Lubię blusa, ale cała ta impreza i jej organizacja odpychają mnie. Co roku jest coraz gorzej. Może ktoś w końcu coś z tym zrobi?
Rozpoczęły się warsztaty muzyczne
Dyskusja dla wiadomości: Rozpoczęły się warsztaty muzyczne.
-
-
Minęły już czasy, gdy np. puszki po piwie leżały po kilka dni, teraz to są leżące pieniądze na ziemi, które są skrzętnie zbierane przez ludzi i nie z mojego okna one wylatują. Nie trzeba mieszkać niedaleko, wystarczy tuż obok, by słyszeć i widzieć. Zapraszam pod internat między 0:00 a 2:00. Faktycznie, sama radość dla sąsiadów. Młodości Ty nad poziomy rozsądku nie wylatuj? Pani Moniko, trzeba być i widzieć, a nie być niedaleko i nie widzieć i nie słyszeć.
-
Ja akurat mieszkam niedaleko od bluesowiczów. Nie widziałam tego, o czym pisze Jerzy. Może to jego okna pomyliły mu się z innymi.
-
Dlaczego nie będzie koncertu? Miasto miało przecież z tego zyski i to nie małe. Ale lipnie. Szkoda. Jedyna porządna uroczystość odwołana. Gdzie ta młodzież ma się teraz wyszaleć?
-
Wspłóczuć można tylko mieszkańcom mieszkającym w pobliżu internatu. Wrzaski, ogólny hałas, latające puszki po piwie. A to, że ktoś zwraca przez okno, spluwa, to tylko mały bluszcz. To przecież też nasza młodzież i wszystko jest OK. Mszą załatwią wszystko, tylko dla kogo i pod kogo ta msza? Kupa śmiechu ten Blues nad Bobrem.
-
Jeśli chodzi o blues'a, to powiem tylko tyle, że kiedyś to był blues... nad Bobrem (dosłownie). Pełen spontan organizacyjny. To było ekstra. A najważniejsze, że żył Rysiek.