Co może zwykły człowiek

  • Co my zwykli ludzie możemy? Możemy zaproponować tym którzy są u władzy co nas boli; Dalej wszystko będzie zależało od tego ilu zwykłych ludzi okaże się zatroskanych tematem oraz zechce przynajmniej kliknąć Lubię to. Założyłem stronę " My kreatywni " i oczekuję tam na wpisy. Problem z bezdomnością i kontrolą narodzin zwierząt. Problem z zaśmiecaniem obrzeży miast Problem z Agencjami Pracy Tymczasowej. Problem z prostytucją Problem z dostępem do opieki zdrowotnej. Problem z brakiem minimalnej stawki godzinowej, Problem z brakiem satysfakcjonującej Kwoty Wolnej, Problem z miejscami w przedszkolach i żłobkach, Problem bezrobocia. Problem z nadmierną emigracją. Zapraszam wszystkich do dawania wyrazu swojego niezadowolenia w każdej możliwej formie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Przemysław napisał(a): Możemy zaproponować tym którzy są u władzy co nas boli;

    Moglibyśmy wyjść na ulice i walczyć o swoje, jednak polacy to nie ta mentalność co inne narody lub chociażby nasi przodkowie, my potrafimy tylko narzekać ale nic nie umiemy zrobić by nasz los się zmienił. Nic dobrego to nie wróży.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapraszam wszystkich do dawania wyrazu swojego niezadowolenia w każdej możliwej formie.
    No przeciez pisze, że w "każdej możliwej formie"... jestem zaskoczony ale rozumiem, że w końcu zrozumiał, że powinna być rewolucja a nie ewolucja...
    2012-03-01, 11:37To pierwsze zdanie to oczywiście Przemysława i powinno być w cudzysłowie...

  • Oj Panie Przemysławie! O co chodzi z tymi formami? Dlaczego nie zaproponuje Pan wprost 'posplitego ruszenia ' na wiadomy cel.
    Czy wypisane w poście problemy są w przypadkowej kolejnośći czy wpisane według jakiejś skali 'zagrożenia'' ?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No właśnie co MY zwykli ludzie możemy? Nasi wybrańcy( czytaj: posłowie, radni) gdy tylko osiągną swój cel ( Sejm, ratusz ) zapominają o NAS!
    Tworzą nie przemyślane ustawy, reformy za które MY zwykli ludzie płacimy.
    Czy MY zwykli ludzie wyjdziemy na ulice? Chyba nie... chociaż kto wie... ?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Efekt wpisywania się będzie inny od zamierzonego. Człowiek sobie postrzela z klawiatury a wolność w Polsce polega na tym że możemy protestować ale władza nie musi tego słuchać. Kiedyś było na odwrót, nie można było protestować a władza interesowała się nawet dwoma ludzikami na placu co do siebie po cichu mówią.
    Więcej efektu da założenie strony "jak zrobić bombę z nawozów sztucznych" :)

  • konik garbusex napisał(a): Efekt wpisywania się będzie inny od zamierzonego. Człowiek sobie postrzela z klawiatury a wolność w Polsce polega na tym że możemy protestować ale władza nie musi tego słuchać. Kiedyś było na odwrót, nie można było protestować a władza interesowała się nawet dwoma ludzikami na placu co do siebie po cichu mówią. Więcej efektu da założenie strony "jak zrobić bombę z nawozów sztucznych" :) >

    Dużo w tym racji -- jednak ci którzy mają inne zdanie niż społeczeństwo właśnie na to liczą. Liczą na rozbicie opinii publicznej w małe skłócone grupki.
    Obywatele są zdezorientowani gdyż każda z partii stara się przeciągnąć elektorat na swoją stronę stosując różne sztuczki. Jednym coś da, jednym obieca a innych postraszy.
    Tymczasem jest jeden jedyny wspólny problem. Nazywa się to poziom życia. Ten problem może zjednoczyć siły - tak jak kiedyś udało się Solidarności.
    To ona mając wszystko zaprzepaściła swoją szansę gdyż jej działacze zaprzedali się " tanim mięsem ".
    Klawiatura może zastąpić pały i całe szczęście - niedawny protest przeciw ACTA dowiódł że jednak może.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.