Czy ktoś wie dlaczego nie ma karpii z Parowej w tym roku? Słyszałem że związki zawodowe wykończyły gospodarstwo rybne. Czy to prawda?
Co się stało z gospodarstwem Rybnym z Parowej
-
-
Chyba gospodarstwo wykonczylo sie samo... bez pomocy zwiazkow zawodowych...
-
To ryby założyły związek zawodowy?
-
Nie ma co się martwic o karpie. Na pewno ich nie zabraknie.
-
Gospodarstwo rybne z parowej przeniosło sie w inne miejsce, a dokładniej < wyjazd z bolesławca na łąke > dawne stawy hodowlane u wilka.
-
Tym, co stało się z P. G. Ryb. W Parowej niewątpliwie powinien zająć się Prokurator. Dobrze prosperujące gospodarstwo popadło w ruinę - to typowy przykład niegospodarności Lasów Państwowych, ale cóż sie dziwić? Tak się dzieje, kiedy w takim molochu nikt za nic nie odpowiada. Dziś, o dawnej świetności tych stawów przypominają puste magazyny, zdewastowane i rozszabrowane urządzenia rybackie oraz porastające na zniszczonych przez bobry groblach...
-
Ano powinno, co by ciągnik w biały dzień podprowadzić...
-
Totalna porażka z tą likwidacją stawów - raz że dobrej ryby z stawu o naturalnym podłożu nie będzie, dwa że okoliczni mieszkańcy nie mają pracy a trzy i to mnie najbardziej zastanawia czy bielik który tak pięknie się odrodził w okolicach węglińca czy się nie wyniesie, a wtedy to już nie będzie to samo miejsce. Populacja się powieksza ale coś jeść musi a ryby to główny składnik ich diety. A bez zarybiania ryby nie będzie a bez ryb nie bedzie bielika. Ciekaw jestem co na to ministerstwo środowiska skoro populacja bielika z weglińca jest duża. Ale kogo to może obchodzić?
-
Ci sami ludzie prowadza teraz stawy w lace!
-
Nie w łące tylko przed łąką. Po prawej stronie z IBF'em.
-
~Anonim napisał(a): Gospodarstwo rybne z parowej przeniosło sie w inne miejsce, a dokładniej < wyjazd z bolesławca na łąke > dawne stawy hodowlane u wilka.
Gospodarstwo się nie przeniosło. Oba gospodarstwa nie mają ze sobą nic wspólnego poza właścicielem, który prowadził gospodarstwo w parowej i po jego likwidacji przez Lasy Państwowe zajął się hodowlą na własną ręke.
-
Wyparowało :D.