Idź tam i udawaj zagubioną, następnie podejdź do niego i zapytaj czy mógłby Ci pokazać gdzie są jajka i marchew... ;).
Ochroniarz
-
-
A dlaczego akurat jajka i marchew/? :-D.
-
Agata, próbuj. Ja sama poderwałam mojego faceta i dobrze zrobiłam. Sam to by się pewnie nie zdecydował.
-
Ja zrobiłbym tak. Podszedł do owego ochroniarza i zapytał którędy sie idzie na ulicę np. Asnyka on z tobą wyjdzie pokazać gdzie masz skręcić a ty powiesz że nie jestes z tąd i czy mógłby spotkać sie z tobą w celu pokazania miasta i czy jego laska nie bedzie miała nic przeciwko. Wtedy dowiesz sie czy jest sam.
-
Super temat... kiedyś kolo doktoryzował sie jak zagadać laskę z Carrefura a teraz Pani Agatka ma chrapkę na ochroniarza z Biedronki...
Będzie sie działo bo jeszcze przecież jest Tesco, Lidl, Kaufland, Eko, Żabka itd.... na każdy sklepik przyjdzie pora... ;). -
Najłatwiej jest pod monopolowym. Panowie o nieświeżym oddechu mają wielką łatwość w nawiązywaniu nowych znajomości(chyba jakiś kurs skończyli) a zaczepiana płeć nie ma dla nich znaczenia. Wystarczy im bardzo krótkie ale magiczne zdanie:
"Szefie, poratujesz złotóweczką? ".
-
tom77 napisał(a): Najłatwiej jest pod monopolowym. Panowie o nieświeżym oddechu mają wielką łatwość w nawiązywaniu nowych znajomości(chyba jakiś kurs skończyli) a zaczepiana płeć nie ma dla nich znaczenia. Wystarczy im bardzo krótkie ale magiczne zdanie: "Szefie, poratujesz złotóweczką? ".
He he...
I tam Agatka powinna skierować swoje kroki i sidła na tego wymarzonego... za złotówke może mieć każdego bez obawy, że zostanie zlekceważona :D
Ba... za 10 zł to nawet niejeden od zony odszedłby i zadeklarował Agatce wierność i miłość do upadłego :D. -
Zenada.
-
Agato na pewno chodzi ci o mojego męża wzieliśmy ślub 2 tygodnie temu więc daj sobie spokój pozdrawiam.
-
U... dobre. Znaczy że koniec tematu?
-
A mogło byc tak pięknie, no cóż rzeczywiście daj sobie spokój.
-
A skąd wy wiecie, że anonimowa Aga jest na pewno żoną TEGO ochroniarza? A może ktoś sobie żarty robi? Każdy może napisać tu wszystko, dlatego nie ma co do końca wierzyć takim wpisom.
-
Jest jeszcze starszy pan, niewykluczone że wdowiec...
-
Jestem żoną ale to wasza sprawa czy wierzycie w to czy nie.
-
Ja tam wierzę.