Idź przewietrz łeb dzidzia i milcz
Czytelnik krytycznie o organizacji meczu w Raciborowicach. „Nie może tak być”
Dyskusja dla wiadomości: Czytelnik krytycznie o organizacji meczu w Raciborowicach. „Nie może tak być”.
-
-
Drodzy Panstwo. Przeżyliscie organizacyjnie namiastkę IV no może III ligi. Tak wygladają spotkamia w wyższych ligach. Przyjeżdżają kibice (ich ilość rośnie wraz z podnoszeniem poziomu sportowego i awansami do wyższych lig) . Przybywa samochodów, ludzi, gwaru ale także butelek, smieci i. t. p
Muzyka jest nieodzowną cześcią meczu. Glośny i wyrazny glos spikera roznoszacy sie echem po okolicy to efekt jego cieżkiej dwugodzinnej pracy. W to wszystko trzeba jeszcze wkalkulowac grupy przyjezdzajacych tzw pseudo kibicow chcących rozruby i rozwalajacych co popadnie. Oni też czasami pojawiają sie na stadionie i w okolicy przysparzajac niemalo klopotu organizatorom.
Tego wszystkiego mozna uniknac podobnie jak grypy Tylko czy o to chodzi?
Marazm i zbieranie śliwek to liche zajecie i nie zawsze zdrowe. Druzyna ktora gra dobrze w wyzszych ligach to prawdziwy ambasador nie tylko klubu ale i danej miejscoeosci. I na koncu myślę że Raciborowice maja szczescie do czlowieka ktoremu chce sie chciec i rzucanie klód pod nogi szybko moze spowodowac wycofanie sie z pasji dla tzw swietego spokoju. Ja wam tego nie zycze. Idzcie za marzeniami je zawsze warto realizowac. POZDRAWIAM. -
Ja (AN0ZJo) napisał(a):
Pokaż cytatKomuś chyba żal co nieco ściska. Jak ktoś zrobił coś fajnego to zgnoić, zniszczyć. Bo jak może się komuś coś chcieć. To jedyna atrakcja na tej dziurze. Też mieszkam blisko i mi nic nie przeszkadzało!!!
Fajnie to ty masz nastukane pod kopułą
-
1mecz na Tygodnie który trwa 90min i afera na całego dajcie spokój
-
Jedna wies
-
Dzięki kolego kibic Cementu pozdrawiam pana Marcina i życzę mu powodzenia
-
Przecież ten jeden dzień można wytrzymać? nie ”zesrajcie się” w Bolesławcu rok w rok na święcie ceramiki jest hałas, tłum i korki na ulicach i jakoś ludzie nie narzekają (a Ci co narzekają ulatniają się z miasta na te dni)
-
jak zwykle ”nie wygodne ” komentarze usuwane
-
Darek S 56 (Asdig3) napisał(a):
Pokaż cytatDrodzy Panstwo. Przeżyliscie organizacyjnie namiastkę IV no może III ligi. Tak wygladają spotkamia w wyższych ligach. Przyjeżdżają kibice (ich ilość rośnie wraz z podnoszeniem poziomu sportowego i awansami do wyższych lig) . Przybywa samochodów, ludzi, gwaru ale także butelek, smieci i. t. p
Muzyka jest nieodzowną cześcią meczu. Glośny i wyrazny glos spikera roznoszacy sie echem po okolicy to efekt jego cieżkiej dwugodzinnej pracy. W to wszystko trzeba jeszcze wkalkulowac grupy przyjezdzajacych tzw pseudo kibicow chcących rozruby i rozwalajacych co popadnie. Oni też czasami pojawiają sie na stadionie i w okolicy przysparzajac niemalo klopotu organizatorom.
Tego wszystkiego mozna uniknac podobnie jak grypy Tylko czy o to chodzi?
Marazm i zbieranie śliwek to liche zajecie i nie zawsze zdrowe. Druzyna ktora gra dobrze w wyzszych ligach to prawdziwy ambasador nie tylko klubu ale i danej miejscoeosci. I na koncu myślę że Raciborowice maja szczescie do czlowieka ktoremu chce sie chciec i rzucanie klód pod nogi szybko moze spowodowac wycofanie sie z pasji dla tzw swietego spokoju. Ja wam tego nie zycze. Idzcie za marzeniami je zawsze warto realizowac. POZDRAWIAM.Człowieku ty mylisz pojęcia.
Zrozum że tu chodzi o coś innego.
Najpierw trzeba zadbać o infrastrukture a później spełniać marzenia.
A nie z młotyką na księżyc.
Każdy ma swoje życie prywatne i może nie interesują go jakieś meczyki.
Nie wchodz nikomu w drogę to i tobie nikt nie będzie wchodził.
Widocznie nie znasz tej zasady. -
Na meczu było ponad 1 tys. młodzieży i kibiców, a Ty jesteś jeden, któremu wszystko przeszkadza. Policz sobie teraz % ilu jest za taka imprezą i ilu przeciw.
-
anonim (AN0eWB) napisał(a):
Pokaż cytatNa każdą uwagę, która jest faktem, a nie czepialstwem mieszkańców zwolennicy meczów reagują od razu jakby mieszkańcy byli anty wszystko i anty mecze – a tak nie jest. Nikt nie chce konfliktu – wystarczy dostosować mecze do życia mieszkańców, ściszyć trochę muzykę i puszczać ją przed meczem a nie dwie godziny przed, zadbać o parking by mieszkańcy mogli parkować na swoich miejscach parkingowych i to tyle.
Widać ludzie z wiochy nigdy nie wyjechali i takie imprezy ich przerażają, kto jeździ na imprezy to wie że jak jest, kilkudniowe Święto Ceramiki, dudni muzyka do 1 w nocy od stadionu do samego bobru, mimo że ludzie obok mieszkają, nie ma gdzie zaparkować bo ruch jak w Rzymie i cieszą się że miasto ma imprezę, ostatni koncert na Chorzowskim stadionie, przyjeżdża 50 tys ludzi blokuje cało miasto i muza wali że słychać 10km za miastem, lub festiwale organizowane w środku miasta itd. ale POLAKI CEBULAKI z Racidołka jednego meczu który trwa 2 godz nie mogą wytrzymać – pojebany kraj
-
Kiedyś tak podobnie było w Zebrzydowie, Nowogrodzcu, Wykrotach, kupowali piłkarzy z innych powiatów, dwóch – trzech miejscowych reszta z poza granicy gminy.