Upieram się dalej, że znaki nic nie pomogą, jeśli nie będą się stosować do nich kierowcy. A niektórzy piszą, jeździłem szybko i dalej będę. Przeczytaj sobie komentarze do artykułu o młodym chłopaku, co zginął gdzieś w tej okolicy w Wielkanocny Poniedziałek.
Wyścigi miejskie na pasie startowym
-
-
No dobra szanowna Pani - to znaczy że w mieście nie powinno być żadnych znaków? Zamiast się upierać zwracam się z uprzejmą prośbą o przeczytanie o co mi chodzi. Mimo sympatii przypomina mi to odwracanie uwagi od tematu w wykonaniu pewnych "miłych Panów ".
-
I jak? Dalej się ścigają? A może by tak garby na drodze zrobić?
-
Podobna sytuacja jest na końcu ul. Tysiąclecia. Miasto się nie skończyło a ograniczenie szybkości tak. Kto decyduje o oznakowaniu dróg w mieście? Domyślam się że to kwestia bałaganu z zarządcami dróg -ta krajowa a ta wsiowa.
-
A ta do dupy.
-
Nie pękaj niedługo wybory i to zrobią.
- 1
- 2
Komentarze do tematu zostały zablokowane.