Miska a koryto to jest znaczna różnica
Anna Ryżewska do prezydenta: czy Pan też jest tylko dokarmiany?
Dyskusja dla wiadomości: Anna Ryżewska do prezydenta: czy Pan też jest tylko dokarmiany?.
-
-
Prezydent dobrze wygląda
-
Brawo, są jeszcze ludzie, którzy nie boją się odezwać
-
Wklejam Państwu link interpelacji radnej miejskiej, pani Urszuli Magryś, która, odwiedziwszy schronisko, ma zastrzeżenia w obszarze technicznym, organizacyjnym, weterynaryjnym i finansowym do funkcjonowania obiektu.
https://www.um.boleslawiec.bip-gov.pl/public/get_file.php?id=249300
-
Anna Ryżewska (ej7jpy) napisał(a):
Pokaż cytatWklejam Państwu link interpelacji radnej miejskiej, pani Urszuli Magryś, która, odwiedziwszy schronisko, ma zastrzeżenia w obszarze technicznym, organizacyjnym, weterynaryjnym i finansowym do funkcjonowania obiektu.
https://www.um.boleslawiec.bip-gov.pl/public/get_file.php?id=249300
Pani Anno
Skąd Pani wzięła ilość 800 kotów? -
I chciałabym zwrócić uwagę Redakcji, że mój list otwarty NIE MA intencji krytykowania władz Bolesławca za niewystarczające działania wobec bezdomnych zwierząt z terenu naszej gminy – a tak to Redakcja w artykule przedstawiła… Mój list ma intencję, aby Gmina Miejska Bolesławiec ZWRÓCIŁA WIĘKSZĄ UWAGĘ na to, na ile efektywnie są wydawane pieniądze na bezdomne psy., bo wydawane są, tu nie ma wątpliwości. Ale, i tu posłużę się cytatem z nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji ds. Zwierząt, „… powierzenie zadania [publicznego - przyp. aut.] nie oznacza przeniesienie odpowiedzialności za to zadanie. Gmina, która FINANSUJE [zauważmy, nie "dofinansowuje"-przyp. aut.] opiekę nad zwierzętami ze środków publicznych i przekazuje zwierzęta schroniskom MA OBOWIĄZEK NADZOROWAĆ sposób realizacji tego zadania, kontrolować warunki, w jakich przebywają zwierzęta oraz znać ich dalsze losy. (…) Odpowiedzialność nie kończy się na zawarciu umowy, a poza zmianami prawa jest też bardzo ważna poprawa egzekwowania prawa. ”
Zatem zwracam uwagę na powyższe aspekty opieki Panu Prezydentowi Miasta Bolesławiec.
List był naświetleniem mieszkańcom pewnych problemów związanych z opieką nad bezdomnymi psami i kotami. Jest także – być może, jeśli UM Bolesławiec będzie na taki pomysł otwarty – zaproszeniem do otwartego i życzliwego dialogu pana prezydenta z mieszkańcami na powyższe tematy, jak również temat niewystarczającego finansowania bezdomnych (a wg ustawy „wolnożyjących”) kotów.I nie wydaje mi się, co sugeruje jedna z anonimowych osób, wstydem, aby pani Dorota Rabczewska była dla mnie wzorem. Tak, w tym obszarze jest dla mnie kimś do naśladowania – mówi prawdę i konsekwentnie wymaga działań poszczególnych gmin.
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE WYRAZY WSPARCIA.
A zamiast mnie krytykować, niech dana osoba zastanowi się, co może dla bezdomnych zwierząt zrobić. -
To dane od aktualnej pani prezes stowarzyszenia.
-
a skąd tyle kotów w Bolesławcu?
800???
Pani Ryżewska przywozi je z całego Dolnegośląska? -
anonim (e5BIVq) napisał(a):
Pokaż cytata skąd tyle kotów w Bolesławcu?
800???
Pani Ryżewska przywozi je z całego Dolnegośląska?To są pewnie koty – widma! A liczba 800 jest podana chyba po to aby uzasadniała żądany wzrost nakładów miasta na dokarmianie/karmienie bezpańskich kotów. Oby nie okazało się, że my – mieszkańcy /bo na nas też pani powołuje się w liście/ oprócz kotów będziemy „dokarmiać” jeszcze kogoś?
-
800 kotów? 800???
-
jak dla istotnych 8 tyś może być?
-
anonim (ALxckn) napisał(a):
Pokaż cytatTo są pewnie koty – widma! A liczba 800 jest podana chyba po to aby uzasadniała żądany wzrost nakładów miasta na dokarmianie/karmienie bezpańskich kotów. Oby nie okazało się, że my – mieszkańcy /bo na nas też pani powołuje się w liście/ oprócz kotów będziemy „dokarmiać” jeszcze kogoś?
Liczba kotów świadczy o skali problemu. Zamiast ironizować, zastanów się jak im możesz pomóc, a jeżeli tego nie potrafisz to przynajmniej nie przeszkadzaj.
-
anonim (1GP4F) napisał(a):
Pokaż cytatLiczba kotów świadczy o skali problemu. Zamiast ironizować, zastanów się jak im możesz pomóc, a jeżeli tego nie potrafisz to przynajmniej nie przeszkadzaj.
Nakarmię. Tylko gdzie są te koty?
-
Należy dokarmiać i tu się w pełni zgadzam ale bardzo przeciwny jestem dokarmianiu przy drzwiach wejściowych do bloków mieszkalnych, wysypywania pozostałości z obiadów i resztek z lodówek. Koty tego nie tykają a przylatuje ptactwo, które zanieczyszcza wejścia, ławeczki, parapety, chodniki oraz samochody pakujące w pobliżu.
-
Dlaczego osoby, które nie są zainteresowane pomocą, są z automatu demonizowane? Nie każdy kocha koty, nie każdy chce pomagać. Proste, jak budowa cepa. Pomagajcie, zbierajcie, ale dajcie ludziom spokój, a nie jakieś dziwne pretensje i ciągła krytyka.