Ja nie mam zielonego pojęcia, jak to się mogło stać. Sam jestem byłym uczniem pani Joanny i – jak wielu innych – nic z jej lekcji nie wyniosłem. No cóż. Przygotować pokazową lekcję można, co innego poprowadzić normalną.
Nauczycielka z I LO wygrała sprzęt dla szkoły
Dyskusja dla wiadomości: Nauczycielka z I LO wygrała sprzęt dla szkoły.
-
-
Gratuluję profesor Misiurze! Swoim udziałem w konkursie i wygraną pokazała, że nie tylko młodzi nauczyciele, ale również ci starsi, potrafią wymyśleć coś nowego i atrakcyjnego. Pewnie przygotowanie takiego scenariusza wymagało sporej pracy, ale jak widać, opłaciło się.
-
No widzę, że zdania są wręcz skrajne. Ja osobiście nie przepadam za lekcjami z panią Misiurą. Zdaję sobie sprawe, że ujmuje ona wszystkie ważne zagadnienia i jest bardzo mądrym człowiekiem, ale gubię się w jej toku myślenia. Co do tablicy - od czasu gdy znalazła się w tej szkole, tylko dwa razy byłem świadkiem jej użycia (w tym jeden raz podczas dni otwartych szkoły). A szkoda, bo uważam, że to urządzenie ma ogromny potencjał dydaktyczny (i higieniczny, bo nie brudzi rąk).
-
ROTFL! Moim zdaniem to jedna z najsłabszych nauczycielek w I LO... pokazowe lekcje i inne tego typu pitu-pitu to jest to co pani M. lubiła najbardziej. Gorzej, jak przychodziło do wytłumaczenia normalnych zagadnień...
-
Po lekcjach z Panią M. zapamiętałam tylko jedno zdanie; "prosze obrócić ekerke w kerunku okenka" , lub papiloty we włosach:) Gdyby nie lekcje fizyki z Panią M. to I Lo byłoby najnudniejszą szkołą w całym Bolesławcu a tak jest inaczej...choć lekcje faktycznie nie były zrozumiane to przynajmniej były śmiesznie.
-
Mamy dwa słupy ale prosze się przyjżeć temu środkowemu - zastępstwo wtedy było!
- 1
- 2