Do Przemysława dwa proste pytania:
1. Czy mamy wybierać produkt bolesławiecki dlatego że jest boleslawiecki, czy dlatego że jest konkurencyjny (jakość, cena)? To samo dotyczy usług.
2. Czy Przemysław w ogóle wie co to jest wolny rynek i czy przypadkiem Przemysław nie pozostawił jednej nogi w szczęśliwie minionym systemie gospodarczym?
Wiem, wiem, czepiam się, jak zwykle Przemysława i to anonimowo :) ale nie da się obojętnie przejść nad bredniami tego kalibru.