Szkoła Rodzenia już otwarta

Dyskusja dla wiadomości: Szkoła Rodzenia już otwarta.


  • ~Łukasz napisał(a): Witam ponownie. Dziś byłem wraz z żoną na drugich zajęciach szkoły rodzenia na terenie szpitala przy ul. Jeleniogórskiej. Rzeczywiście powrócili do wersji 60zł za 12 spotkań w formie cegiełek, jak to miało miejsce na początku. Różnice w opłacie (100 do 60zł) zostały zwrócone. >.

    Nie jest to walka na kwalifikacje to następny krok władzy w kierunku wyniszczania prywatnej przedsiębiorczości. Pacjenci mają prawo korzystać z tańszej opcje,
    Jak ma się w tym odnaleźć firma prywatna?
    2012-06-13, 22:56Teraz czas na otwarcie szkoły fitness w Ratuszu.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Od cegiełek nie płaci się podatku?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czegos tutaj nie rozumiem. Ja rodziłam w 2008 roku i w tymże roku uczestniczyłam w zajęciach w szkole rodzenia na terenie szpitala. Prowadzonych przez panie na zdjęciu. Czym różni sie tamta szkoła od tej? Po co znowu wielkie otwarcie i czemu teraz jest płatna? Wtedy uczestniczyłam w zajęciach za darmo...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie chodziłam do żadnej szkoły rodzenia. Nie widzę w tym żadnego sensu. Każda matka rodząca swoje dziecko instynktownie wie co ma robić w trakcie porodu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wtedy trzeba było "odbębnić" szkołę rodzenia, żeby mąż mógł być przy porodzie.

  • ~Anonim napisał(a): Czegos tutaj nie rozumiem. Ja rodziłam w 2008 roku i w tymże roku uczestniczyłam w zajęciach w szkole rodzenia na terenie szpitala. Prowadzonych przez panie na zdjęciu. Czym różni sie tamta szkoła od tej? Po co znowu wielkie otwarcie i czemu teraz jest płatna? Wtedy uczestniczyłam w zajęciach za darmo...

    Rok później zajęcia już były prowadzone w ZSH przy Zgorzeleckiej i koszt- cegiełka to o ile pamietam było 30zł bo wiązało się to z pokryciem kosztów wynajęcia sali do zajęć. Teraz gdy jest przy szpitalu też nie bardzo wiadomo na jaki cel są te "cegiełki" może ktoś z obecnych uczestników szkoły rodzenia się wypowie?
    A co do samych zajęć to są one przydatne jeśli chce sie aby partner był przy porodzie- wystawiają odpowiednie zaświadczenie.

  • Sama napisał(a): A co do samych zajęć to są one przydatne jeśli chce sie aby partner był przy porodzie- wystawiają odpowiednie zaświadczenie.

    Przy porodzie mąż,przyjaciółka itp. mogą być i bez uczęszczania do szkoły rodzenia.Szkoła Rodzenia służy do nauki radzenia sobie w czasie porodu i po nim.Dlatego warto do niej uczęszczać.

  • 3 lata temu aby ktoś mógł towarzyszyć przy porodzie wymagane było zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły rodzenia. Tak było gdy poród miał byc w Bolesławcu i chodzi o bolesławiecką szkołę rodzenia. Piszę z własnego doswiadczenia.
    Znam wiele kobiet które do szkoły rodzenia nie chodziły a swietnie sobie radziły po porodzie w opiece nad dzieckiem, niejednokrotnie lepiej niz te które nie uczeszczały na takie zajecia ale to indywidualny wybór każdej przyszłej mamy czy chce chodzić czy nie- z pewnością wienadmiar wiedzy nie zaszkodzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sama to się nazywa instynkt macierzynski. Każda mama wie jak opiekowac się odpowiednio swoim maluszkiem. Ja rodziłam ponad 4 lata temu i nikt nie rządał od męża zadnego zaświadczenia. Zapytali tylko czy chce.

  • Sama szczerze wątpie, kobiety po szkole rodzenia bardziej świadomie podchodzą do tego co sie z nimi i z dzieckiem dzieje.Oczywiście kazda kobieta urodzi bez szkoły bo przecież nie ma innego wyjścia.

  • Kredka napisał(a): Sama szczerze wątpie, kobiety po szkole rodzenia bardziej świadomie podchodzą do tego co sie z nimi i z dzieckiem dzieje.

    Chodziłam na te zajęcia ale i bez nich wiedziałam co się ze mna dzieje i moim dzieckiem bo jesli ktoś CHCE WIEDZIEĆ to szuka odpowiedzi na swoje pytania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kredko dawniej nie było szkól rodzenia i kobiety świetnie radziły sobie same. I to właśnie te mamy uczą o wiele lepiej niż najlepsza szkoła.

  • ~Monika :* napisał(a): Kredko dawniej nie było szkól rodzenia i kobiety świetnie radziły sobie same. I to właśnie te mamy uczą o wiele lepiej niż najlepsza szkoła.

    Przepraszam Moniko za to co napisze ale żenadą jest to co wypisujesz.

  • A co jest takie żenującego w tym co pisze Monika?
    2012-06-15, 20:38
    ~Monika :* napisał(a): Kredko dawniej nie było szkól rodzenia i kobiety świetnie radziły sobie same. I to właśnie te mamy uczą o wiele lepiej niż najlepsza szkoła.

    Zgadzam się z powyższym.

  • ~przyszłamama napisał(a): Witam jestem w 6 miesiącu ciąży. Tuż po zjedzeniu 2śniadania naszły mnie straszne mdłości wymiotowałam już kilkakrotnie i co zjem to ląduje w łazience. To moja 1 ciąża i trochę się boję o maluszka a teściowa chce mi wmówić że powinnam jechać na izbę przyjęć bo to na pewno zatrucie ciążowe i z pewnością nie zależy mi na dziecku skoro jej nie słucham poratujcie radą.

    To idealny przykład na to że kobiety które już same rodziły "uczą" najlepiej.Nikt mi nie powie że laik wie lepiej nawet jeśli juz czegoś doświadczył i tak wszystko po swojemu zinterpretuje.