Oj Panie Karolu -- a może jeszcze lepiej byłoby ustanowić kwotę wolną od opłat i dzieci nie były by głodne. Skoro urzędnik ma pieniądze na rozdawanie to znaczy że opłaty są za duże.
Rocznica ustanowienia św. Marii De Mattias patronką Bolesławca
Dyskusja dla wiadomości: Rocznica ustanowienia św. Marii De Mattias patronką Bolesławca.
-
-
Dzieci z rodzin patologicznych, moga liczyć jedynie na wsparcie ze strony społeczeństwa i urzędów, gdyż rodzice wolą przeznaczyć fundusze na zakup alkocholu i używek. Więc zostawianie w kieszeni "alkocholika" większej kwoty wolnej nie zmieni w niczym sytuacji dziecka.
-
Polska nie składa się wyłącznie z rodzin patologicznych. Ponadto nie możemy ich uczyć że są bezkarni - spłodzili dzieci i muszą/muszą/ponosić tego konsekwencje, Niestety nasze państwo nie stworzyło do tej pory czegoś takiego jak prace publiczne.
-
Nie twierdzę iż państow jest od wychowywania dzieci, lecz trzeba im pomagać. Zazwyczaj rodzice nimi się nie interesują, a wręcz traktuja jako źródło dodatkowego dochodu z pomocy społecznej i takich ludzi należy potepić. A prace publiczne - do tego nie można zmósić gdyż może to być poniżej jego godności. Choć chodzą i szperają po śmietnikach. Chodzi o spożytkowanie funduszy miejskich, na konkretne cele. I trzeba powiedzieć iż w Bolesławcu pieniążki są dość często marnotrawione na wydatki społecznie nieakceptowalne.2009-05-21, 13:13Jeszcze jedno mnie nurtuje. Dla czego przy wydawaniu broszur i innych materiałów reklamowych. - uczestniczą cały czas te same firmy-. Czyzby w bolesławcu nie było innej drukarni czy tez fotografa który wyda album. Konkurencja jest wskazana - wtedy można więcej zaoszczędzić.
-
Pytanie -- czy "państwo" ma ustanawiać ustawy i prawo dla obywateli "normalnych" czy dla patologii? Jak sama nazwa wskazuje patologia to margines. Złe ustawy powodują że nie tylko dzieci są głodne - rodzice również.2009-05-21, 13:30Patologią musi się ktoś zajmować oraz ktoś musi od kogoś ściągać pieniądze na jej zwalczanie. W pierwszej kolejności należy ucywilizować prawo dla normalnych obywateli.