Na Bolec. Info jest jakaś relacja z Madagaskaru, a w niej kwiatek:
Co autorka miala na mysli pisząc:
Zjedli tego dostawcę, czy co?
Na Bolec. Info jest jakaś relacja z Madagaskaru, a w niej kwiatek:
Co autorka miala na mysli pisząc:
Zjedli tego dostawcę, czy co?
Konkurencja dostawcę wykiwała(wykończyła).
Warto dodać że dodali to jako ważne :) aż tak dla nich był to ważny dzień że go podkreslili :).
Bełkot doskonale nonsensowny. Nawet nie chce mi się tłumaczyć. Inteligentni czytelnicy sami zauważą kłamstwa i nonsensy. Autorem oczywiście jest Bolec.Info (Bodzioch, Marczewski, Krzemińska?)
Bełkot i tyle :).
Po słabych materiałach dziennikarskich i dziecinnych felietonach Bolec.Mamy czy innego Boleslawieckiego, przyszedł czas na kolejną wtopę. Bolec.Wideo :)
Po słabych materiałach dziennikarskich i dziecinnych felietonach Bolec.Mamy czy innego Boleslawieckiego, przyszedł czas na kolejną wtopę. Bolec.Wideo :)
Hahaha, ta doskonały zapis harmideru :-).
Hahaha, ta doskonały zapis harmideru :-).
Pan Marczewski uwielbia robić materiały z podkładem muzycznym. To taki standard na Bolcu, wypracowany przez "profesjonalny zespół dziennikarzy" chyba w oparciu o konsultacje didżeja Jegomościa.
Pan Marczewski uwielbia robić materiały z podkładem muzycznym. To taki standard na Bolcu, wypracowany przez "profesjonalny zespół dziennikarzy" chyba w oparciu o konsultacje didżeja Jegomościa.
Oszz kur... to jest niezłe :D
Oszz kur... to jest niezłe :D
To jest tzw. ambitne dziennikarstwo wymagające znaczącego wysiłku od osoby, z którą robi się wywiad. Osoba musi przekrzyczeć podkład muzyczny, mówić tak, by pomimo rozpraszającego uwagę podkładu muzycznego, coś do widza dotarło i jeszcze powstrzymać się szlachetnie, by nagrywającego nie obrazić za to co wyprawia z poważnymi ludźmi.
Poza tym taki wywiad może się przydać do tworzenia testów ze słuchu.
Pytanie pierwsze: Co usłyszałeś, czy Starosta powiedział:
a.chcemy pokazywać związkowców?
b. działkowców?
c. przedsiębiorców?
Pytanie drugie: Jaką liczbę wymienił Starosta?
a. dwanaście?
b. trzynaście...etc.
To jest tzw. ambitne dziennikarstwo wymagające znaczącego wysiłku od osoby, z którą robi się wywiad. Osoba musi przekrzyczeć podkład muzyczny, mówić tak, by pomimo rozpraszającego uwagę podkładu muzycznego, coś do widza dotarło i jeszcze powstrzymać się szlachetnie, by nagrywającego nie obrazić za to co wyprawia z poważnymi ludźmi.
Poza tym taki wywiad może się przydać do tworzenia testów ze słuchu.
Pytanie pierwsze: Co usłyszałeś, czy Starosta powiedział:
a.chcemy pokazywać związkowców?
b. działkowców?
c. przedsiębiorców?
Pytanie drugie: Jaką liczbę wymienił Starosta?
a. dwanaście?
b. trzynaście...etc.