"Podłogę pokryto w całości wykładziną, zaaranżowano wnętrze. Na stolikach były obrusy i żywe kwiaty, w menu kawior i krewetki. Do tego bogato wyposażony bar z darmowymi alkoholami. A na scenie wielkie gwiazdy i wspaniały koncert. Oraz wyjątkowa oprawa: telebimy, efekty świetlne, animacje, a wszystko to wykonane niezwykle profesjonalne przez ekipę, która przez kilka dni instalowała elektroniczne gadżety.
Jolanta Sawczak nabrała wody w usta, mimo że przed galą obiecywała, że upubliczni koszt organizacji wydarzenia. Pytana o pieniądze odpowiada wymijająco dziennikarce Wyborczej: „Gdybyśmy nie mieli odpowiednio zabezpieczonych środków, nie zrobilibyśmy tej gali”. """
porażka próżności!