Czy WOŚP zakończy się skandalem? Przeczytajcie jak wolontariusze zawiadomili o przestepstwie policje ;) Chyba, że wytniecie, a szkoda bo sprawa dotyczy nas wszystkich.
[…]
Rozdarte serduszko WOŚP
Dyskusja dla wiadomości: Rozdarte serduszko WOŚP.
-
-
Wysłałem SMS-em swoją cegiełkę na WOŚP nie wychodząc z domu i nie mam stresu, że brałem udziału w tym lokalnym zamieszaniu. Przed telewizorem było wszystko ok. Pozdrawiam Panią Majewską, która zawsze jest ok.
-
A tak swoją drogą pani Grażynko - to serduszko nie jest rozdarte, tylko zdeptane i zbezczeszczone i to przez jednego człowieka, któremu tyle ludzi zaufało. Pozdrawiam.
-
Według złożonych przez wolontariuszy oświadczeń na Komendzie Policji w Bolesławcu, szef bolesławieckiego sztabu WOŚP - Henryk Jasiński otwierał samowolnie puszki i z pieniędzy zebranych przez wolontariuszy, które ludzie wrzucali na pomoc ciężko chorym dzieciom opłacał występujące podczas finału zespoły. Ale na tym nie koniec.
Z ostatnich puszek, które odebrał od nas Henryk Jasiński, w ogóle się z nami nie rozliczył. Nie wiemy ile tam było pieniędzy – mówi Janina Majewska, wieloletnia wolontariuszka WOŚP.
Gadżety, które przeznaczone były na loterię zniknęły. Zostały przez niego wywiezione. Część tych, które nie zdążył wywieźć są zabezpieczone w BOK-MCC. Zgłaszamy te fakty policji. Musimy się zabezpieczyć, żeby nie pociągnięto nas do odpowiedzialności za działania szefa sztabu, który wszystko co robił było po prostu chore. - dodaje.Jedna z wolontariuszek była świadkiem jak Henryk Jasiński po zakończeniu finału, zapakował puszki z pieniędzmi zebranymi podczas imprezy i słoiki z pieniędzmi przekazanymi przez Zespół Szkól Elektronicznych do swojego prywatnego samochodu i z nimi odjechał.
Pieniądze powinny być zdane do banku. Nie może być tak, że pan Jasiński wyjeżdża spod BOK-u z pieniędzmi – mówi wolontariuszka (nazwisko znane redakcji).
Dowiedzieliśmy się, że uległ prawdopodobnie wypadkowi. Do tej pory się z nami nie skontaktował i my nie mamy z nim kontaktu - dodaje Janina Majewska.
Po złożeniu zawiadomienia o przestępstwie, postępowanie będzie prowadzone przez jednostkę Policji.
[…]
-
Tak nie może być aby taki pajac kradł nasze pieniądze. Chciałem pomóc moja córka dała wszystkie swoje oszczedności i co jakiś pajac to zabrał? Masakra. Jeżeli to się nie wyjaśni to sam będę będę dochodził prawdy ale dla Jasinskiego będzie źle. Główno mnie obchodzi że coś zrobił dla koni czy tam jakieś tary. Jest mi wstyd że w całej polsce śmieją się z nas bo koleś nas wykiwał. Przeprasam za słowa ale szlak mnie trafia. Do dupy to wszystko.
-
~L& M napisał(a): Panie Jasiński ja się pytam k... a kto wynagrodzi żołnierzom którzy robili za pana do 3 w nocy? Składali domki i sprzatali. Oni to robili za darmo a słowo "dziękuję" to nie łaska. Żołnierz to też człowiek i ma rodzinę ale jak zobaczyli ten burdel co pan zostawił to było przegięcie i sami przejeli inicjatywę. Jeszcze raz burdel. Heniu mam nadzieję że to czytasz i przemyśl to chłopaku.
Zolnierze jak od czasu do czasu popracuja to nic im sie nie stanie; przez wieksza ilosc czasu sciemniaja na kompanii albo sie kreca bez celu; takze raz na jakis czas moga lenie troche potyrac.
-
Widzę, że kolejny kozak się nie podpisał. Brawo.
-
Nie nam oceniać, czy to lenie, czy nic nie robią. Dla mnie jest fakt, byli wtedy kiedy byli potrzebni.
Szlak mnie trafia jak słyszę, że ten przeklęty Jsinski zabrał puszki z kasą, słoiki z kasą z elektronika, gadżety przeznaczone na loterię. ZŁODZIEJ, CHOLERNY ZŁODZIEJ.
Nie mam żadnych skrupółów aby życzyć mu jak najgorzej, może chociaż uszkodził sie fizycznie podczas tego niby wypadku, bo psychicznie jak widać to on zdrowo trzepnięty.
Niech zostanie kaleką, który nie może się sam poruszać i niech mu personel szpitala nie pozwoli skorzystać z jakiegokolwiek sprzętu z orkiestry lub pochodzących od innych fundacji, NIECH CIERPI, CHOLERNY PSYCHOL I ZŁODZIEJ. -
Czy złodziej, czy dobrodziej, to i tak musi mieć najpierw skierowanie na badania lub do szpitala, żeby z tego sprzętu skorzystać. Nie musisz mu wcale źle życzyć. Większość lekarzy tych skierowań nie daje.
-
A kto to jest ten Henryk Jasiński? Podobno był bez-radnym.
2012-01-11, 17:16A jakim to prawem kas a ze zbiórki szła na prywatne konto HJ? -
Pisze się szlag.
-
Kasa to mały "pikuś w porównaniu co ten facet zrobił tym wszystkim, którzy wierzyli w uczciwość i bezinteresowność wszystkich zaangażowanych w tą wspaniałą akcję. Tylko czy po czymś takim znajdzie się śmiałek, który będzie na tyle odważny aby w przyszłym roku stanąć na czele Orkiestry...
-
I jak tu dać, na szczytny cel, skoro szefem sztabu pkazuje się oszust!
Powinien być pociągnięty do odpowiedzialności, momo żekomego wypadku. Oczywiście kolejny absurd. Tego ile było w tych puszkach niestety już nikt nigdy się nie dowie. W przyszłym roku niech miasto sie nawet nie zabiera za organizację WOŚP, bo napewno tak szybko nie da się odbudowac zaufania mieszkańców. -
Rzecznik Fundacji WOŚP Krzysztof Dobies mówi-"Przypadek Bolesławca i Henryka Jasińskiego jest jedyny"!
Ładnie, prawda? -
No to już mamy "kandydata" do nagrody Prezydenta za promocję miasta za 2012rok :(.
2012-01-12, 16:02A co do przyszłego roku, powinniśmy wszyscy pokazać i dla nas i dla Polski, jaki POZYTYWNY WOŚP może zorganizować Bolesławiec.