A co powiecie że dzieci w wieku od 5 do 11 lat przez 6lat grają sobie w piłkę przed blokiem a pani X nasyła na nich straż miejską.
Dzieci kontra Pani X
-
-
Zalezy od miejsca, z jednej strony kazdemu nalezy się jakis spokój, i raczej siedząc na balkonie nie każdy chce słuchać wrzasków dzieciaków którzy "charatają w gałe", ale z drugiej strony znam osoby, którym piętro nizej przeszkadza pstryknięcie czajnika elektrycznego.
-
Dzieci grają sobie przed blokiem od 6 lat nie obijają piłki o ścianę, nie przeklinają. Ta pani przeniosła jakiś tam sklepik do ktorego nikt nie chodzi. Zapytana gdzie dzieci majągrać skoro tak długo bawiąsięw tym miejscu odpowiedziała, NIECH SPI>ają w krzaki. Dodoam że przenosząc swój sklep z jednego końca bloku na drugi wiedziała doskonale że bawią się tam dzieci... I CO ROBIĆ.
2012-07-20, 16:52Sorki za literówki.
2012-07-20, 16:54Znam to moje dzieci też gania. Dama od siedmiu boleści. -
Przez 6 lat? O! To musiała wiele szyb stracić, że aż zgłaszała do Straży Miejskiej, albo mają nową elewację "ozdobioną" śladami piłki.
-
Ela nic z tych rzeczy po prostu jest wredna i tyle a chodzi o to że właśnie nie kopią po ścianach, a tym bardziej w szyby ten sklep jest tam nicały miesiąc wcześniej było tam biuro Oriflame i wszystko było ok.
-
Teraz na podwórkach jest i tak dużo ciszej niż kiedyś, bo dzieci mniej.
Lato, lato, wakacje... -
To niech kilkoro rodziców idzie do owej PANI i jej wytłumaczy w czym rzecz. Spokojnie, ale stanowczo.
-
Spokojnie nie da rady... ta pani nie uznaje kompromisów... ale cóż kto sie ch... kanarkiem nie będzie.
-
To musi byc bardzo samotna pani i takie są najgorsze a zapewne co niedziele ze złożonymi rączkami klęczy w kościele.
-
Muminko ta pani ma męża i dziecko. Ało tego ostatnio wezwała straż miejską. Byłysmy z kumpelą na policji i mundurowy powiedział ze dzieci mają prawo się tam bawić bo nie ma zakazu.