http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/madzia-nie-zyje-rutkowski-znalazl-cialo,1,5016225,region-wiadomosc.html
"W godzinach wieczornych grupa detektywa Rutkowskiego odnalazła ciało półrocznej Madzi. Zwłoki dziewczynki były ukryte pod drzewem nad Czarną Przemszą. Miejsce wskazała matka dziewczynki. Z informacji do których dotarł Onet wynika, że dziewczynka zginęła przez przypadek. Według relacji matki dziecko wypadło jej z kocyka w domu, uderzyło główką o próg i zmarło. Będąca w szoku matka ukryła zwłoki. Historia z napadem i porwaniem została przez nią wymyślona. ".
Matka zabiła małą Madzie
-
-
Nastepni mądzry. Zabila, zamordowala... z tego co sama mówi jest to nieszczęśliwy wypadek, ( a więc nie zaplanowane zabójstwo! ) i gdyby tuz po zdarzeniu zadzwoniła na 999 może nie odratowali by dziecka, ale zapewne by nie poniosła konsekwencji prawnych.
Nie rozumiem za to 1, 5 tyg cyrku jaki odwalila w mediach, szok szokiem, ale nie lanie wody przez 1, 5 tyg, apele w mediach, okłamywanie męza.
-
Żeby małe dziecko umarło po upadku z takiej małej wysokości, to byłby pierwszy przypadek w ewolucji homo sapiens :)
Trzeba mocno walnąć, by efekt był tak szybki :)
Oj chyba tu tatuńcio dopomógł, bo i rękę chłop ma lepszą niż kobicina :).
2012-02-03, 08:06Stawiam na tatuńcia :) Ta dziewczyna jawnie się kogoś mocno boi :).
2012-02-03, 08:09A może sprzedane... -
Jedna wazna kwestia: może po smieci swego dziecka, chciała je ukryc zrobiła aferę o porwaniu a cała wina smierć dziecka kiedys tam znalezionego spadła by na nieodnalezionego porywacza-plan w sumie dobry, ale psycha nie wytrzymała.
2012-02-03, 08:27Lolo... to zes sie popisał inteligencja, tatus pomógł? To dopisz, że Rutkowski pomógł dziecko ukryć a teraz gra glupa, ze szuka, że pomaga, ta?
Lolo wiesz w ogóle jak delikatne jest takie małe dziecko? Wiesz z jakiej wysokosci spadlo? Która częscią czaszki i o jaka powerzchnie uderzyło?A moze ty miałes taką przygodę jak miałes pól roku, co prawda przezyłeś, ale jak widac skutki upadkiu wychodzą po latach :D.
-
Loza Szyderców- a co sędzią jesteś i wydałes już wyrok, że matka zamordowała swoje dziecko?
Owszem kobieta perfidnie kłamała, stworzyła bajkę w która wszyscy uwieżyli od prokuratora po policję na społeczeństwie skończywszy. Perfidnie- zmanipulowała wszystkich robiąc z siebie- sprawcy- ofiarę.
Zadziwiające jest jedo- ze specjalisci powołani do rozwiązania tej sprawy nabrali się na tę historię co może świadczyć i ich małej wiedzy i kompetencjach albo matka była bardzo dobra w swoim aktorstwie. -
Nie ma wytlumaczenia takiego zachowania... co musialo ja kierowac ze nie umyslnie zginelo jej dziecko a ona je wyrzucila w krzaki i wymyslila taka historie o porwaniu. Cala polska jej wspolczula... nie do wyjasnienia... ona byc moze nadal cos ukrywa. Jak mozna takie sie zachowac skoro byl to nieszczesliwy wypadek? Powinna je ratowac, nawet gdyby sie nie udalo to pochowac godnie. Pochowac na cmentarzu a nie tak sie zachowywac. Szok... nie moge tego pojac...
-
Anonimie, czy nieudzielenie pomocy (o ile można wierzyć w cokolwiek co mówi tak kobieta) i celowe manipulowanie zeznaniami w tym przypadku nie jest zabójstwem?
-
Stałem dziś w dłuugiej kolejce przed bankomatem i nasłuchałem się cudownych plotek, że w radiu mówili, od baby na rynku słyszeli, że. m.in. dziecko wypadło z wózka, że zakopała gdzieś w parku, i że ten facet co szedł za nią to jej mąź.
Ale ludzie sobie historie wymyslają :D. -
Nie ma co komentować wy najgorsze ploty sypiecie!
-
No i co z tego, że Madzia nie żyje! Czy z tego tytułu komuś przybyło pieniędzy? Media tymczasem (puste jak zużyte buty gumowe) nakręcają atmosferę, jakoby temat zaginięcia Madzi (i udawanej rozpaczy rodziców) były tematem numer jeden w Polsce. Jutro litr paliwa będzie kosztować tyle a tyle, podobnie bochenek chleba, składa na ZUS i poziom podatków. I sprawa małej Madzi w żaden sposób tego nie zmieni. Co najwyżej, odciagnie uwagę od tematów naprawdę istotnych (np. ACTA). Moim zdaniem, to nie przypadek, że dwie sprawy wystąpiły w tym samym czasie. W końcu media (w większości polskojęzyczne, a nie polskie) pozostają na smyczy rządzących.
-
Matka mogla rownie dobrze sprzedac dziecko, jezeli nie znaleziono zwlok, to moglo byc z jej strony kolejne klamstwo gdyz kryje sprzedawce, totalnie niewiarygodna kobieta, a sprawa coraz bardziej zagmatwana.
-
Anonim - dużo masz racji, możliwe, że dzieciaka sprzedali.
-
Myśle, że dziecko żyje... od początku nie tylko mi to porwanie nie grało.
-
A ja mysle ze dziecko ja zdenerwowalo i nim rzuciala nie wiedzac ze moze je zabic... wystraszyla sie i faktycznie poszla zaniesc dziewczynki cialo nad rzeke, ale nikt normalny w czasie zabojstwa nie zostawia dziecka z krzakach... moze wrzucila je do tej rzeki. 2 moja wersja to taka ze ktos ja zmusza do tego aby znowu klamala. Nie wiem... szantarz... ze zabije to dziecko. Ktos sie boi bo go szukaja... no nie wiadomo co o tej sprawie myslec... cos jest na rzeczy ale co to tylko wie matka tej dziewczynki... szkoda dzieciaczka. Śliczna dziewczynka... wielki zal dla rodziny...
-
A ja myślę, że ona celowo podała fałszywe miejsce porzucenia ciała/dziecka... Boi się, że jak znajdą ciało Madzi, wyjdzie na jaw, że to jednak nie był nieszczęśliwy wypadek.
Zastawia mnie też jedna rzecz... Kłamała, że dziecko zostało porwane... Czy aby nie celowo przewróciła się na moście- gdzie nie było kamer? Znała te okolice, wiedziała że w tym miejscu nie było monitoringu...
Czyżby tak dokładnie sobie to wszystko zaplanowała?