Chcecie zolnierzy z powolania a nawet teraz księży z powolania nie znajdziecie, oni maja wiecej kasy... naszej kasy.
Artylerzyści uczcili Święto Wojska Polskiego
Dyskusja dla wiadomości: Artylerzyści uczcili Święto Wojska Polskiego.
-
-
http://www.blogpress.pl/node/12564
Stan polskiej armii.
-
"– Patrząc na to wojsko 10 lat temu w Iraku i to, które jest teraz w Afganistanie to jest duży krok do przodu. Jeszcze daleko nam do tego żeby spełnić w pełni standardy wojska brytyjskiego czy amerykańskiego, ale nie mamy też wielu powodów do tego, żeby czuć się zaściankiem w NATO – ocenił były dowódca GROM. Dodał, że poprawiliśmy swój wizerunek w pakcie i powinniśmy uczestniczyć w tego typu misjach, wspierać innych, jeśli chcemy kiedykolwiek uzyskać takie wsparcie dla samych siebie. Zwrócił jednak uwagę na koszty i na to, że niemal całe polskie wojska lądowe są skoncentrowane na operacji w Afganistanie. ".
-
~Sylwia napisał(a): Polscy zolnierze sluzacy za granicami naszego kraju zbierali same dobre noty, ze juz nie wspomne o oddziale ktory w centrum obcego miasta bronil sie przez kilka dni i nocy przed atakami talibow czekajac na pomoc panstw zahcodu (gdzies byl nawet o tym material wideo). I w ciagu tych kilku dni nie poniesli zadnych strat zabijajac kilkudziesieciu talibow.
Sylwia, jak najbardziej popieram Twój pogląd, ale żeby nie zakłamywać rzeczywistości to trzeba pamiętać, że obrona City Hall w Karbali nie była jakimś szczególnym wyczynem. Pamiętaj, że milicja sadrystów (a nie talibowie) to praktycznie niewyszkolona i bardzo słabo uzbrojona milicja ludowa... gdyby jakiekolwiek regularne wojsko uległo takiej "armii" to nie świadczyło by dobrze o tymże wojsku. Poza tym, myślę, że lepiej nie przypominać w ogóle o Iraku. Niebawem ( o ile już nie zaczął się ten proces) nie będzie to powód do chwały, a bardziej do wstydu, że Wojsko Polskie wzięło udział w tej wojence. I uwierz mi, Polska w oczach świata więcej straciła na tej wojnie niż zyskała, szczególnie na Bliskim Wschodzie, gdzie od wieków, jako Polacy, cieszyliśmy się szacunkiem i poważaniem (... USA to póki co nie jest jeszcze "cały świat").
-
Hm moi drodzy a kto z was uczestniczył w obonie City hall w karablii? Co? Żeby na ten temat się wypowiadać? Ja tam byłem w 2004. Proszę nie wypowiadajcie się na temat spraw w których nie uczestniczyliście i nie macie pojęcia. Proszę. A poza tym jaka jest róznica gdy zginiesz od kogoś wyszkolonego lunb nie wyszkolonego co?
Proszę uszanujcie tych którzy zgineli ok? Albo cos tam stracili.
2012-09-02, 22:27Ja broniłem City hall i cos o tym wiem. -
~żołnierz napisał(a): Hm moi drodzy a kto z was uczestniczył w obonie City hall w karablii? Co? Żeby na ten temat się wypowiadać? Ja tam byłem w 2004. Proszę nie wypowiadajcie się na temat spraw w których nie uczestniczyliście i nie macie pojęcia. Proszę. A poza tym jaka jest róznica gdy zginiesz od kogoś wyszkolonego lunb nie wyszkolonego co? Proszę uszanujcie tych którzy zgineli ok? Albo cos tam stracili. 2012-09-02, 22: 27. Ja broniłem City hall i cos o tym wiem. >.
Ludziska codziennie walczą o przetrwanie. Nie trzeba wojny. Chodzi o to żeby wojskowi w końcu to pojeli i nie pokazywali nam jak to w wojsku jest żle i co im się należy.
-
~żołnierz napisał(a): Hm moi drodzy a kto z was uczestniczył w obonie City hall w karablii?[/blockquote]
Co to za "karablia"? Jak już coś zmyślasz to chociaż się dowiedz jak ten region naprawdę się nazywa.
2012-09-02, 23:06
Przemysław napisał(a): nieważne co napisał...Ważne czy istnieje jakaś tarcza anty bełkotowa która by na sbroniłą przed takimi P-ble-ble.
-
~alik napisał(a): Co to za "karablia"? Jak już coś zmyślasz to chociaż się dowiedz jak ten region naprawdę się nazywa. znalazł się erudyta nie zdażyło Ci się nigdy literówki zrobić?
co więcej ja nie zmyślam i nawet mogę Ci to udowodnić co tam chcesz zdjęcia a może rozkaz personalny? Ale to nie na forum. Jak jesteś odważny to możemy się spotkać i proszę nie masz pojęcia to nie oczerniaj innych Panie "geograf". -
Zadziwiający dla mnie jest fakt że pracownicy budżetowi w tym czynnie służby mundurowe regularnie domagają się podwyżek uposażenia oraz przywilejów. Czy ta grupa społeczna straciła kontakt z rzeczywistością i nie ma wiedzy kto pracuje na ich status?
