Potrzebuję pomocy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwracam się do państwa z ogromną prośbą. Potrzebuję pomocy we wszystkim. Zostałam sama z niepełnosprawnym dzieckiem. Nie mogę podjąc pracy ponieważ dziecko potrzebuje stałej opieki, nie mam nic może ktoś ma pralkę (piorę ręcznie), lodówkę (jedzenie wystawiam za okno)boję się ciepła. Potrzebuje jedzenia, pościeli i środków czystosci. Ubranek dla dziecka na 4 latka, dziewczynka, pampersów. Jężeli ktoś może mi pomóc to bardzo prosze. Mój numer telefonu 534597005. Dziękuję bardzo za wszelką pomoc.

  • A byłaś w pomocy społecznej?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłam, mam niewielką pomoc finansową. Nie miałam gdzie mieszkać, musiałam wynająć mieszkanie za 600 zł. Nie mam w nim nic. Byłam u prezydenta i miuszę czekać nawet na socjalne mieszkanie. Jestem bez środków do życia. A muszę żyć dla córki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozumiem, sytuację, a skąd dostęp do internetu ma Pani?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moment- a jak żyłaś do tej pory? Musiałas gdzieś mieszkać, na czymś spać i za coś się utrzymywać. I nagle Ci tego zabrakło? A co z ojcem dziecka i jego obowiązkach w związku z tym? Może sie to komuś nie spodobać co napisałam ale ostatnimi czasy co raz więcej jest takich ogłoszeń, że samotna matka nie ma nic i prosi o pomoc. Dla mnie jest to po prostu dziwne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chce opisywać gdzie mieszkałam i co się stało. Nie chcę do tego wracać. To było dramatyczne przeżycie. Dostęp do internetu mam od koleżanki, która też stara mi się jakoś pomóc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy w życiu przechodzi jakieś dramaty ale jeżeli wyciąga się rękę o pomoc to trzeba pewne sytuacje wyjaśnić bo niestety wiele jest w dzisiejszych czasach naciągaczy.
    Rodziny nie masz jakiejś?
    Po za tym od pomagania są odpowiednie instytucje PCK czy Caritas.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie jestem naciągaczem. Może ktoś ma niepotrzebne rzeczy, które wyrzuca się czasem albo są niepotrzebne. Przykro mi, że prośbę o pomoc się tak krytykuje. Nie życzę nikomu żeby się znalazł w takiej sytuacji jak ja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To nie krytyka tylko ostrożnośc i wcale się nie dziwię że ludzie podchodzą do tego z dystansem. Wiem że MOPS, PCK, czy inne instytucje charytatywne nie pozostawiają takich ludzi bez pomocy. Może jestem w błędzie, ale coś mi tutaj nie pasuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli ktoś może pomóc tej Pani, niech to zrobi, jak nie może bądź nie chce to niech nie komentuje zniechęcając innych. Co za naród. Na jakim świecie wy żyjecie, że myślicie że opieka społeczna na pomaga, albo inne instytucje. Szybciej bele żul spod sklepu otrzyma pomoc, niż ktoś kto tego naprawdę potrzebuje. Życzę Pani Samotnej Matce dużo więcej dobroci i zwykłej ludzkiej życzliwości od otoczenia niż otrzymała na tym forum. Powodzenia!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aga daj przykład i pomóż tej Pani. Same życzenia tutaj nie wystarczą.

  • Dlaczego nie zgłosisz się do domu samotnej matki? Tam na pewno pomogą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aga dziękuję za ciepłe słowa. Chce powiedzieć, że pralkę już pan chce mi podarować. Jestem szczęśliwa. Dziękuję bardzo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Bruce: Wierz mi, że choć sama nie mam życia usłanego różami, to kilka razy pomogłam ludziom w trudnej sytuacji. Niestety nie zawsze mam możliwość pomóc, ale kilka ciepłych słów tez może dodać komuś otuchy, a jeśli ktoś nie chce pomóc i do tego pluje tylko jadem, to znaczy, że nigdy nie był w takiej sytuacji.
    Należy pamiętać, ze każdy z Nas może kiedyś znaleźć się w kiepskiej sytuacji, bo życie różnie się toczy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Samotna Matko i Ago - nie dziwcie się że ludzie nie ufają, zbyt wielu jest naciągaczy a jeśli ktoś ma wątpliwości to dobrze, znaczy że się waha a to jest lepsze niż obojętność. Poza tym większości z nas nie przelewa się. Powiedz proszę co z listy potrzebnych dla Ciebie rzeczy można wykreślić poza wymienioną pralką?
    Pozostali niedowierzający - kobieta nie prosi o pieniądze, tak jak robią to naciągacze. Bolesławiec jest na tyle małym miastem że zawsze można zweryfikować przy spotkaniu osobistym kim jest osoba szukająca pomocy. Poza tym nie jest to osoba anonimowa - zostawiła swój nr telefonu.
    Bruce - dlaczego z góry zakładasz że aGaP nie kontaktowała się z Panią?