Współpracowałam kiedyś z Panem Jasińskim, jest despotą - OK; nie potrafi przyjść krytyki - OK; ale jednego mi nie wciśniecie:
- gość pracował ponad 20 lat w szkole, nie słyszałam od uczniów, rodziców żeby coś kiedyś było nie jasne w sprawie finansów.
- zorganizował kilka finałów WOŚP gminnych w Warcie Bolesławieckiej i zawszy wszystko finansowo grało.
FACET niczego nie ukradł - tak myślę, przepisy dla niego to nie wszystko po 22: 00 nie miał gdzie oddać puszek to je zabrał, nie plombował puszek bo podobnie jak ja najprawdopodobniej nie wpadł na to że ktoś coś z nich wyciągnie.
Cała nagonka jes dość ostra i wygląda na wendette.
A, że finał nie wyszedł. No cóż pan J. Nie dysponuje zapleczem ludzi któym płaciłby i bazą noclegową jak poprzedni organizatorzy.