To hańba.
Karygodne i chamskie zachowanie pracowników INTER MARCHE
-
-
A co jeżeli trafi sie klient nie uprzejmy i, pluje nam w twarz"? Mamy cicho siedziec jak klient nas obraża? Mialam taka sytuacje i klient jeszcze kazał się przeprosic... tylko za co co? Za to ze mi naubliżał?
-
Oj KWIK, KWIK przeczytaj co napisałaś (eś), kto pluje... ? A kto jest opluwany... ? A mianowicie po co jest ochrona bo z własnego odczucia to chyba do podejrzewania klientów-takie wrażenie odnoszę podczas pakowania zakupów przy kasie... ale skoro klient Cię obraża to ochrona reaguje i wzywa kierownika i ewentualnie Policję, jeśli taka jest potrzeba, ale pierwsze słyszę że pracownik musi walczyć z klientem na słowa i nikt nie reaguje... ? Że wobec innych stojących w kolejce toczą się jak napisane: "plucie w twarz i obrażanie... "a może po prostu czasem dochodzi do spotkania się ludzi na jednym poziomie i wtedy coś wymyka się z pod kontroli... ? Rada dla KWIK -załóż firmę i otwórz sklep, a zapewniam że wtedy nie będziesz musiał (a) "cicho siedzieć... i pozwalać na ubliżanie - wtedy to Ty będziesz ubliżać i opluwać... powodzenia w biznesie... i pamiętaj że czasem to Ty będziesz korzystać z innych usług-czego się wtedy będziesz spodziewać... miłego dnia.
-
~Hortensja napisał(a): Oj KWIK, KWIK przeczytaj co napisałaś (eś), kto pluje... ? A kto jest opluwany... ? A mianowicie po co jest ochrona bo z własnego odczucia to chyba do podejrzewania klientów-takie wrażenie odnoszę podczas pakowania zakupów przy kasie... ale skoro klient Cię obraża to ochrona reaguje i wzywa kierownika i ewentualnie Policję, jeśli taka jest potrzeba, ale pierwsze słyszę że pracownik musi walczyć z klientem na słowa i nikt nie reaguje... ? Że wobec innych stojących w kolejce toczą się jak napisane: "plucie w twarz i obrażanie... "a może po prostu czasem dochodzi do spotkania się ludzi na jednym poziomie i wtedy coś wymyka się z pod kontroli... ? Rada dla KWIK -załóż firmę i otwórz sklep, a zapewniam że wtedy nie będziesz musiał (a) "cicho siedzieć... i pozwalać na ubliżanie - wtedy to Ty będziesz ubliżać i opluwać... powodzenia w biznesie... i pamiętaj że czasem to Ty będziesz korzystać z innych usług-czego się wtedy będziesz spodziewać... miłego dnia.
Przedmówczyni (czyli kwik) przyznaję rację. Klienci są niekiedy jak lumpy. Jak bydło, które zerwało się z łańcucha. A ochrona nie reaguje, bo nie może być wszędzie. A nawet jak widzi zajście to nie zawsze warto neutralizować warczącego ćwoka (który siebie uważa za klienta. ) Uważam, że wypowiadasz się tylko dla samego wypowiadania. Nie masz wiedzy o sytuacji w handlu. Ośmieszasz się tylko swymi złotymi myślami.
-
Randuz-obyś miał rację, to nie złote myśli... ale może jednak jeden poziom -gratuluję...
-
Sa ludzie i ludziska... panie i paniska... nie dogodzisz wszystkim... zawsze znajdzie sie jakies wielkie ALE...
-
Gdzie w tym wszystkim jest Pan kierownik, dyrektor czy prezes tego sklepu? Czemu milczy? Jaka jest reakcja na zachowanie pracownika odpowiadającego za myjnię, co zrobił aby chociaż przeprosić za niestosowne zachowanie a może to klient wymyśla? Co Pan na to? Gdzie się Pan podział. Obywatel.
-
A ja auto myję 2 razy w roku przed świętami, w związku z czym unikam sytuacji jak wyżej. Ważne aby samochód był pod obserwacją typu olej, filtry, płyny, szczęki i klocki hamulcowe. Aby na czas zrobic przegląd techniczny i opłaty, a zbyt częste mycie skraca jego życie. Zapomniałem o oponach, ciśnienie i stan bieznika jest ważniejsze niż połysk.
