Jesteś jak perła lśniąca w słońcu, Wyrzucona przez fale na złocisty piasek, Przy tych promieniach widoczna jesteś w końcu, A za wydmami jest cudowny lasek ;-)
W którym widać nowe życie, a co za tym idzie wiosna, Jest to również uniesiem i ta chwila tak radosna ;-).
4 in 1
Dyskusja dla zdjęcia: 4 in 1.
-
-
Odpowiedź moja winna być - milczeniem! Po wierszu słów - jak wiosny tchnienie! W lesie kocham się nad życie. Milkne więc -Milknę w zachwycie. [... ] *. Oto się zrodził poeta, Patrzcie, to Masi! Płynie znad chmur. Poezji swoich - słońcem - szczyt gór... * Milczenie iluzyjnie nasycone wiosną.
-
Kiedy wejdziesz na szczyt, Podam Ci dłonie, Nie jest to żaden tani chwyt, Jak z Tobą piszę -> serce mi płonie :p.
-
Jak Romełu przy balkonie :-).
-
"Jam posąg człowieka na posągu świata". Wlał poeta w słowa Kordiana. A Twa poezja wyższa niż góry. Powala serce me na kolana ;).
-
Cóż to widzą me oczęta!Ot złapana już przynęta!Ten motylek to wymówkaNa te wszystkie czułe słówkaWyście widzę już w rozkoszyKtóra karze wiersze składaćI pozbyli się kaloszyWszak już przestało padaćCzuję rozpacz, wielką zgołaIż już jestem pominiętyTutaj już się tworzą kołaWzajemnego czucia mięty!!!
-
Melisa, mięta, rumianek. Forsycji kolor w tak zacny ranek. Wzajemne kwadraty i koła. Kto mnie z głębi owej woła? Werbena, bazylia, tymianek. Wzajemnej adoracji wiję słowem wianek. Stokrotki, tasznik i ruta. MIleczenie zaś to pokuta. Zabijcie w dzwony poezji! Poetycznie drżyjcie słowa. Piszcie ciagle, wciąż od nowa! Bez kaloszy chadzam z rana. Łąka słowem malowana. Porzuć rozpacz Adamie Em. Nikt nie pominie twórcy w rozterce. Nigdy nie pojmiesz czym artysty serce... ?
-
Adamie to nie jest żadna przynęta ;-)
Zostawiam was na "łonie natury". Tylko dla was jedynie zachęta, Aby skruszyć te "pierwsze mury" ;-)
Pobudzajcie razem swoje zmysły. I stwórzcie otoczkę miłego "klikania". Oby czar i urok tak szybko nie prysły, Dążcie razem do realnego spotkania :p. -
Iluzja mnie porzuciła u skał KaukazuNie dawszy mi nawet spojrzeniaNawet cię myślami widząc tego razuMogłem wydać tylko nieme westchnieniaAleż czy rozpacz nie jest czasem przyjemna?W mgnieniu oka rozpalaChoć można rzec - taka przyziemnaTo szarość od nas oddalaNawet bławatki i róż stosySą tylko zielskiem naturyGdy powiewają twe włosyI czuć zapach skóry.....
-
Już nie bądź taki ponury ;-) Daj jej czas, kiedyś wróci, Baśń się zacznie fantastycznie, Coś do uszka Ci zanuci, Popatrz w głąb optymistycznie ;-).
-
Niczego nie porzucałam. Nadzieji i słów. Ni ludzi, ni spojrzeń. Z wiatrem leciałam ponad szczyty gór. Gdy tylko pierwszy zapiał kur. W łożu zbudzonam przez słońca promienie. W pamięci zostało tylko - wspomnienie. Nie lej łez Adamie eM. To był tylko koszmar, sen. Sen uleciał, rozpacz przegrała. Jam cała w promieniach - gdym wersy Twe czytała ;)
Przesyłam zatem - zasuszony róży płatek... -
Iluzjo, serca mego przyjaciółkoCo mi rymy składać karzeszTyś jest znakiem, o jaskółkoMojej myśli drogowskazemI wiosny tak pięknym obrazemJa konwalie wolę niż te RóżeWoń ich jest tak slodka przecieTak jak ty - wiosny kwiecieJa za płatek Ci dziękujęOn już fruwa w wiosny wietrzeChoć od Ciebie - wszystko bledsze.
-
Adamie eM, łamiesz lodu mego serca mury. Twe słowa niczym letnie, białe chmury. Na poezji unoszę się - Wysoko w górze. Porzucam dla konwalii i płatki i róże. I w konwalij i fiołków woń otulona. Lecę przed się! Wprodt w Twe zacne ramiona!
-
O, kacik poetycki? Nic tu po mnie :).
-
Piękna fotografia.