Bez przesady, to nie zakon. Mam kolegów którzy co najmniej raz w miesiącu spotykają Yeti. Nie pochwalam oczywiście takiego zachowania które jest głównie następstwem nadużywania alkoholu, ale są dorośli i sami za siebie i swoje czyny odpowiadają.
Pożądanie czy miłość
-
-
Te kobiety, te Yeti, mam nadzieję, że również są dorosłe i same za swoje czyny odpowiadają.
-
Tom77 to bardzo nieodpowiedzialni koledzy a tym bardziej jesli mają kobiety.
-
tom77 napisał(a): Bez przesady, to nie zakon. Mam kolegów którzy co najmniej raz w miesiącu spotykają Yeti. Nie pochwalam oczywiście takiego zachowania które jest głównie następstwem nadużywania alkoholu, ale są dorośli i sami za siebie i swoje czyny odpowiadają.
Yeti - tzn?
-
mgiełka napisał(a): Yeti - tzn?
-
Dziękuje coś jeszcze?
-
mgiełka napisał(a): Dziękuje coś jeszcze?
-
Czyli ubogie twoje pomocnictwo w temacie co do Yeti. No ale na szczęście ciebie o to nie pytałam :).
-
mgiełka napisał(a): Czyli ubogie twoje pomocnictwo w temacie co do Yeti. No ale na szczęście ciebie o to nie pytałam :)
Na szczęście. Masz rację.
-
Czyli od dzisiaj na forum "Yeti" to "seks bez zobowiązań"?
-
GREGINFO napisał(a): Na szczęście. Masz rację.
Dobre he he.
-
Widzę, że niektóre określenia wymykają się spod kontroli i żyją własnym życiem ;)
~afdds napisał/ła: "Sex bez zobowiązań jest jak Yeti, wszyscy o nim słyszeli, ale nikt się z nim nigdy nie spotkał. "Ja uważam zupełnie co innego, więc dlatego napisałem coś przeciwnego-że moi niektórzy koledzy spotykają yeti, czyli sex bez zobowiązań to dla nich to coś zupełnie naturalnego. Są singlami i spotykają też podobnie myślące na te tematy kobiety i tyle. Boże, ale przynudzam... interpretacja oczywiście dowolna na temat yeti ;).
-
A to taki układ jest jak najbardziej ok :).
-
~mgiełka-czy wystarczy Ci takie wyjaśnienie?
-
Tom 77 a ty preferujesz taki singlowy układzik bez zobowiązań?