Matka zabiła małą Madzie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziadek Madzi umówił się już nawet na spotkanie z wizjonerem. Miał przywieźć jakąś rzecz należącą do dziewczynki. Do spotkania jednak nie doszło. - Jak się jednak okazało, dziadek Magdy nie przyjechał. Gdy zadzwoniłem do niego, aby zapytać dlaczego się nie pojawił, stwierdził, że nie jest w stanie - powiedział Jackowski.

    Dla jasnowidza to dziwna sytuacja. - W wywiadzie udzielonym "Dziennikowi Zachodniemu" rodzice Madzi, Katarzyna i Bartłomiej Waśniewscy stwierdzili, że... próbowali się ze mną kontaktować, ale, że to niby ja odmówiłem pomocy. Przecież to nieprawda! Oferowałem pomoc i podtrzymuję tę propozycję - jestem do dyspozycji - zapewnił wizjoner z Człuchowa.

    Krzysztof Jackowski wprawdzie nie zaangażował się w poszukiwania, ale ma swoje przeczucia co się mogło stać z 6-miesięczną Madzią.

    Według mnie dziecko jest w kraju, w Sosnowcu. Czuję, że wyjaśnienie tej sprawy bardzo zaskoczy opinię publiczną, jestem pewien, że policjanci ją wyjaśnią, bo są na dobrym tropie. Zbyt wiele błędów popełniły osoby, które stoją za zniknięciem dziecka - zdradził Jackowski.

    Więcej.
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/jasnowidz-jackowski-o-porwaniu-madzi-rodzice-nie-chcieli-mojej-pomocy-madzia-jest-w-sosnowcu-policja_225111.html.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy było podane który to dziadek? Od strony K. Czy jej męża? Dziwi mnie to, że 2 dni po "zaginięciu" Madzi, ojciec Katarzyny wyjechał w trase. (Jest kierowca tira) Może to on pomógł matce ukryć dziecko/zwłoki :(?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko zeby nie bylo ze dziennikarze jak zwykle rozdmuchaja sprawe a pozniej nastanie cisza i nic nie bedzie wiadomo co z tym dzieckim i z matka... mnie osobiscie bardzo dotknela ta sprawa. Bardzo przezywalam rzekome porwanie Madzi i chce wiedzieć co tak naprawde sie wydarzylo...
    2012-02-03, 21:40Tak jak napisala smutna, byc moze ona wkoncu powiedziala mezowi o tragedii i on zabral cialo z pod krzakow i je wywiozl... no nie wieadomo... zyje ta sprawa bo sama jestem matka i nie moge pojac co naprawde musialo sie stac ze ona tak postapila.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziecko zapewne żyje i matka wie gdzie ono jest bo wypowiadała sie w uwadze i nie chce powiedzieć o dziecku gdzie jest dalsze poszukiwania trwają.
    2012-02-03, 22:36Matka wie gdzie dzieciatko jest bo wypowiadała sie w uwadze i nie chce powiedzieć o dziecku gdzie jest dalsze poszukiwania trwają. .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kwiatuszek napisał(a): Matka wie gdzie dzieciatko jest bo wypowiadała sie w uwadze i nie chce powiedzieć o dziecku gdzie jest dalsze poszukiwania trwają.

    Bez sensu?
    2012-02-03, 23:16Ona co chwile zmienia zeznania, podlaczyc ja pod wykrywacz klamstw jak najpredzej.

  • Jeśli biorą pod uwagę możliwość zakopania ciała dziecka to zastanawia mnie jak taka dziewczyna wykopałaby dół kiedy ziemia jest zmrożona i twarda jak kamień.
    A z drugiej strony, jeśli okaże się(niestety)że dziecko zmarło to sekcja może wykazać że nie z powodu upadku ale od tego co nastąpiło później.

    Mam nadzieję że te wersje się nie sprawdzą a dziecko jednak żyje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jednak się wszystko wydało winić czy nie winić oto jest pytanie szkoda tylko że myśmy to wszystko przeżywali na różne sposoby. Naprawdę trzeba mieć nie wiem co żeby tak ze swoim maleństwem postąpić a jednak zwyrodnialców nie brakuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Spoczywaj w spokoju kruszynko.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tom, jak już zapewne wiesz - dziecko nie żyje :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziecko mogło żyć taka jest prawda.
    Za dużo było niejasności z tym porwaniem, nikt się nie zgłaszał w sprawie nagrody? Dziwne...
    Wierzyłam, że Madzia żyje, że sprzedana jest, ale żyje.
    Wyrazy w spółczucia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kara smierci dla matki, powiesić ją.
    2012-02-04, 13:36Cytat z wp - " Matka przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia - poinformował Mariusz Łączny z prokuratury w Katowicach. Kobiecie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. ".

    Hahahaha koncówka mnie powalila! Od 5 msc do 5 lat! No nie moge z polskiego wymiaru sprawiedliwosci!
    2012-02-04, 13:36Od 3 msc * mialo byc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jest nasze prawo... wezma ja za wariatke i wcale nie odsiedzi co najwyzej pół roku pod obserwacja psychiatrow... a zabijesz psa i chcac nie chcac musisz odsiedzec swoje... koszmar! Płakać sie chce. I jestem pewna ze ona sama ja zabila bo pewnie dziecko za glosno plakalo... dlatego tak ukrywala prawde i cialo Madzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety musze przyznac Ci racje, rowniez podejrzewam ze to bylo umyslne dzialanie, osoba kochajaca swoje dziecko MYSLACA pierwsze co po takim rzekomym upadku wezwalaby pogotowie, ale po co, lepiej nie bedac lekarzem stwierdzic ze nie zyje i porzucic cialo (moze zyla jeszcze, nie wiemy tego) gdzies pod gruzem, makabra... to jest matka? Nie usprawiedliwia ja zaden szok! No kuwa wypadki sie zdarzaja ludziom dzieci wypadaja ale znane sa przypadki ze nawet po upadku z 1 pietra dziecko przezylo! No a teraz bedzie udawac grac psychiczną i jeszcze w zawiasach dostanie albo do szpitala skierowanie na leczenie lolololol.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W mediach wystąpił zupełny brak krytycyzmu. Matka Madzi stała się w Polsce postacią numer jeden. Żaden z zapchlonych dziennikarzy nie wysilił się na na zanegowanie bzdur, które ta niewiasta plotła. Szmatławe gazety kibicowały tylko łatwowiernie oszystce i cieszyły się, że wykonuja jakąś misję. Teraz można spokojnie napluć im w twarz...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety ale mała madzia nie zyje.