Biskup Siemieniewski o księdzu Jarosiewiczu i jego losach w Węglińcu

Dyskusja dla wiadomości: Biskup Siemieniewski o księdzu Jarosiewiczu i jego losach w Węglińcu.


  • rob (I9s6Q) napisał(a):

    to dlaczego prześladuje pani homoseksualistów w sutannach...???? to inna kategoria????? powinna się pani cieszyć, że macie swoich i z tej strony, a ta "troska" o wiernych to już jawna kpina ze strony ateistki. czy tu nie chodzi właśnie o wojnę przeciwko religii???

    Pokaż cytat

    To bardzo ciekawe pytanie Rob, warte zastanowienia. Czym jest dla Ciebie prześladowanie w kontekście artykułów o aktywnych księżach gejach?

    Według Słownika Języka Polskiego prześladować oznacza:
    1. robić stale przykrości, szykany, wyrządzać krzywdy
    2. nieustannie nagabywać o coś, niepokoić czymś
    3. istnieć stale w czyjejś świadomości, zmuszać kogoś do nieustannego myślenia o czymś

    Rozumiem, że w Twojej ocenie krzywdzące jest dla księdza Jarosiewicza, że pokazaliśmy w naszym filmie to, co jego przyjaciel od dawna wrzucał do sieci? Czy krzywdą jest, że o tym piszemy?

    Zastanówmy się, co by było gdybyśmy go według Twojej oceny nie "prześladowali", czyli nie pokazalibyśmy filmów nakręconych na plebanii w Bolesławcu przez mieszkającego tam Adriana etc.? Cisza, milczenie? To według Ciebie brak tego, co w tym wypadku opisujesz jako prześladowanie?

    Ksiądz Andrzej "nieprześladowany" byłby proboszczem w Bolesławcu, odwiedzał sklepy, centra handlowe i piękne zagraniczne kurorty wraz ze swoim przyjacielem przez nikogo niepokojony. Bez przykrości robiłby to, co robił cały czas. Bo jak zapewne zauważyłeś biskupowi legnickiemu to nie przeszkadzało i nie przeszkadza

    Przyznam kuszące... dla wiernych w Węglińcu, którzy by go nigdy nie musieli znosić.

    Rozumiem, że teraz dla aktywnych gejów w sutannach to stres wejść na apkę randkową, bo nigdy już nie będą pewni, czy na spotkanie przyjdzie chłopak z prochami, czy dziennikarz robiący materiał. I ten stres to jest stała przykrość. Albo robisz sobie zdjęcie wypiętego, gołego dupska, by zachęcić zalotników i cholera, nie masz pewności, że choć zblurowane, nie wyświetli się na portalu w mieście, w którym akurat uczysz dzieci. Po ludzku rozumiem, to jest niepokojące.

    Wyobraź sobie świat bez naszych artykułów. Twój świat, w którym nikt nic nie mówi o księżach gejach w sutannach organizujących orgie w europejskich stolicach.

    Ksiądz gej po dobrym se$$ie i jeszcze lepszej orgietce spowiada Cię, mówi, jak masz żyć, że najlepiej byś ograniczył pokusy ciała, że duch jest ważniejszy, że grzeszysz myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem swoimi rekami, które po łokieć wkładał jeszcze kilka godzin temu w okrężnicę kolegi, pobłogosławi Ciebie i Twoje dzieci. Nie wiem, jak Ty, ale ja nie lubię być tak oszukiwana i jeszcze płacić za to oszustwo.

    Powiedz mi, ale szczerze, tego chcesz? Bo to jest konsekwencja Twojego żarliwego apelu o "nieprześladowania" czynnych księży gejów.

    I wyjaśnienie, które chcę by tu padło w sprawie aktywności seksulnej jaką jest fisting: nic mi do różnorodnych form ludzkiej aktywności seksualnej w ogóle. Fistingu użyłam jako mocnego obrazu na potrzebę wyjaśnienia tej konkretnej sytuacji.

    P.S.
    Jeśli jesteś jednak księdzem gejem Rob, to już ktoś poradził Ci, byś wyszedł z Kościoła. A jeśli jesteś po prostu facetem uprawiającym miłość z facetami, wyjdź z szafy, wpadnij na Marsz Równości :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wasza fobia antyklerykalna, homoseksualiści i inne ludzkie dewiacje utrzymują was przy życiu.
    Bez tego popłynelibyście w otchłań niepamięci.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    To bardzo ciekawe pytanie Rob, warte zastanowienia. Czym jest dla Ciebie prześladowanie w kontekście artykułów o aktywnych księżach gejach?

    Według Słownika Języka Polskiego prześladować oznacza:
    1. robić stale przykrości, szykany, wyrządzać krzywdy
    2. nieustannie nagabywać o coś, niepokoić czymś
    3. istnieć stale w czyjejś świadomości, zmuszać kogoś do nieustannego myślenia o czymś

    Rozumiem, że w Twojej ocenie krzywdzące jest dla księdza Jarosiewicza, że pokazaliśmy w naszym filmie to, co jego przyjaciel od dawna wrzucał do sieci? Czy krzywdą jest, że o tym piszemy?

    Zastanówmy się, co by było gdybyśmy go według Twojej oceny nie "prześladowali", czyli nie pokazalibyśmy filmów nakręconych na plebanii w Bolesławcu przez mieszkającego tam Adriana etc.? Cisza, milczenie? To według Ciebie brak tego, co w tym wypadku opisujesz jako prześladowanie?

