Robicie dobrą robotę pokazując fałsz Konfy
Straszyli imigrantami w rynku w Bolesławcu. Robią to dla własnych stołków
Dyskusja dla wiadomości: Straszyli imigrantami w rynku w Bolesławcu. Robią to dla własnych stołków.
-
-
anonim (AFI4E7) napisał(a):
Pokaż cytatProponuje tym antyniemiaszkom sprzedać swój niemiecki samochód i nie przyznawać się że posiadany dom jest za pracę u Niemca, bo w Polsce nie było szans na dom zarobić. Teraz idą do rynku i plują na Niemcow. Co za obłuda...
Ale prostym chłopom pisowskim tego nie przetłumaczysz.
-
(...) Nikt nie robił problemu gdy Ukraińcy uciekali przed wojną,Polacy pomagali jak mogli. (...)
-
anonim (AFI4E7) napisał(a):
Pokaż cytatProponuje tym antyniemiaszkom sprzedać swój niemiecki samochód i nie przyznawać się że posiadany dom jest za pracę u Niemca, bo w Polsce nie było szans na dom zarobić. Teraz idą do rynku i plują na Niemcow. Co za obłuda...
Popieram
-
Kto tych (...) wpuścił w rynek? Lepiej zrobić im wycieczkę w jedną stronę do (...)
-
Przecież to zwykli faszyści, nazywajmy rzeczy i bandę po imieniu.
-
Jeżeli ktoś mówi o manipulacji to akcja - stop imigracji - jest majstersztykiem!!! Grunt jest podatny a suweren bajki o tłumach nielegalnych imigrantów łyka jak pelikan:(
-
Gonić tą ciemnotę otępioną przez Jareczka i karierowiczów.
Używają ich jako narzędzia do własnych celów a ci chodzą i drą te ryje! -
Stop imigracji - to mistrzostwo manipulacji ludźmi. Po prostu majstersztyk. Ściema w krystalicznej postaci. I jako dodatek, żeby było efektowniej, kibole ryczący „patriotyczne” hasła. A ich suweren łyka taki teatrzyk jak pelikan. Bezkrytycznie. Organizatorzy robią to z chłodnej politycznej kalkulacji, nawet im powieka nie drgnie:(
-
(...) żadnej tolerancji dla (...) bandytów (...)
-
Dzisiaj kibole i narodowcy rozdają karty? Darli mordy w rynku, że bronią Polski — ale nie bronili mnie. Nie bronili moich sąsiadów, moich bliskich, ludzi, którzy tu mieszkają, pracują, wychowują dzieci. Straszyli. Krzyczeli hasła, które miały wykluczyć, podzielić, zastraszyć.
W imię czego? Przed kim nas niby bronią? Przed „imigrantami”? Mam dość tego, że grupka krzykaczy rości sobie prawo do Polski. Do symboli, do ulic, do języka, do tego, kto tu „może być”. Polska to nie jest ich kraj. Polska to nie kibolskie przyśpiewki, nie rasiści, nie hasła nienawiści. Gdzie jest nasz rząd? Gdzie są służby, które mają chronić zwykłych ludzi? Gdzie są politycy, którzy obiecywali bezpieczeństwo i wspólnotę? 1,5 roku mija, a reakcja żadna. A przecież to nie jest margines — to przemoc na ulicy. To atmosfera strachu. To skandal!!! Nie dam się zastraszyć. Polska nie jest tylko ich. Polska to my wszyscy, to nasz kraj🇵🇱. Niedługo to będziemy się bać swoich rodaków a nie obcych. -
Byłem, posłuchałem, porozmawiałem z kulturalnymi, normalnymi ludźmi, którzy mają głowę na karku, a nie w kiblu :)
-
Ci protestujący to taki zaściankowy, prymitywny motłoch. Warto aby ich facjaty i dane poznała cała zagranica, a to na wypadek, gdyby któremukolwiek, kiedykolwiek przyszło wyjechać poza granicę swego zaścianka!
-
Podczas berlińskiej konferencji kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił znaczenie współpracy z Polską i otwarcie mówił o wspólnych działaniach w obliczu rosnących wyzwań migracyjnych. W sprawie kontroli granicznych jesteśmy w jak najbliższym porozumieniu z naszymi sąsiadami. Dotyczy to zwłaszcza Polski - powiedział w piątek mój kanclerz Friedrich Merz na konferencji prasowej w Berlinie. Pytany o tę sprawę przez Deutsche Welle Merz stwierdził, że jest w bliskim kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem, oraz że ministrowie spraw wewnętrznych obu krajów również regularnie się naradzają .
-
Mało tych baranów