P. Ryszardzie,
Ja nie widzę problemu w rozwiązaniu takiej sytuacji. Nie dyskutowałbym nawet z takim Panem. Poprosiłbym o nazwisko, potem wezwanie kierownika, jeżeli to by nic nie dało - napisałbym skargę do Dyrekcji, wysyłając jednocześnie pismo do wiadomości właścicieli oraz UOKIK-u. Myślę, że temat zostałby załatwiony.
A co do narzekania, że słabo płacą - każdy podpisując umowę ma podaną na niej płacę. Podpisując, zgadza się na nią - więc powinien mieć pretensje tylko do siebie.