Moje dziecko jest obecnie na drugim turnusie, dzwoni do mnie codziennie i opowiada, jakie kolejne nowe zabawy, imprezy, wycieczki i atrakcje szykuje jej kadra. Wychowawczynię wychwala jak tylko może, a jeśli ktoś ma jakiś problem z kadrą to proponuję przed turnusem się dowiedzieć, kto za kogo jest odpowiedzialny, jaki jest kierownik, jakie doświadczenie ma kadra. Jeśli dziecko ma za wysokie wymagania to znaczy, że jest rozpuszczone i że rządzi rodzicami, co dla mnie jest po prostu chore.
Kolonie w Jarosławcu
-
-
Do tatusia: głąb czy jełop jak cie zwał tak zwał, widać synek po tatusiu poszedł i płacze jak to mu źle.
-
Nie narzekajmy! A jaki to harmonogram zajęć wymyśliliby rodzice dzieciom aby się w wakacje nie nudziły? Zwłaszcza, że rodzice najczęściej są w pracy. Powiedzmy sobie prawdę, nasze maluchy są nieco rozpuszczone i mogą trochę pomarudzić na koloni. Sami też wiemy, jak trudno ich w domu czymkolwiek zainteresować. Nie narzekajmy na kolonie, wychowawców, jedzenie. A swoją drogą mała dietka nic im nie zaszkodzi. Pozdrawiam. Moja córka właśnie jest w Jarosławcu.
2012-07-25, 20:20Do anonim: Hej, wyhamuj, trochę za ostro - nie sądzisz. Facet oczekiwał opinii innych a nie wyzwisk! -
Moje dziecko tez narzekalo na kolonie w Jaroslawcu szczegolnie na jedzenie.
-
~Anonim napisał(a): Do tatusia: głąb czy jełop jak cie zwał tak zwał, widać synek po tatusiu poszedł i płacze jak to mu źle.[/blockquote]
Widać jak Ty jesteś wychowany tak też twoje dziecko, może będzie zadowolone z koloni, bo może spokojnie palić, kląć i powyzywać innych tak jak tatuś. Pozdrówka.
2012-07-25, 21:53
~mama napisał(a): Moje dziecko tez narzekalo na kolonie w Jaroslawcu szczegolnie na jedzenie.[/blockquote]
Widać nie wszystkim się podobało. W porównaniu z zeszlym rokiem w tym było gorzej gorzej.
2012-07-25, 22:04[blockquote]~tina napisał(a): Witam moja corka rowniez byla na pierwszym turnusie i wrocila zadowolona pogoda byla zmienna ale jesli nie wychodzili na plaze to mieli czas organizowany typu dyskoteki rejs statkiem wycieczka do Słowinskiego Parku Narodowego ogniska zabawy typu mam talent pokaz mody i wiele innych codziennie cos innego moze byc tak ze po prostu drugi turnus ma mniej pomyslowych opiekunow i kierownika koloni za co im dziekuje a co do jedzonka na sniadania bylo wedliny sery pomidory ogorki ktore dziecko co lubi tak samo kolacja a obiady byly z 2 dan i nadmienie ze odwiedzilismy corke na koloni i osrodek o wysokim standardzie.[/blockquote]
Co do jedzenia to 3 kromki chleba 2 kosteczki margaryny(czy masła)i warzywa i wędlina, o serze nic nie wspominał. A w zeszłym roku: mleko, płatki, parówki wędliny, chleb ile trzeba, masło, ogórki, pomidory. Nie mogę powiedzieć, że w tym roku jest beznadziejnie ale porównanie przemawia na korzyść poprzednich.
2012-07-25, 22:07
~Zadowolona_Mamuśka napisał(a): Moje dziecko jest obecnie na drugim turnusie, dzwoni do mnie codziennie i opowiada, jakie kolejne nowe zabawy, imprezy, wycieczki i atrakcje szykuje jej kadra. Wychowawczynię wychwala jak tylko może, a jeśli ktoś ma jakiś problem z kadrą to proponuję przed turnusem się dowiedzieć, kto za kogo jest odpowiedzialny, jaki jest kierownik, jakie doświadczenie ma kadra. Jeśli dziecko ma za wysokie wymagania to znaczy, że jest rozpuszczone i że rządzi rodzicami, co dla mnie jest po prostu chore.Za wysokie wymagania tzn. chciało, żeby w tym roku było jak w zeszlym.
-
~tata napisał(a): Za wysokie wymagania tzn. chciało, żeby w tym roku było jak w zeszlym.
