~Jimbo napisał(a): To w jaki sposób załatać wtedy dziurę, która powstanie poprzez zwiększenie kwoty wolnej? >
A kto powiększa tę dziurę? Kto buduje fontanny, Oświetlenia rynku, powiększa administrację, rozdaje przywileje, nagrody odprawy, dotuje nieróbstwo. Kościół, utrzymuje zbędne etaty, zadłuża obywateli? Wszystko jedynie dla utrzymania się u władzy? Gdy Jimbo nie wydaje więcej niż zarabia to nie ma " dziury budżetowej "
Wtedy Jimbo nie musi nakładać wysokich opłat dla najbliższych. Czy to jest dosyć proste do zrozumienia? Doświadczenie państw wysoko rozwiniętych uczy aby dbać o obywatela a on zapracuje na siebie i na budżet.
Na przykładzie Bolesławca - miasto jest zadłużone na 70 milionów a pracy w nim nie ma. Kto ma je rozwijać? Oprócz długów samorządowych jest dług narodowy. Zaciągnięty w tym samym celu. Dla chwały władców. A co ma z tego obywatel?
Wyższe ceny, wyższe podatki i niedługo drogie płatne drogi. Słaby dostęp do służby zdrowia.
Jak jest więc sens takiego pseudo rozwoju?
2, 5 miliona Polaków na bezrobociu
4 miliony na emigracji.
5 milionów pracuje za 1000 zł
Pół miliona urzędników pochłania 20 % wszystkich pieniędzy / 50 miliardów /.