Zawód miłosny

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trochę to dziwne, że nic nie zauważyłaś. Skoro facet gra na dwa fronty, to chyba można to zauważyc, czy ja taka naiwna jestem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja bym chętnie pocieszył Anie.

  • ~asieńka napisał(a): Trochę to dziwne, że nic nie zauważyłaś. Skoro facet gra na dwa fronty, to chyba można to zauważyc, czy ja taka naiwna jestem?

    Można to zauważyć, chyba że kobieta jest tak zapatrzona w swojego mężczyznę i nie widzi co się dzieje poza klapkami na oczach :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xyz, daj do siebie maila lub nr gg. Mam nadzieję, że moderator nie uzna tego za off-topic :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aniu ale z niego cham. W ogóle się nim nie przejmuj choć wiem, że boli to palant.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    On zapewniał Cię o miłości a Ty mu oczywiście wierzyłaś, aleś Ty naiwna kobieto. Miłość poznaje się po czynach a nie słowach i zwykle potrzeba na to trochę więcej czasu, a Ty zadurzyłaś się jak nastolatka po kilku spotkaniach. Ile ty masz lat?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    12.

  • Aniu bo faceci to świn... nie przejmuj się, pomimo że znów zaufałaś.

  • Popieram.

  • A ja się nie zgadzam, bo nie każdy facet to świnia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niektórzy dobrze się z tym kryją :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja sie też nie zgadzam wsłuchaj sie serca ono najlepiej ci powie pokocha cie wspaniały chłopak tylko sie boja jak ty zaragujesz.

  • kicia 30 napisał(a): Aniu bo faceci to świn... nie przejmuj się, pomimo że znów zaufałaś.

    Nie zgadzam sie bo facet czyli samiec wśród świń to knur! Polecam Wikipedię.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinia_domowa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~xyz napisał(a): A gdzie są ci normalni? Skro takiego nigdzie nie moge znaleść? Tylko mi propozycje seksu każdy składa, a ja nie chce tak żyć, żeby mnie każdy wykorzystywał.[/blockquote]
    Jak to gdzie? W Bolesławcu, wystarczy tylko sie rozejrzec :).
    2012-01-21, 00:10
    ~Anna napisał(a): Poznałam miłego, przystojnego, sympatycznego... mężczyznę. Wolałam być sama i nie chciałam żeby coś z tego było. On jednak chciał się ze mną bardzo spotykać i tak spotykaliśmy się, spotykaliśmy, aż się zakochałam. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. On mnie niby też kochał. Niby, bo w tym samym czasie spotykał się z moją koleżanką... Zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości i o wspólnej przyszłości... Strasznie teraz cierpię. Co kierowało takim mężczyzną? Dlaczego mężczyźni tak postępują? :(

    A tak swoja droga i bez obrazy oczywiscie ale czy to miejsce na takie zale? Kazdy ma problemy ale to nie powod zeby temat na forum zakladac... jak zgubie powiedzmy ulubiony nie wiem no np bryloczek czy zapalniczke to tez mam sie na forum zalic? Tak tak wiem to zawod milosny ale kazdy ma swoje problemy i sie nimi na ogolnym forum nie zali...

  • Dla niektórych osób pisanie o swoich problemach na forum może być formą terapii. Taka osoba poznaje inny punkt widzenia swojej sytuacji.

    Na forum jest aktualnych 30 tematów i kilkaset innych które można w każdej chwili reaktywować, a Tobie akurat nie podoba się właśnie ten. Może Anna nie ma w najbliższym swoim otoczeniu kogoś, komu mogłaby się wyżalić.