Czy ktoś lubi przynosić psie odchody do swojego domu? Odpowiedź przychodzi raczej dość łatwo. Niestety czasem zdarza się wejść na "minę"pozostawioną przez niewinnego psa i winnego właściciela, który nie zatroszczył się o sprzątnięcie"kupy". Zapach w mieszkaniu i oczyszczenie buta z kału... Dotychczasowe rozwiązania problemu walających się psich odchodów jak widać nie przynoszą większych efektów. Właściciele czworonogów nie chcą sprzątać po swoich podopiecznych zwierzątkach. Co zatem zrobić? Proponuję nowy zawód-sprzątacz zwierzęcych odchodów. Zawód pożyteczny i dla mieszkańców, i dla osoby, która chętnie wykona potrzebne czynności, bo dzięki temu będzie mieć pracę. Skąd pieniądze na to-podwyższenie i egzekwowanie kar za niesprzątanie po swoim zwierzątku lub wprowadzenie dodatkowego podatku za posiadanego psa, z którego opłacany byłby sprzątacz psich odchodów.
Nowy zawód - sprzątacz psich kup
-
-
Samo nie przylepiło się :) atrz pod nogi.
-
Miasto jest brudne i zasrane bo takiego Prezydenta mamy. On odpowiada min. za czystość w mieście, firma którą zatrudnia do utrzymania czystości nie jest należycie rozliczana przez Magistrat za wypełnianie umowy z miastem.
Widać dla Romana ważniejsza jest czystość duchowa mieszkańców (patrz ostatnia rezolucja RM) niż psie gówna na chodnikach.
We Wrocławiu w parkach, na trawnikach i alejkach spotkać można jakiegoś pracownika oczyszczania miasta (Transformers, Impel, MPO itp. ) z odkurzaczem na plecach ( coś podobnego, o odwróconym ciągu do zdmuchiwacza liści), gość chodzi, rączek SE nie brudzi i gówna usuwa.
Z podatkami to TY kochany nie kombinuj, bo SE Roman weźmie to jako postulat społeczny i dopieprzy.
Niech każdy robi to co powinien, a będzie dobrze, Roman niech zacznie pierwszy.
2012-04-07, 14:37Oczywiście proszę opacznie nie zrozumieć, że brudnego i zasranego Prezydenta mamy, nasz Prezytent jest jedynie ODPOWIEDZIALNY za stan miasta. Jaki On jest wszyscy widzą. -
~Nielubiący psich odchodów przylepiających się do butów napisał(a): Czy ktoś lubi przynosić psie odchody do swojego domu? Odpowiedź przychodzi raczej dość łatwo.
Niestety czasem zdarza się wejść na "minę"pozostawioną przez niewinnego psa i winnego właściciela, który nie zatroszczył się o sprzątnięcie"kupy". Zapach w mieszkaniu i oczyszczenie buta z kału...
Dotychczasowe rozwiązania problemu walających się psich odchodów jak widać nie przynoszą większych efektów. Właściciele czworonogów nie chcą sprzątać po swoich podopiecznych zwierzątkach. Co zatem zrobić? Proponuję nowy zawód-sprzątacz zwierzęcych odchodów. Zawód pożyteczny i dla mieszkańców, i dla osoby, która chętnie wykona potrzebne czynności, bo dzięki temu będzie mieć pracę. Skąd pieniądze na to-podwyższenie i egzekwowanie kar za niesprzątanie po swoim zwierzątku lub wprowadzenie dodatkowego podatku za posiadanego psa, z którego opłacany byłby sprzątacz psich odchodów.Szukasz pracy? :).
-
Do Anonima i zyty.
Masz rację Anonimie-warto patrzeć pod nogi, ale nie w każdej chwili się da i nie zawsze jest dość jasno.
Zyto-praca sprzątającego nieczystości jest sensowniejsza niż wiele innych, które ludzie-czasem chętnie-wykonują. -
Jestem za podniesieniem opłaty za posiadanie psa i zatrudnienie sprzątaczy, którzy z obowiązku posprzątają to czego nie chce sprzątnąć większość właścicieli psów.
-
Do"to też ja":
Miałem nadzieję, że w tym temacie nie będziemy koncentrować się na polityce.
Dzięki za przykład z urządzeniem do zbierania odchodów, uważam jednak, że kupowanie specjalnych odkurzaczy, później serwisowanie ich itd. Nie jest konieczne, wystarczą bardziej tradycyjne narzędzia. -
Jak chcesz koniecznie aby stworzono specjalne stanowisko -sprzatacza kup, z wszystkimi tzw. kosztami osobowymi (koszta pracy) - minimalna praca 1500 + koszta pracodawcy ok 1/3 z 1500, co razem daje ok 2000, x 12 miesięcy, zusy płatne urlopy, płatne chorobowe, co rocznie daje minimum 25 000 zł w plecy dla Ratusza,
To spróbuj, weź łopatkę i zacznij zbierać gówna - na razie za darmo, jako wolontariusz, a jak zauroczysz mieszkańców i Romana, może utworzą specjalne stanowisko.
Nie chcesz koncentrować się na polityce i na tym co już jest, to łap się za łopatkę, albo ucz się, abyś głupot nie pieprzył.
-
Znów jakiś idiota z nudów założył temat który jest już trzecim z kolei weż pomóż żonie czy mamie w kuchni do świąt się przygotować a nie piszesz bzdury albo zacznij działać a nie gadać to każdy potrafi bierz się za worki i szufle i marsz zbierac to co ci przeszkadza.
-
Wiecie co... ż... ygać mi się chce już tematem psich kup. A nie zawsze są psie bo i sraj... cych ludzi widziałam. A to co po sobie zostawiają... Zajmijcie się sobą. Największymi śmieciarzami są ludzie właśnie.
Psipan - jakie płacisz podatki? -
Zyto-mnie też brało na wymioty podczas zdrapywania "kupy"-najprawdopodobniej czyjegoś psa-z własnego buta. Skoro już od samego tematu psich odchodów chce Ci się"ż... ygać"to wyobrażam sobie jak strasznie odczułabyś przykrość wdychania zapachu rozgniecionych psich odchodów, które musiałabyś zdrapywać z własnych butów. Życzę Ci byś nie musiała mieć takiej konieczności.
Wiem, że czasem można spotkać ludzki kał np. Na trawniku, ale w porównaniu do psich odchodów to wyjątkowe przypadki. -
A ja tam życzę wszystkim obrońcom psich kup na chodnikach aby regularnie w te kupy wdeptywali! Codziennie! Na zdrowie!
-
~anonim napisał(a): Znów jakiś idiota z nudów założył temat który jest już trzecim z kolei weż pomóż żonie czy mamie w kuchni do świąt się przygotować a nie piszesz bzdury albo zacznij działać a nie gadać to każdy potrafi bierz się za worki i szufle i marsz zbierac to co ci przeszkadza.
Bardzo dobrze że temat jest poruszany bo w końcu morze pan prezydent zrobi coś w tym kierunku bo naprawdę jest tych kup multum a właścicieli piesków sprzątanie nie interesuje.
-
To zwracajcie uwage tym ludziom, a jak to nie skutkuje, to alarmujcie straz miejska. Co prezydent ma zrobic? Dlaczego ktos ma za nich sprzatac? W ten sposob nadal beda sprzatac, wiedzac, ze ktos ich wyreczy.
-
A może by tak pobudowac psie toalety?
- 1
- 2