Witam, od niedawna ukazalo sie ogloszenie o pracy dla pań-sprzatanie klatek schodowych. Nie polecam wszystie osoby po paru dniach pracy wysiadają fizycznie, ilośc klatek 12 dziennie a 40 w miesiacu to jakies nieporozumienie. Szkoda gadać, masakra!
Praca na klatkach schodowych
-
-
Za darmo nic nie ma. Czasy pracy na godziny i nic nie robienia mineły bezpowrotnie.
Mamy kapitalizm, wiec jeżeli ktoś nie chce pracować, to znajdzie sie na jego miejsce inny. -
~Ela napisał(a): ...ilośc klatek 12 dziennie a 40 w miesiacu to jakies nieporozumienie. Szkoda gadać, masakra!
Policz jeszcze raz. 12 x 5dni x 4 tygodnie = X w miesiącu.
-
240 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
A czy mężczyzn też przyjmą do sprzątania klatek skoro to ciężka praca pewnie nie jeden był by zainteresowany jest tylko jedna kwestia za ile.
-
Policzcie inaczej; ośmiogodzinny dzień pracy, odejmijcie ustawowy czas na przerwy (śniadaniowe itp. ), dojście do klatek, przejście z klatki schodowej do klatki, przygotowanie wody itp, wejście na ostatnie piętro (nie daj boże 10) - CZAS SPRZĄTANIA JEDNEJ KLATKI SCHODOWEJ MIĘDZY 10 A 15 MINUT.
Zdaje się, że właściciel firmy "sprzątającej" rżnie zleceniodawcę na kasie.
W dziesięć minut to Małego Fiata nie da się posprzątać, albo robota na odpi. Ol. -
40 klatek na osobe, ale klatki trzeba sprzatac 2 razy w tygodniu, moze nie wszystkie, Placa 100, 00, zl miesięcznie i wiadomo premia ktorej nigdy nie bedzie, bo lokatorzy nigdy nie pochwalą szybkiej i nie precyzyjnej pracy bylejakimi mopami, i nie chodzi o to, że ktoś nie chce pracować, ale o wyzysk cwanych, mających chody włascicieli, A co do Bolka to niech sprobuje na tydzień i dopiero zabierze głos.
-
Zawsze byłem ciekawy co robi sprzątaczka jak nikt nie da jej wody do mycia?
Nikt nie da wody i "firma" padnie bo nie będzie chyba latać do "firmy" po następną dolewkę. Wychodzi na to że trzeba będzie zrobić 12 kursów tam i z powrotem bo jednym wiadrem myjemy jedną klatkę.
Ciekawe czy "firma" da gorącą wodę czy aby koszta były mniejsze to da zimną?
Dlatego gdy dajecie sprzątaczce wodę to popieracie wyzysk (nie dotyczy sprzątaczki z MZGM) :) -
No no z Warszawskiej na Chgrobrego do firmy po wodę to nastepne 35. Minut i samo sprzatanie 5. min. na odpi OL. }.
-
To ciężka praca i jestem ciekaw jak płatna. Dla pań, które to robią pewnie i często z przymusu mam ogromny szacunek.
-
Podziwiam panie sprzatające te brudy na klatkach.
-
Ja niestety sama ogarniam domek, ale pewnie te panie zasługują na szacunek.
-
U nas klatka schodowa dzisiaj była myta. Czyściutko, aż milo.
-
Za chwilę będzie syf. Lokatorom nie chce się wycierać nóg na wycieraczce.
-
Jaki to kapitalizm to wyzysk człowieka przez człowieka, jeżeli to prawda, że te PANIE zarabiają 100 zł miesięcznie to jakaś paranoja to niemożliwe. Jakie muszą mieć warunki skoro pracują za 100zł. U nas ma 250 zł na m-c a wymagania o. Powinny zastrajkować a wtedy były by docenione przez lokatorki i dostały większe wynagrodzenie oraz środki czystościowe, o które ciągle muszą prosić.
- 1
- 2