To trzeba było wysłać dziecko w to samo miejsce, w którym było w zeszłym roku. Zasadą kolonii jest chyba to, żeby co roku była gdzie indziej, a jeśli co roku byłaby w tym samym miejscu to dziecko by się znudziło, bo ile można patrzeć na te same atrakcje kilka razy z rzędu? Moja córka też mi mówi, co jest do jedzenia i na przykład dzisiaj był i ser żółty, i pasta z jajka i szynki, i wędlina, i ogórki, i pomidory, i marmolada, i chleba ile dusza zapragnie, masła zresztą też. Siedzi obok stołu chłopców, więc widzi ile razy biegają po dokładki i zawsze wracają z pełnymi talerzami, nigdy nie jest tak, że ktoś im czegoś odmawia. Więc jeśli Twoje dzieci to francuskie pieski, które jedzą tylko kawior czy inne ambrozje to może zabierz je na wycieczkę zagraniczną, gdzie będzie mogło jeść takie frykasy, a nie wysyłasz na kolonie i jeszcze żądasz, żeby za śmieszne pieniądze dostawało nie wiadomo jakie frykasy ;/ Proponuję się nad sobą zastanowić i nad decyzją wysyłania dziecka na kolonie, a najlepiej przymknąć też trochę oko na to, co dziecko mówi, bo jak wiadomo dzieci mają tendencję do wyolbrzymiania niektórych kwestii...
-
Myślę, że należałoby przy opiniach sprecyzować o która kolonię chodzi. Tak się złożyło, że w Jarosławcu przebywały dzieci z Bolesławca na dwóch różnych koloniach. Jedna organizowana przez GOKiS Kruszyn (gm. Bolesławiec) w Ośrodku "Marysieńka" druga przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Ośrodku "Barka" Przy okazji zapraszam do biura TPD po płyty ze zdjęciami z I i II turnusu - Jadwiga Bobek -prezes TPD.
-
... Myślę, że należałoby przy opiniach sprecyzować o która kolonię chodzi. Tak się złożyło, że w Jarosławcu przebywały dzieci z Bolesławca na dwóch różnych koloniach. Jedna organizowana przez GOKiS Kruszyn (gm. Bolesławiec) w Ośrodku "Marysieńka" druga przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Ośrodku "Barka" Przy okazji zapraszam do biura TPD po płyty ze zdjęciami z I i II turnusu - Jadwiga Bobek -prezes TPD.
... z tego co wiem. To jakieś 3 kolonie z Bolesławca były w tym roku w Jarosławcu :) moje dzieci były na tej z TPD i są bardzo zadowolone :) podobnie jak dzieci moich znajomych, które też były na I turnusie z TPD w Ośrodku BARKA. Ja sama byłam w zeszłym roku, tam w ośrodku ARKA, a to niemal jedna firma... ojciec i syn... i było super :) szkoda, ze w tym roku urlopu nie miałam bo też bym tam wylądowała :)
Ale zawsze znajdzie się jakieś... Ą- Ę i nie będzie mu coś pasowało.
Ale zawsz.
2012-07-27, 20:39Dla jasności moje dziecko w zeszłym roku też było na kolonii z TPD i wróciło bardzo zadowolone... odrazu z zapowiedzią, ze za rok też jedzie... podobnie i w tym roku... już zapowiedziano mi że za rok też chcą jechać :) to chyba musi tam być naprawde ok.. :) ). -
Wiec jak sami widzicie po wypowiedziach w wiekszosci dzieci byly zadowolone wiec byc moza jednemu dziecku cos nie podpasowalo albo po prostu tesknilo za domem i z tad to niezadowolenie.
-
Kolonie GOKIS w piątek dobiegły końca, drugi turnus wrócił do domu. Moja córka była na nich kolejny już raz i wróciła bardzo zadowolona. Łzy przy rozstaniu i uściski na pożegnanie z wychowawcami mogą być tylko tego dowodem. Czy jedzenie jej smakowało? Tak, ale tak jak w domu nie jadła wszystkiego. Czy jej się podobały zajęcia? - oczywiście, że tak, choć wolała te ruchowe z rywalizacją od tych plastyczno-twórczych. Czy kolonia była udana? Córka stwierdziła, że chce wracać do Jarosławca już w sobotę rano po przebudzeniu. Czy wszystko było ok? Oczywiście, że nie wszystko - nikt z Państwa nie przeżywał pierwszych zakochań, pierwszych tańców, kłótni z rówieśnikami, głupot i kar za nie? Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził. Dziwi postawa tych Rodziców, którzy źle oceniają pracę innych. Dzieci też muszą przeżywać trudności, ale trud jest potrzebny, by stały się kiedyś dobrymi i odpowiedzialnymi dorosłymi. Pozdrawiam.
-
Wyślijcie dziecko na kolonie do Krajenki... przeżycia niezapomniane :D.
-
Moje dziecko jest obecnie na koloniach w Jarosławcu z Almaturem w ośrodku Rafa Na turnusie panuje jakaś dziwna choroba. Dzieci skarzą się na ból brzucha, mają biegunkę i nudności. Podobno na ubiegłym turnusie było to samo. Czy ktoś coś na ten temamt wie.
-
Ja byłam na zielonej szkole w ośrodku Rafa parę lat temu i do tej pory "odbija mi sie to czkawką". Nie polecam.
- 1
- 2