Co na ten temat macie do powiedzenia. Ja mam, że - szanuję go. Na razie tyle.
Moj tata, tatus
-
-
Pff. Nie chcę znać a na pewno go nie szanuję. Tyle.
-
Tak jak myslałem, że więcej macie do powiedzenia o matce. Czy naprawdę tak mało możecie powiedzieć o swoim tacie? Nie wierzę. Czyżby ojcowie w niczym nie dorównywali mamom? Co jest?
-
Matki kochają dzieci bezwarunkowo. Ojcowie wprost pszeciwnie.
-
O swoim zapomniałem. Tak jak on zapomniał kiedyś o mnie. Nie żyje. Nie odwiedzam jego grobu. Żyję tym co jest i wśród ludzi, których kocham.
-
No tak - synowie mniej kochają swoich ojców - jak na razie wypowiadają się faceci. A co na to córeczki tatusiów? Są takie tutaj gdzieś?
-
Mój pił, ale pomocą służył awantury też były. Nie żyję kilka miesiecy rak go zabił, chodzę na jego grób bardzo często.
-
Mój to był kawał... nie żyje i mało mnie to obchodzi nawet nie wiedziałam że zmarł na jego grób nie chodzę i nawet nie mam zamiaru, nie interesował się mną nigdy, mijaliśmy się na ulicy- przez całe życie nawet nie zainteresował się czy mam co jeść... dla mnie on nie istnieje - po śmierci tego typa miałam tylko sprawę w sądzie o jakiś pieprzony spadek po nim-na sprawe nawet nie poszłam - ten to nawet po śmierci musiał mnie nękać.
-
Te "wspomnienia" świadczą tylko o Was. I to nie najlepiej świadczą.
-
Mój tatuś był cudowny, kochany, ciepły, mądry... Ciężko pracował, aby niczego mi nie brakowało, a mimo to zawsze znalazł czas, by pójść ze mną na spacer, porozmawiać... Niestety odszedł pozostawiając ogromną pustkę, ale również wiele cudownych wspomnień... Brakuje mi Jego obecności i zawsze mądrych rad... Każdemu dziecku życzę takiego taty, jakiego miałam ja...
-
~Oko napisał(a): Te "wspomnienia" świadczą tylko o Was. I to nie najlepiej świadczą.
Te wspomnienia bardziej świadczą o takich tatusiach, a że niektórych bolą to ich problem.
-
Mój Tatuś, tak bardzo pragnę wypowiedzieć to słowo do Niego, łzy same napływają do oczu gdy słyszę na ulicy, tato, tatuś" i choć mineło tyle lat od kiedy nie ma go z nami i choć jestem już dorosłą osobą i mam własne dzieci, to Tata był jedną z najważniejszych osób w moim życiu, wiem że kochał mnie bezgranicznie miłością ojcowską, podawał zawsze dłoń kiedy jej potrzebowałam, był zawsze blisko mnie tuż obok, czuwał nademną i mam nadzieję, że wiedział że kocham Go najmocniej jak potrafię. A i teraz kiedy mam kłopty, kiedy jest mi źle, mówię do Taty i jest mi po prostu lżej.
-
~córeczka tatusia napisał(a): Mój tatuś był cudowny, kochany, ciepły, mądry...
Mój był też mądry. a za życia jeszcze ciepły:D.
Tak poważnie to ojca zastępował mi ojciec chrzestny, a potem ojczym. -
Mój tato jest najbliższą mi osobą na świecie ( na równi z moją mamą) i nie potrafiłabym powiedzieć, że mama jest od niego ważniejsza. To dzięki niemu jestem, kim jestem. To on był, jest i zawsze będzie ostoją naszej całej rodziny, zawsze mogłam na niego liczyć, wypłakać się i ponarzekać na cały świat. Każdemu życzyłabym takiego tatusia :).
-
Mój przyjaciel na dobre i złe.
- 1
- 2