Ja byłem świadkiem tego wypadku i samochód ewidentnie jechał z prędkością nie przekraczającą 70km/h. Z tego co widziałem to leżał na tej jezdni i mówił że go noga boli. Pierw przyjechała straż po 2-3min. Potem pogotowie jeszcze po 2-3min. A na końcu policja 10min. Od zdarzenia. Lewa noga była obdarta lekko i widać bylo kość. Prawa noga była zakrwawiona i możliwe że skręcona. Po rehabilitacjach za 2 lata będzie chodził.
Motocykl zderzył się z samochodem
Dyskusja dla wiadomości: Motocykl zderzył się z samochodem.
-
-
Nie rozumiem komentarzy potępiających motorzystę, przecież to wina Forda, który wymusił pierwszeństwo?
-
~ZnowuJa napisał(a): Nie rozumiem komentarzy potępiających motorzystę, przecież to wina Forda, który wymusił pierwszeństwo?
Wina Forda, ale to nie zwalnia od myślenia...
-
~SHIVER napisał(a): Chlopak na motocyklu jak mial na liczniku 60 km to max a ci idjoci co nas motocyklistöw szykanujom to z zazdrosci.
Skąd ta pewność?
-
MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE!
Tylko dlaczego to ja mam myśleć za tych debili i uważać czy zza zakrętu nie wyskoczy mi idiota 200 km/h. -
~Twette napisał(a): MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE! Tylko dlaczego to ja mam myśleć za tych debili i uważać czy zza zakrętu nie wyskoczy mi idiota 200 km/h.[/blockquote]
Są kamikadze to fakt, ale ocenianie tego wypadku pod kątem innych sytuacji jest bez sensu.
Tu nikt nie jechał 200 i nagle z zakrętu nie wypadł...
Tutaj ewidentna wina kierowcy forda i tyle i nie ma na to wpływu inny motocyklista goniący łokietka czy 1000 lecia w innym dniu.
Sytuacja konkretna: zajechanie drogi i tyle!
2012-08-20, 20:04
~Świadek napisał(a): Ja byłem świadkiem tego wypadku i samochód ewidentnie jechał z prędkością nie przekraczającą 70km/h. Z tego co widziałem to leżał na tej jezdni i mówił że go noga boli. Pierw przyjechała straż po 2-3min. Potem pogotowie jeszcze po 2-3min. A na końcu policja 10min. Od zdarzenia. Lewa noga była obdarta lekko i widać bylo kość. Prawa noga była zakrwawiona i możliwe że skręcona. Po rehabilitacjach za 2 lata będzie chodził.[/blockquote]
Brawo! Jesli było to złamanie otwarte to ok, do zoperowania, jeśli skręcenie stawu to ok, ale 2 lata rehabilitacji?
Gratuluje wyobraźni :).
2012-08-20, 20:10[blockquote]blackraul napisał(a): Z zazdrości czego? Głupoty hehe w życiu ja jestem osobą która jeżdzi przepisowo wożę trójkę swoich dzieciaków i jestem ostrożna i już wiele razy jakiś idiota na motorze albo wyprzedza mnie mimo tego że z naprzeciwka jadą auta które muszą zjeżdżać na krawężnik bo takiemu cwaniakowi wydaje się że droga jest tylko jego albo motocykliści potrafią skręcać w lewo z niewobrażalną prędkością gdy z naprzeciwka jedzie auto i jest jakieś 100 m od niego.A jak masz idiotyczne ograniczenia (np na szerokiej drodze w okolicach zjazdu na autostradę w trzebieniu) to jedziesz zgodnie z przepisami?
Współczuje innym że mają cie przed sobą!
Ja nie jestem piratem, ale jak na pustej szosie, gdzie dobra nawierzchnia ktos sobie postawi 70-tkę to sorry nie jestem idiota i jade swoje 90-110.
Nie od dziś wiadomo, że oznakowanie naszych dróg to jakaś masakra i NIK tez to potwierdza. -
Powiedzcie mi jaki jest sens produkowania samochodów ktore osiagaja 180, 200 i wiecej km/h?
Skoro i tak nie mozna nimi nigdzie jezdzić? /.
Niemieckie produkcje takie jak BMW, AUDI, VW, PORCHE robią auta ktore smigają jak szalone i za to biora kase!
Jesli chce sie turlać 130 na godzine to kupuje sobie Daewoo Tico lub inny badziew za kilka tys i jezdze, Skoro płace za moc i dodatki to chce to gdzies wykorzystac!
Dlatego w Niemczech na autostradzie nie ma ograniczen i mozesz sobie poszalec dowoli. Oczywiscie -oprocz miejsc wyznaczonych ograniczeniem predkosci.
Kto chce szalec - jedzie wlasnie tam. A u nas nigdzie nie mozna wiec co za róznica jednemu czy drugiemu gdzie mandat wyłapie...
