A może ostatecznie szykuje się sprzedaż ZEC-u i trzeba było ta Panią wcisnąć bo może jakieś pieniążki z tego będą nie wiem ktoś się orientuje czy taka rada nadzorcza jakieś premie czy inne tego typy bonusy z tego tytułu dostaje?
Katarzyna Babijczuk w radzie nadzorczej ZEC-u
Dyskusja dla wiadomości: Katarzyna Babijczuk w radzie nadzorczej ZEC-u.
-
-
Pani Babijczuk ukończyła kurs kandydatów na członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa zorganizowany przez TWP OR w Zgorzelcu. Zdała egzamin państwowy w MSP. Jeśli chcesz powtórzyć jej sukces zapisz się na taki kurs. TWP OR w Zgorzelcu rozpoczyna kurs na poczętku kwietnia. Kosztuje 2000zł. Aktualnie przyjmują zapisy, a wykłady poprowadzą najlepsi fachowcy z Ministerstwa Skarbu Państwa. Zapraszamy.
-
~TWP OR w Zgorzelcu napisał(a): ... a wykłady poprowadzą najlepsi fachowcy z Ministerstwa Skarbu Państwa. Zapraszamy.
Najlepsi fachowcy? Tacy jak Skrzypek, Balcerowicz, Bielecki czy Rostowski?
Fachury "po chu*u fest".
Na takich fachowców to tylko wysłać -
Tyle wam zostało jak tylko bronic decyzji prezydenta... ale wiadomo żę gdyby 10 0sób o identycznych kwalifikacjach starało się o to miejsce w radzie to na 10 prób zawsze wybrano by Panią Babijczuk... i nie pitolcie że było by inaczej... KOLESIOSTWO w naszym mieście stoi wyżej niż Konstytucja :D.
-
Ktoś zagłosował na PR...
-
Członek w radzie nadzorczej Spólki Komunalnej nie musi mieć żadnego kursu. Kurs ten obowiązuje w Spółkach Skarbu Państwa. Głosowałem na Romana, lecz to co wyprawia ten człowiek przechodzi wszelkie wyobrażenia. Mamy w gmine najwyższe podatki i opłaty. Żadna inna gmina w Polsce nie ma większych a ulg dla małych i średnich inwestorów żadnych. Bolesławianie głosowali na Romana a on po wagraniu, zatrudnił w administarcji kolesiów z poza Bolesławca. Tak nie może być. Pracę powinni otrzymać wyborcy, czyli bolesławianie. Zadłużył miasto i się śmieje biorąc kilkanaście tysięcy złotych z budżetu Gminy.
-
Teraz Katarzyna B. A nie tak dawno fuchę w MZGK dostał pan radny Wojciech K.
-
Nie orientujesz się Jarku to nie wypowiadaj się na forum. Członek każdej Rady Nadzorczej musi mieć ukończony kurs i zdany egzamin w Ministerstwie Skarbu Państwa. Nie ma znaczenia czy jest to spółka miejska czy Skarbu Państwa. Różne są tylko wynagrodzenia bo w spółce miejskiej członek zarabia tysiąc zł, a w spółce skarbu państwa ponad 4 tys.
-
Czy zasiadający w spółkach za egzamin płacą z własnej kieszeni? I drugie pytanie. Jak tłumaczyć, że ludzie podchodząc do egzaminu już wiedza, że niebawem będą zasiadać w radach nadzorczych? (Bo jakoś zbiega się ze sobą jedno z drugiem. ).
-
Egzamin pokrywasz z własnej kieszeni. Koszt egzaminu to 850 zł za każde podejście. Egzamin składa się z testu wielokrotnego wyboru i części ustnej, a zakres wiedzy jest naprawdę ogromy - przynajmniej pół roku trzeba przeznaczyć na naukę. Ja osobiście zdawałem trzy razy i w końcu się udało.
Zdajesz egzamin i czekasz aż zwolni się gdzieś miejsce, możesz wysyłać aplikacje do spółek skarbu państwa - ministerstwo ogłasza nabór, ale ciężko tam się dostać, bo i pieniądze są tam dużo większe niż w spółkach miejskich. -
Jest mnóstwo ludzi w Bolesławcu majacych zdany egzamin, tylko nie mają "szczęścia" być wybranym do rad nadzorczych.
-
Brawo Panie Piotrze tak trzymać Radnemu z opozycji szybko zamknął pan gębę dając mu posadkę w ZGKIM.
-
~Anonim napisał(a): Brawo Panie Piotrze tak trzymać Radnemu z opozycji szybko zamknął pan gębę dając mu posadkę w ZGKIM.
A co to jest ZGKIM?
-
~Anonim napisał(a): A co to jest ZGKIM?
Chyba chodzi o MZGK na Staszica.
-
Tak właśnie chodzi o MZGK i Radnego Wojciecha K.