    Ksiądz Andrzej "nieprześladowany" byłby proboszczem w Bolesławcu, odwiedzał sklepy, centra handlowe i piękne zagraniczne kurorty wraz ze swoim przyjacielem przez nikogo niepokojony. Bez przykrości robiłby to, co robił cały czas. Bo jak zapewne zauważyłeś biskupowi legnickiemu to nie przeszkadzało i nie przeszkadza

    Przyznam kuszące... dla wiernych w Węglińcu, którzy by go nigdy nie musieli znosić.

    Rozumiem, że teraz dla aktywnych gejów w sutannach to stres wejść na apkę randkową, bo nigdy już nie będą pewni, czy na spotkanie przyjdzie chłopak z prochami, czy dziennikarz robiący materiał. I ten stres to jest stała przykrość. Albo robisz sobie zdjęcie wypiętego, gołego dupska, by zachęcić zalotników i cholera, nie masz pewności, że choć zblurowane, nie wyświetli się na portalu w mieście, w którym akurat uczysz dzieci. Po ludzku rozumiem, to jest niepokojące.

    Wyobraź sobie świat bez naszych artykułów. Twój świat, w którym nikt nic nie mówi o księżach gejach w sutannach organizujących orgie w europejskich stolicach.

    Ksiądz gej po dobrym se$$ie i jeszcze lepszej orgietce spowiada Cię, mówi, jak masz żyć, że najlepiej byś ograniczył pokusy ciała, że duch jest ważniejszy, że grzeszysz myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem swoimi rekami, które po łokieć wkładał jeszcze kilka godzin temu w okrężnicę kolegi, pobłogosławi Ciebie i Twoje dzieci. Nie wiem, jak Ty, ale ja nie lubię być tak oszukiwana i jeszcze płacić za to oszustwo.

    Powiedz mi, ale szczerze, tego chcesz? Bo to jest konsekwencja Twojego żarliwego apelu o "nieprześladowania" czynnych księży gejów.

    I wyjaśnienie, które chcę by tu padło w sprawie aktywności seksulnej jaką jest fisting: nic mi do różnorodnych form ludzkiej aktywności seksualnej w ogóle. Fistingu użyłam jako mocnego obrazu na potrzebę wyjaśnienia tej konkretnej sytuacji.

    P.S.
    Jeśli jesteś jednak księdzem gejem Rob, to już ktoś poradził Ci, byś wyszedł z Kościoła. A jeśli jesteś po prostu facetem uprawiającym miłość z facetami, wyjdź z szafy, wpadnij na Marsz Równości :)

    Pokaż cytat

    Od poczatku istnienia szkoły pijarów robiła pani wszystko aby zaszkodzić tej szkole.
    To co pani robiła mieści sie w definicji prześladowania.

  • anonim (AN0Zo7) napisał(a):

    Od poczatku istnienia szkoły pijarów robiła pani wszystko aby zaszkodzić tej szkole.
    To co pani robiła mieści sie w definicji prześladowania.

    Pokaż cytat

    Tak, to ja jestem winna. Ja się od razu przyznam i będzie po krzyku.
    Co tam dyrektor o. Langhamer piszący anonimowe poniżające mnie komentarze z telefonu szkoły (tez ciągle pisał o orgiach niejakich "kozojebców", przypadek? Nie sądzę) i przepraszający mnie za to publicznie z nakazu sądu.
    Co tam pijar-nauczyciel pozujący od tyłu, na golasa do kamerki i orgie wyczyniający. To jest NIC!
    Szkole pijarów w Bolesławcu szkodziłam ja.
    I wiesz co, dobrze, nie mam z tym problemu. Może tak być :)

  • anonim (ALxcrW) napisał(a):

    Wasza fobia antyklerykalna, homoseksualiści i inne ludzkie dewiacje utrzymują was przy życiu.
    Bez tego popłynelibyście w otchłań niepamięci.

    Pokaż cytat

    Fobia to ekstremalny, nieracjonalny strach przed określonym obiektem, sytuacją lub czynnością, który w rzeczywistości nie stanowi realnego zagrożenia

    Antyklerykalizm to postawa ideologiczna i społeczna, która sprzeciwia się wpływowi kleru i kościoła na życie publiczne i polityczne

    Jak Ci się udało to połączyć? Wiesz, że Ci wyszło geniuszu polemiki, że boimy się ekstremalnie tego, że przeciwstawiamy się wpływowi kleru na życie publiczne i polityczne?
    A i to łagodnie cię traktuję uznając, że ci coś wyszło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    biskupa trzeba słuchać ,bo jest mądry

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mieszkańcy Węglińca zróbcie protest. Przestańcie chodzić do tego księdza geja. Przestańcie dawać na tacę. On podaje Wam komunię ręką, która nie jest czysta. Jak potrzebujecie chodzić do kościoła to możecie podjechać do sąsiednich parafii.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjcv7) napisał(a):

    Przecież po rozmowie widać, że biskup Andrzej Siemieniewski cały czas kryje księdza Jarosiewicza. Ludzie nie chcą go w Weglincu, to jest tak, że ręka rękę kryje. Takie cuda tylko tu w Legnicy. Wszystko jest zamiatane pod dywan. Księdza Jarosiewicza powinno się pozbawić sukmanny, wstyd dla prawdziwych katolików przynosi.

    Pokaż cytat

    Sukmanę to ty możesz nosić katoliku od siedmiu boleści...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co ksiądz przeskrobał?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cała wasza narracja na istotnych jest tylko poszukiwaniem taniej sensacji i podbijania wyświetleń.
    Jesteście jak ściek którym próbujecie zainfekować ludzi nie mając nic konkretnego do powiedzenia jednocześnie nic sobą nie reprezentując.
    A komentarze bałwochwalcze preparuje się prawdopodobnie w we własnym gronie adoratorów.
    Brzydzę się takimi jak wy i patykiem bym nie dotknął.
    A wszystkim którzy to czytają gratuluję ekscytacji poziomem szamba.