Oczywiscie nie ma porównania -ilosc autostrad u nich i w PL.
Ale cos juz tam jest, :). -
~Twette napisał(a): MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE! Tylko dlaczego to ja mam myśleć za tych debili i uważać czy zza zakrętu nie wyskoczy mi idiota 200 km/h.
Ty masz myśleć tak samo jak i oni. Istnieje cos takiego jak zasada ograniczonego zaufania. Ty w terenie zabudowanym masz jechać 50km/h chyba że znaki wskazują inaczej. Masz być uważnym i obserwować to co się dzieje na drodze i w jej otoczeniu. Liczyć się z tym, ze właśnie z za zakrętu może wyjechać Ci ktoś kto bedzie jechał 200km/h (raczej na naszych drogach to rzadkość), ze moze Ci dzieciak wbiec za piłka na jezdnię czy starsza pani wejść na pasy nie upewniając się czy ma bezpieczne przejście. Ty kierujesz, Ty myśl i przewiduj.
-
Arden wolę być pilotem.
-
Ewidentna wina forda. Ale arden ma rację. Trzeba uważać.
-
Kolega twierdzący, że jednego motocyklistę debila mniej to idiota którego chętnie zneutralizuje. Jak można uważać, że ktoś kogo potrącono, ponieważ tam jest stłuczka praktycznie czołowa, jest debilem. Jestem przekonany, że gdyby jechała tam ciężarówka z tą samą prędkością, fiesta osrałaby się a nie wjechała na pas. Szacunku do siebie i innych a nie bezpodstawne obrażanie.
Kierowca to nie napalony łepek co dostał dopiero prawko tylko doświadczony kierowca który wyjeździł więcej kilometrów niż ty żyjesz na świecie.
Ewidentna wina osobówki i tyle w tym temacie. Szybkiego powrotu do zdrowia.
-
~kordi napisał(a): (... )Kierowca to nie napalony łepek co dostał dopiero prawko tylko doświadczony kierowca który wyjeździł więcej kilometrów niż ty żyjesz na świecie.
To jest na to jakiś przelicznik? Bo jak jest taki prosty że lata do kilometrów to na kursie można wyjechać więcej niż inni żyją :D.
-
No właśnie :DD
-
~kordi napisał(a): Kolega twierdzący, że jednego motocyklistę debila mniej to idiota którego chętnie zneutralizuje. Jak można uważać, że ktoś kogo potrącono, ponieważ tam jest stłuczka praktycznie czołowa, jest debilem. Jestem przekonany, że gdyby jechała tam ciężarówka z tą samą prędkością, fiesta osrałaby się a nie wjechała na pas. Szacunku do siebie i innych a nie bezpodstawne obrażanie. Kierowca to nie napalony łepek co dostał dopiero prawko tylko doświadczony kierowca który wyjeździł więcej kilometrów niż ty żyjesz na świecie. Ewidentna wina osobówki i tyle w tym temacie. Szybkiego powrotu do zdrowia.
No, to musiał być "miszcz" kierownicy jak zrobił już te kilkadziesiąt kilometrów ;-).[/blockquote]
2012-08-21, 14:30
~kordi napisał(a): Kolega twierdzący, że jednego motocyklistę debila mniej to idiota którego chętnie zneutralizuje. Jak można uważać, że ktoś kogo potrącono, ponieważ tam jest stłuczka praktycznie czołowa, jest debilem. Jestem przekonany, że gdyby jechała tam ciężarówka z tą samą prędkością, fiesta osrałaby się a nie wjechała na pas. Szacunku do siebie i innych a nie bezpodstawne obrażanie. Kierowca to nie napalony łepek co dostał dopiero prawko tylko doświadczony kierowca który wyjeździł więcej kilometrów niż ty żyjesz na świecie. Ewidentna wina osobówki i tyle w tym temacie. Szybkiego powrotu do zdrowia.No, to musiał być "miszcz" kierownicy jak zrobił już te kilkadziesiąt kilometrów ;-).
-
Są kamikadze to fakt, ale ocenianie tego wypadku pod kątem innych sytuacji jest bez sensu. Tu nikt nie jechał 200 i nagle z zakrętu nie wypadł... Tutaj ewidentna wina kierowcy forda i tyle i nie ma na to wpływu inny motocyklista goniący łokietka czy 1000 lecia w innym dniu. Sytuacja konkretna: zajechanie drogi i tyle! Chyba nieuważnie czytasz poprzednie komentarze.
Motor tuż przed zderzeniem wyprzedził inny samochód, który, nota bene, widział kierowca forda i nie podejrzewając niebezpieczeństwa skręcał przed nim w lewo, uznając prędkość i odległość tamtego samochodu za bezpieczną.
Motor wyleciał zza tamtego samochodu wyprzedzając go... i prosto w przód forda.
Gdyby to było 60 na godz. nie frunął by ponad 20 metrów w powietrzu...