali się biedoty bezrobotnej że ich chcieli do siebie przyjąć? Przecież powinni nie dotykać się wschodu nawet kijem 10 metrowym bo to upadek dla gospodarek ościennych.
    Podejrzewam że taka wolność gospodarcza jak chcę ci wmówić mogła by być samobójstwem dla kraju dlatego nie jesteś tego entuzjastą :)
    Wychodzi mi że jesteś półwolnościowcem gospodarczym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No skoro nie rozumiesz to twoj problem. Juz Ci mowilem - dyskutujesz o ilosci cukru w cukrze. Jestem za wolnoscia gospodarcza ale jestem konserwatywnym liberalem a nie skrajnym libertarianinem. Tobie blizej do anarchii niz do jakiejkolwiek sensownej postawy wolnorynkwej.