Zgadza sie Marischka, wszystko jest w glowie, jest wiele sposobow by pomoc sobie przy wyjsciu z nalogu. Dla mnie bardzo dobrym i wyprobowanym sposobem na rozne problemy nawet te niemozliwe do rozwiazania jest... rower. Tylko jest jedna zasada musi to byc ciezki wysilek czym wiekszy problem tym wieksze gorki mnie czekaja. Nie wiem jak to wytumaczyc ale wlasnie na rowerze rozwiazalem wiele swoich trudnych a czasem wydawalo sie niemozliwych problemow.
Alkoholizm
-
-
Czasam niezbędne jest odpowiednie dotlenienie organizmu, wtedy umysł trzeźwiej pracuje. A poza tym, taka jazda rowerem wypełnia Ci czas, obcując z naturą życie staje się piękniejsze. I papieros w czasie jazdy idzie w odstawkę. Życie jest zbyt krótkie, żeby go marnować.
-
Czasem, niestety, alkoholik nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma problem i wykańcza psychicznie innych :( A jak ktoś próbuje mu to uświadomić to jest zły.
-
To tak samo jak z chorym na depresję. Żeby pomóc takiej osobie, samemu trzeba mieć stalowe nerwy. Ale jaka satysfakcja jak sie uda! Chociaż to wymaga czasu, bardzo dużo cierpliwości i wyrozumiałości. Ale warto :).
-
Wiem coś o tym.2009-06-03, 12:09Kolega ma z tym problem.
-
Niewiem.
-
Dobrze by było żeby ktoś poprawił ten błąd ortograficzny w nagłówku: alkoholizm pisze sie przez "h".
-
Dziękuję za poprawkę.
-
Ta.
- 1
- 2