Ciekawe co w ich pojęciu oznacza inflacja. /. -
~żołnierz napisał(a): Hm moi drodzy a kto z was uczestniczył w obonie City hall w karablii? Co? Żeby na ten temat się wypowiadać? Ja tam byłem w 2004. Proszę nie wypowiadajcie się na temat spraw w których nie uczestniczyliście i nie macie pojęcia. Proszę. A poza tym jaka jest róznica gdy zginiesz od kogoś wyszkolonego lunb nie wyszkolonego co? Proszę uszanujcie tych którzy zgineli ok? Albo cos tam stracili.
Nie broniłem. Bo nie musiałem "bronić" kraju przed jego własnymi obywatelami! Kilka lat wcześniej 1990, 1991, 1995 po tej samej Fallujah - tym samym mieście, który stał się pieklem dla amerykanów - chodziłem bez rynsztunku. A np. w Ramadi jeszcze w 1993 mieszkali polscy robotnicy w liczbie kilkuset. Bo wcześniej myśmy tam budowali i pomagali ludziom przetrwać, a nie niszczyli w imię jakiejś gó*j polityki. Po pierwszej wojnie w zatoce, Polacy w Iraku wciąż czuli sympatię tubylców. Dopiero "impreza" w której ty uczestniczyłeś spowodowała, że teraz tam na nas plują, szanowny "obrońco" Karbali. I nikt tu nie drwi z tych co zginęli. Polegli jako żołnierze i należy im się hołd. Tyle że, pytanie - co nam przyszło z ich poświęcenia i śmierci? Czy oni polegli broniąc Polski? Czy ich śmierć przyniosła Ojczyźnie jakąś korzyść? Jaką? Zgineli za kontrakty dla Bumaru których nie było? Zginęli za bezpieczeństwo Polski? Tak wzrosła sprawność armii, że jestesmy teraz zdolni samodzielnie bronić kraju? Co? Mozemy przełozyć doświadczenia ze zwalczania partyzantki, z ochrony campów, checkpointów i konwojów do normalnej wojny na terenie Europy? Groziła nam arabska inwazja nad Wisłą? Nie. Polacy bronili interesów amerykańskich i żydowskich, nie swoich (no chyba, że ich interesy są tożsame z naszymi, ale chyba nikt o zdrowych zmysłach w to nie wierzy patrząc na ich ekonomiczne roszczenia względem Polski). Chcesz porównać poległych z Iraku do np. naszych poległych w 39-tym? Absolutnie nie masz takiego prawa. W 1939 żołnierze ginęli za Ojczyzne i bronili do upadłego SWOJEGO domu, a nie uczestniczyli w brudnej, opartej na kłamstwie wojnie (... nie wiem czemu, ale ten show Collina Powela w ONZ w 2003 bardzo kojarzy mi się z prowokacją gliwicką adolfa, no nie wiem dlaczego? :-) może jestem przewraźliwiony... ) Póki co jedynym efektem naszych egzotycznych wojenek jest. Chroniczny brak pieniędzy, nawet na NSR nie starcza. (że o szkoleniu rezerw nawet nie wspomnę, chyba już mniej niż 5% naszych obywateli wie chocby jak przeładować AK. ). Mówi się, konia kują, a żaba łapę podstawia. Znacznie poważniejsze państwa olały tą całą iracką awanturę, bo wiedziały, ze to pic i szemrany biznes, w którym łupy już długo przed zostały rozdzielone... Ale ówczesny nasz postkomunistyczny duet (Prezydent & Premier) za czapkę gruszek i zdezelowane Herculesy wysłał WP na tę hucpę.
-
Seba, za to co napisałeś chętnie uścisnąłbym Twoją dłoń.
Myślę dokładnie tak samo. Najbardziej boli to, że zgraja d. Bili wysyła WP na wycieczki za naszą kasę! Czy nasi politycy mogą się jeszcze bardziej skundlić za obiecany amerykański złom z demobilu?
Nie chcę krakać, ale ta wojenna prostytucja naszych żołnierzy i krucjaty przeciwko niewiernym wyjdą nam kiedyś bokiem... -
Trafne i niestety prawdziwe.
-
Są pieniądze na wojny a nie ma na ratowanie życia chorych dzieci.
Zrozpaczeni rodzice muszą błagać o pomoc fundacje.
Na forum Bolesławca jest wiele tego przykładów -- gdy pomnożyć to przez ilość miejscowości wyjdzie na wierzch skala społecznego dramatu.
JEST NA WOJNY, JEST NA NAGRODY, JEST NA ŚWIECIDEŁKA, JEST NA WYPASIONE FURY A NIE MA NA RATOWANIE ŻYCIA I ZDROWIA. -
Przemysław- najgłupszy argument jaki słyszałam ;-).
-
~Sylwia napisał(a): Przemysław- najgłupszy argument jaki słyszałam ;-)
Dlaczego?