-
~Hortensja napisał(a): Oj KWIK, KWIK przeczytaj co napisałaś (eś), kto pluje... ? A kto jest opluwany... ? A mianowicie po co jest ochrona bo z własnego odczucia to chyba do podejrzewania klientów-takie wrażenie odnoszę podczas pakowania zakupów przy kasie... ale skoro klient Cię obraża to ochrona reaguje i wzywa kierownika i ewentualnie Policję, jeśli taka jest potrzeba, ale pierwsze słyszę że pracownik musi walczyć z klientem na słowa i nikt nie reaguje... ? Że wobec innych stojących w kolejce toczą się jak napisane: "plucie w twarz i obrażanie... "a może po prostu czasem dochodzi do spotkania się ludzi na jednym poziomie i wtedy coś wymyka się z pod kontroli... ? Rada dla KWIK -załóż firmę i otwórz sklep, a zapewniam że wtedy nie będziesz musiał (a) "cicho siedzieć... i pozwalać na ubliżanie - wtedy to Ty będziesz ubliżać i opluwać... powodzenia w biznesie... i pamiętaj że czasem to Ty będziesz korzystać z innych usług-czego się wtedy będziesz spodziewać... miłego dnia.
Tak sie sklada, że pracuje w malym sklepiku gdzie ochrony niestety nie ma i raczej robie zakupy po innych sklepach i jakoś nigdy nikogo sie nie czepiam, bo klient ma prawo wymagac". Ma prawo, ale niech to robi grzecznie, bez obrazania i ubliżania obsludze.[/blockquote]
2012-04-13, 09:10 -
KWIK. Jakie pseudo taka wypowiedź. Nie tylko w inter ale w innych marketach też, niektóre paniusie na kasach robią łaskę, że oddychają. A nie daj boże zwrócić uwagę. Jak to stwierdzono w jednym ze skeczów kabaretowych: Klient nasz pańiii... Skoro wybrało się pracę w usługach i zawód sprzedawcy-kasjera to trzeba zamknąć buźkę i usługiwać. Pozdrawiam.
-
A pani z bricomarhe która bardzo lubi warkoczyki, nie powinna tam pracowac, jest ordynarna, wulgarna i nie wie co się wokół niej dzieje!
-
Najlepszym wyjściem jest nie korzystać z usług tej placówki! Ja zostałem w inter marche dwa razy oszukany i więcej tam nie chodzę. Chciałem porozmawiać z właścicielem lub osobą prowadzącą ten sklep to nigdy? Tej osoby nie było. Panowie z ochrony pilnują aby ktoś nie zjadł batonik lub cos wartościowszego. Oni mnie informowali uśmiechając się tajemniczo, że szefa nie ma? Ogólnie mówiąc szkoda śliny!
-
~jojo napisał(a): KWIK. Jakie pseudo taka wypowiedź. Nie tylko w inter ale w innych marketach też, niektóre paniusie na kasach robią łaskę, że oddychają. A nie daj boże zwrócić uwagę. Jak to stwierdzono w jednym ze skeczów kabaretowych: Klient nasz pańiii... Skoro wybrało się pracę w usługach i zawód sprzedawcy-kasjera to trzeba zamknąć buźkę i usługiwać. Pozdrawiam.
Akcja rodzi reakcję. Jeśli uśmiechasz się do człowieka, wówczas i on uśmiechnie się do ciebie. Jeśli przywitasz kasjera(kę) miłym słowem bardzo prawdopodobne, że on się tym samym odwdzięczy. Natomiast jeśli spotykasz tylko naburmuszone kasjerki... sam jesteś sobie winny(a). Widocznie na to zasługujesz!
-
Zastanówmy się, czy każdy z nas miałby cierpliwość do klienta, który stale jest niezadowolony, któremu zawsze coś nie pasuje, bo w swojej pracy przeżywa flusrtacje... i jest okazja się dowartościować.
Te kobiety też pracują na swój kawałek chleba-bądżmy wyrozumiali tak jak... wyrozumiali jesteśmy dla własnych błędówNie jestem pracownikiem... żeby było jasne, nie bronię nikogo, ale niech każdy najpierw przyjrzy się własnej pracy. -
~ewe napisał(a): Dziwisz sie? Sklep jest pewnie czynny do godz 21 i watpie, żebys do tego czasu zdażyła zrobić zakupy. Sama pracuje w sklepie i nie raz juz mam zamykac a tu klient wypadało by obslużyc, ale z drugiej strony szlag trafia jak trafi sie maruda, przez która spózniasz sie na autobus do domu. Oczywiście że mnie to dziwi-skoro do 21 sklep jest czynny to przed 21 mam prawo wejść.[/blockquote]
2012-04-13, 19:32[blockquote]~pracująca mama napisał(a): Wstydziła byś się pisać o SZEŚCIU MINUTACH mają prawo być zmęczone pewnie ci żle z ryja patrzy dlatego cie nie wpuścił wredne babsko.
Wstydzić to ty się powinnaś pracująca MAMO takich prostackich komentarzy. Ładny przykład dajesz MAMO. Mnie nie dziwi że kasjerki są zmęczone-po tylu godzinach mają prawo ale i ja mam prawo wejść 6minut przed zamknięciem i tyle.