Mam taki problem. Poznałam swojego partnera po jego rozwodzie, chyba ze trzy lata był rozwiedzony zanim się poznaliśmy. Oboje pracujemy teraz w Niemczech. Jego rodzina, żona i dwoje dzieci, są w Polsce. Jak partner jeżdzi do rodziny swojej odwiedza też dzieci. Ostatnio dowiedziałam się, że sypia w domu byłej zony podczas takich odwiedzin. A ja myślałam, ze śpi u rodziców, bo mieszkają niedaleko, w miejscowości ok. 5 km dalej. I teraz się zastanawiam, czy on nie sypia z byłą żoną. Zwłaszcza, że ona nie ma nikogo i podobno nie chciala rozwodu. Tylko mnie nie wyśmiewajcie.
Czy partner sypia z byłą żoną
-
-
Acha i szukasz tu detektywa w celu sprawdzenia czy partner jest Ci wierny? czy liczysz na intuicje forumowiczów ? Zróbmy jakąś wyliczankę typu entliczek pentliczek na górze róże.
Podaj adres może ktoś wnocy pójdzie pod okna i sprawdzi co sie dzieje w łóżku.
Powiem Ci - sypia z była żoną!!
-------------------nie sypia z byłą żoną ! -
Za jedyne 185 zlotych kupisz na allegro męski pas cnoty i po sprawie :-).
-
Chyba tego nie rozstrzygniemy na forum, Kalla ma rację. Ale jeśli partner kocha dzieci i chce mieć z nimi dobrą relację, to nic złego, że spędza z nimi więcej czasu nocując w domu byłej żony. Spytaj go, jak jest, to chyba będzie najprostsze rozwiązanie:)
-
No nie wiem ja tam spałam z byłym mężem podczas gdy on miał dziewczynę.
-
To nie mydło więc się nie zmydli.
-
Do mnie z Niemiec przyjeżdża czasem były mąż i sypiamy razem. Seks bez zobowiązań to jest to. Z tego co wiem to ma kobitę ale to nie problem dla mnie.
-
Trudno ci odpowiedzieć na to, ale jest to bardzo prawdopodobne bo po co zostaje tam na noc?
-
Widocznie Twój facet to typowy samiec, który uważa, że przy jednej dziurze nawet kot zdechnie... Powinnaś z nim powaznie porozmawiać.
-
Niezłe zwierzenia.
-
~słuchacz napisał(a): Niezłe zwierzenia.
Nie ma jak to pochwalić się, jaki ma się szacunek do samego siebie :/. -
Niech każda kochanka wie, że jej facet zawsze wraca do żony i dzieci.
-
Od kochanki, zawsze wraca się do żony, bo z kochanką się nie mieszka :D Taki ''powrót '' na numerek nazywasz jak?
-
Kocham Bolesławiec! Żona, nie żona. Własna, czyjaś. Kochanka księdza. Co się tylko może zachcieć. Sorry, murzynek i azjatek brakuje.
I niech mi tu ktoś powie że jeśli na sex to nie do Bolesławca?