Osoba w wojsku bez karabinu to tzw. "pracownik (cywilny) wojska". Każdy żołnierz ma przydział wojenny na czas W i musi mieć wtedy broń, nawet te grubasy ze sztabu generalnego. W regulaminie hemi jest dużo na temat wyglądu zewnętrznego (także kobiet) i "robione" rzęsy nie są z nim zgodne...
Kobiety w wojsku
-
-
Placek: ale ja nie mówię, że nie maja broni tylko, że nie latają z karabinami, a to, że generalnie każdy z kadry niezależnie od płci ma jakąś przydzieloną krótką broń to inna bajka :)
A co do długości rzęs-to gdzie jest napisane(zacytuj regulamin, bo ja sie na tym tam nie znam) że jak już są, to nie mogą być sztuczne i muszą mieć określoną długość? :P.
-
Szybko tam sie awansuje w tym wojsku ;) w jeden dzień z kapitana na majora :)
P. S. Dla pana oficera, pod pseudonimem zawsze wyświetla się IP ;). -
Tere fere służba bla bla kasa się liczy :D ku hfale ;p haha.
-
Moja córka rok temu została oficerem w armii i wkurza mnie jak czytam opinie godzące właśnie kobiety. Dlaczego od kobiety ciągle wymaga się więcej niż od mężczyzny. Kobieta przez równouprawnienie wywalczyła sobie jeszcze więcej pracy a marny mężczyzna tylko narzeka. Ci mężczyźni co tak narzekają na kobiety w wojsku to z tego powodu, że wiedzą, że niedorastają im do pięt psychicznie i fizycznie. Panowie weście się za siebie bo niedługo nie będziecie prawie potrzebni.
-
~Ktos napisał(a): Prosze wyrazic swoja opinie na temat kobiet w wojsku? fajnie jak kobieta jest w wojsku dowódcą mógłbym POD NIĄ SŁUŻYĆ.
-
Huehue paszoł do garów.
-
Nabór kobiet ma na celu zmniejszenie bezrobocia w Polsce.
-
~Matka napisał(a): Moja córka rok temu została oficerem w armii i wkurza mnie jak czytam opinie godzące właśnie kobiety. Dlaczego od kobiety ciągle wymaga się więcej niż od mężczyzny. Kobieta przez równouprawnienie wywalczyła sobie jeszcze więcej pracy a marny mężczyzna tylko narzeka. Ci mężczyźni co tak narzekają na kobiety w wojsku to z tego powodu, że wiedzą, że niedorastają im do pięt psychicznie i fizycznie. Panowie weście się za siebie bo niedługo nie będziecie prawie potrzebni.
Szanowna Pani jakie równouprawnienie? Skoro jest tak równo i klawo i to my mężczyźni nie dorastamy kobietom do pięt fizycznie jak Pani zauważyła to niech Panie zdają choćby egzamin roczny z WF w normach dla mężczyzn? Co Pani na to? Kobietyw zachodnich armiach gdyby zrobić to co u nas czyli mogłby by zdawać w normach (dużo niższych) dla kobiet powiedziałby, że jawna dyskryminacja płci - wiem bo rozmawiałem z nimi o tym. Co więcej jesli chodzi o kobiety w armii to niestety wojsko jako instytucja zachłyśnięta innymi armiami na to zbyt pochopnie wprowadziła kobiety na prawie każde stanowisko w WP - armia nie jest na to gotowa. Choćby pod względem zaplecza. A inna sprawa z moich obserwacji nie wiele jest naprawdę takich kobiet, które nadają się do wojska. Trzeba zmienić mentalność i kobiet i armii. Pozdrawiam.
-
Widać wszędzie jest po polsku! Nawet w armii zamiast siedzieć cicho i nie udzielać się na jakiś forach to pieprzy jeden z drugim co tam jest i jak jest a czego nie ma, kto się nadaje a kto nie! Ten jest taki a tamten inny... nie jest dobrze.
-
W dwóch słowach - jest dobrze, a w trzech - nie jest dobrze :).
-
~Matka napisał(a): Moja córka rok temu została oficerem w armii i wkurza mnie jak czytam opinie godzące właśnie kobiety. Dlaczego od kobiety ciągle wymaga się więcej niż od mężczyzny. Kobieta przez równouprawnienie wywalczyła sobie jeszcze więcej pracy a marny mężczyzna tylko narzeka. Ci mężczyźni co tak narzekają na kobiety w wojsku to z tego powodu, że wiedzą, że niedorastają im do pięt psychicznie i fizycznie. Panowie weście się za siebie bo niedługo nie będziecie prawie potrzebni.
Taak, męszczyźni nie sięgają kobietom do pięt, bo oni np. Na WF mają np. 3000m do przebiegnięcia, a kobiety "aż"1000m.
Inne normy WF też są zanizone dla kobiet, pewnie po to aby męszczyźnie nie sięgali im do pięt :P. -
~ddow napisał(a): Taak, męszczyźni (... ) męszczyźnie nie sięgali im do pięt :P
Tak sobie śledzę ten temacik i nie będę się w nim wypowiadał.
Będąc mężczyzną zastanawiam się co to znaczy "męszczyźni". -
Kobiety w wojsku to BOGINIE.
-
Kobiety podążające za żołnierzami to markietanki (Matka Kuraż).