A ja byłam na spektaklu w sobotę. I stwierdzam Teatr robi wrażenie. Warto było. Oby teraz był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
[off top]
Dyskusja dla wiadomości: Call me boombastic, say me fantastic.
A ja byłam na spektaklu w sobotę. I stwierdzam Teatr robi wrażenie. Warto było. Oby teraz był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
[off top]
Zrobiłam sobie prasówkę, bo po otwarciu teatru nad podziw obrodziło felietonami.
W pierwszym felietonie fotograf ślubny zżyma się, że w BOK-MCC zorganizowano targi ślubne i sugeruje, by instytucja poszerzyła ofertę o targi funeralne.
Nie wie fotograf, że na pogrzebach nie zarobi na chleb, czy jest złośliwy? Złośliwość po namyśle odrzucam, bo tak obiektywna osoba nie byłaby w stanie jej ani odczuć, ani tym bardziej wyrazić. I w sumie dlaczego miałaby być złośliwa w stosunku do bokemcece? Nie znajduję żadnego powodu, bo bycie szefem sztabu wyborczego mimo wszytko wpłynąć by na to nie mogło.
W drugim, młody o polityce nic nie wiedzący felietonista zabrał się za politykowanie :) Mam do kolegi pytanie. Czy wizję wiatru hulającego po BOK-MCC objawiła koledze słynna wróżka z piwnicy? Czy tam przychodzą, siadają wokół szklanej kuli i pytają: "Kulo, kulo, powiedz przecie, kto ma najbardziej kulturalną piwnicę na świecie?"...
Wszystkich zainteresowanych odpowiedzią kuli zapraszam na mój ulubiony portal, czyli bolec :)
Dziwne, że swoich uwag nie zamieściłaś w komentarzach pod felietonami. Czyżby zabrakło Ci odwagi?
Stawiajmy pomniki i budujmy dalej to, co jest nam niezbędne do życia: centra handlowe, teatry, baseny etc. Tymczasem dzieci specjalnej troski w ich szkole na Zgorzeleckiej jak obywatele drugiej klasy siedzą w starych "obleśnych " murach. Tymczasem drogi powiatowe nie nadają się do chodzenia po nich, nie mówąc o jeździe. Tymczasem szpital bolesławiecki to nadal obraz nędzy i rozpaczy. Poza tym wprowadzono "pakiet oszczędnościowy" np. w szkołach ponadgimnazjalnych. Ale mamy teatr! Na następne 100 lat. Napuszone towarzystwo władz lokalnych, dyrektorów i innych im podobnych zorganizowało sobie imprezę, która idealnie odzwierciedla stan ducha powyższych. To nietylko niesmaczne i wyniosłe, to wręcz bufonowate i próżne. Ale cóż, "jaki pan, taki kram".
"A ja byłam na spektaklu w sobotę. I stwierdzam Teatr robi wrażenie. Warto było. Oby teraz był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem. ".
Nie taka była treść mego postu.
A ja byłam wczoraj, na zaproszenie jednego z artystow na maratonie teatralnym. Publicznośc na darmowe pzrestawienia nie dopisała, pani Grażynie by się nie sposobało, bo w kólko ktos wchodził, wychodził, drzwi nie zamykał, zero szacunku dla aktorów.
Pani Grażyna stoi grubym murem za BOK-MCC, bo żaden inny ośrodek kultury nie zaprasza jej na prelekcje przed filmami. Milczeniem pominę jakość tych prelekcji, ale w końcu jaki ośrodek kultury, tacy goście.
Prelekcje wykonuję dla Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, które podpisuje ze mną umowy od trzech lat. Widocznie jakość moich prelekcji jest dla nich dobra.
Zawsze stałam murem za BOK, potem BOK-MCC. Cenię ludzi, którzy tam pracują. Mam tam serdecznych znajomych. Uważam, że wykonują dobrze swoją pracę i wciąż im zależy na tym, by zrobić coś więcej niż wykonać tylko swój obowiązek. I jestem z tego dumna, ze stoję za nimi grubym murem, bo są tego warci :)
~roger81 napisał(a): żaden inny ośrodek kultury nie zaprasza jej na prelekcje przed filmami. Milczeniem pominę jakość tych prelekcji
Ostatnio na prelekcję Grażynę zaprosił Program Pierwszy Polskiego Radia :) Można ją było usłyszeć w programie "Cztery pory roku". Oj wy anonimowi zawistni tchórze...
[…]Zresztą gdy spotkam panią Hanaf gdzieś twarzą w twarz, przedstawię się grzecznie, pełnym imieniem i nazwiskiem i powtórzę swoje zdanie nt. BOKu, prelekcji itd.
W marcu twarzą w twarz możesz mnie spotkać na prelekcjach w kinie Forum w środę (4 kwietnia) i w poniedziałek (16 kwietna). Jeśli się przedstawisz, puszczę dalszą część Twojego posta, podpisując go Twoim imieniem i nazwiskiem, bo przecież jesteś odważny i prawdomówny :) Do zobaczenia.