Miłością chleba nie nasmarujesz

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miłością chleba nie nasmarujesz , bo 70% rozwodów wynika z kłótni o pieniądze. Co o tym myślicie?

  • Na pewno podstawy materialne są ważne w związku, trudno życ bez pieniędzy.

  • Coś w tym jest. Ale na decyzję o rozwodzie wpływ ma wiele czynników nie tylko kłótnie o pieniądze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie to jest smutne bo gdy przychodzą gorsze dni to ludzie zamiast sie bardziej łączyć to się obwiniają, kłócą a potem rozchodzą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co drugie malzenstwo sie rozpada w swiecie. Czy wiecie co jest tego powodem? Brak jednosci z Bogiem w malzenstwie. Slowo Boze mowi: „Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół” ( List św. Pawła do Efezjan 5: 28 - 29).
    A takze:
    „Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała” ( List św. Pawła do Efezjan 5: 22 - 23).
    Ponadto Pawel nawoluje do okazywania sobie uczuc i wspolzycia malzenskiego.

    Ludzie ze swiata maja wiele problemow i ich malzenstwa narazone sa na wiele przeciwnosci wobec ktorych bez Boga sa bezbronni. Pieniadze to raczej maly procent tych problemow. Glownie przewaza wlasnie brak nie egoistycznej milosci, ktora zawsze jest darem Bozym ludzi ktorzy zycie oddali Panu Jezusowi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miłością rachunków nie zapłacę, dziecku jeść nie dam, całe życie kręci się wokół dupy i kasy.

  • Rozwody przybrały na sile parę lat temu, odkąd setki tysięcy ludzi wyjechało za chlebem do Anglii i Irlandii zostawiając rodzinę "na chwilę". Zobowiązania wobec zostawionej w kraju żony i dzieci(jeśli są) są tym mniejsze im dana osoba dłużej przebywa za granicą. I choć pośrednią przyczyną rozwodu jest kasa co potwierdzałoby tezę założonego tematu, to uważam że te 70% jest liczbą przeszacowaną. Co mnie skłoniło do tych wątpliwości? Według najnowszych badań i opinii seksuologów co piąta para ma poważne problemy z poczęciem dziecka, a więc 20% związków ma trudności z prokreacją(niewielu decyduje się na adopcję). A więc na inne pozostałe przyczyny rozwodów pozostaje niewielki procent.

  • ~Anonim napisał(a): Miłością chleba nie nasmarujesz
    , bo 70% rozwodów wynika z kłótni o pieniądze.
    Co o tym myślicie?

    Skąd masz takie dane?

  • No właśnie. A co z takimi przyczynami jak zdrada, wypalenie związku etc.

  • Myśle,że Anonimowi nie tyle chodzi o przyczyny rozpadów małżeńskich co bardziej o znacznie zasobności portfela w związku.Jaką rolę dla trwałości uczucia mają pieniądze a właściwie ich brak.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A cholerną rolę, cholerną... czy można to przetrwać (tzn. Ten brak... )? MOŻNA!
    Czy pozostawia ślad... Pozostawia. Ale też przychodzi taka chwila, że uzmysławiasz sobie, że bez tej miłości to wszystko inne jest puste, mało warte, nieważne... jeżeli kochasz to zniesiesz dużo jeśli nie wszystko...

  • Myślę że zarówno posiadanie pieniędzy i kłótnia o nie(chciwość, zachłanność) może być przyczyną, jak i ich brak(frustracja, niskie poczucie wartości). W pierwszym przypadku to często spotykane zjawisko w tzw. "wyższych sferach" i prawdziwa wojna następuje już po rozstaniu kiedy dochodzi do podziału majątku.
    Najbezpieczniej dla związku jest chyba wtedy kiedy obydwie osoby klepią biedę(doceniają później wartość pieniądza) i z trudem stopniowo, razem do czegoś dochodzą-wszystko jest wspólne, jesteśmy małżeństwem i nie ma: "moje, twoje".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dużo prawdy jest w tym co napisałeś tom77.

  • To zapewne duży egzamin uczuć ,szkoła przetrwania w ekstremalnych warunkach.Trudno jest szczególnie gdy z wysokiej pozycji spada się nagle w dół.Gdy utarty standard życia musi zostac obnizóny zbyt nisko by nie pozostało to obojętne dla związku .Co wówczas? frustracja,złość,często obwinianie siebie nawzajem za wynikłą sytuacje,wyjazdy 'za lepszą finansowo pracą' .Często małżonek traci szacunek w oczach żony ,że nie potrafi poradzić sobie w sytuacji,że okazał się niewystarczająco zaradny by szybko znależc wyjście z trudnej sytuacji finansowej.Wówczas szukamy autorytetów ( w naszym mmniemaniu) kogoś kto znalazł się w podobnej sytuacji i poradził sobie i rodzi się gorzkie pytanie ;; a dlaczego mój mąż tak nie potrafi; Pisać można w temacie bez końca. Wyjść cało czy bez większej szkody dla partnerów z takich sytuacji jest bardzo ciężko.
    ale jednak to się wielu związkom udaje,,,dlaczego??

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    http://www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/5-rzeczy-ktore-musisz-wiedziec-o-zwiazku-i-pieniadzach/

    Gdy łączymy się w pary, oceniamy, czy pasujemy do siebie emocjonalnie, intelektualnie... Nie zastanawiamy się, czy jesteśmy zgrani finansowo? Szkoda, bo 70% rozwodów wynika z kłótni o pieniądze.

  • 1
  • 2