Ul. Kosiby -- wylot na Złotorię wjeżdżający i wyjeżdżający z Bolesławca jadą znacznie zbyt szybko. Z pomiaru radarem wynikło że niektórzy rekordziści przekroczyli dopuszczalną prędkość o 90km. Co rok są tu poważne wypadki. Proponuję zainstalowanie tu normalnych świateł z czujnikiem szybkości. Tzw - światła hamulcowe. Lepsze to i tańsze znacznie od fotoradaru. Może pomysłem zainteresuje się policja lub władze miasta?
Wyścigi miejskie na pasie startowym
-
-
Napisz kiedy te wyścigi, to też przyjade.
-
Non stop -- ale nie zapraszam. Droga to miejsce nie dla idiotów!
-
Dopiero jak któryś oszołom zginie rozpęta się dyskusja. Pojawią się zwolennicy i przeciwnicy. Na koniec wpisze się zrozpaczona Mama. Teraz gdy można jeszcze zapobiec nieszczęściu tylko jeden wpis / Idioty /.
-
Była wysuwana propozycja przesunięcia znaku teren zabudowany w kierunku Łazisk. Niestety to bardzo bardzo skomplikowana logistycznie operacja. Trzeba będzie zaangażować służby wojewódzkie a może nawet unijne. Sekretarz generalny UE zwoła zgromadzenie i się sprawa wyjaśni. Albo przesuną albo nie. Powyższa propozycja nastąpiła w bardzo niefortunnym momencie bo wszyscy włodarze miasta i europy zajęci są kampanią wyborczą. Trzeba poczekać aż dopisze szczęście i jakieś auto kogoś zabije. Ciekawe co wtedy -- czy przestawią, znak czy będą kilka tygodni wystawać z radarem?2009-05-27, 15:46A może by tak zwrócić się do episkopatu?
-
Każdy kierowca w polsce myśli, że jest mistrzem świata za kółkiem. Jak szukają adrenaliny to niech się rozwalą na drzewie i zobaczą jak to jest na wózku, a jak co niektórym się nudzi to niech jadą pod LG do Wrocka na nights racer.
-
Wyscig miszczuf -- co jeden to szypciejszy. Ajeślo chodzi o drzewa to one są winne wszystkom wypatkom.2009-06-03, 11:27Ale nafciskałem żyduf -- A jeśli.2009-06-03, 11:33Prawdopodobnie zostanie przesunięty znak/teren zabudowany/w kierunku Łazisk. Po dwóch latach starań -zezwoleniu Unii i Episkopatu coś się dzieje.
-
Przemysławie 1954, nie pisz więcej Złotoria, tylko prawidłowo Złotoryja, bo mnie skręca z bólu.
-
Proszę Szafira o wybaczenie -- przepraszam wszystkich -. Złotoryja, Złotoryja, Złotoryja.
-
Wybaczam bardzo rzadko, wręcz prawie wcale ale zrobiłam wyjątek i wybaczam. I żeby mi to było ostatni raz.
-
Znak stoi jak zaklęty - mimo zapewnienia Pana Prezydenta nic se nie zmieniło -. "Pas wyścigowy" ma się dobrze. Przed wyborami lokalni politycy zapewniają nas co to takiego nie sa w stanie naobiecywać. Potem okazuje się że zwykłe przesunięcie znaku drogowego o kilkadziesiąt metrów przerasta ich możliwości. Nie mam wiedzy ale łudzę się że nie trzeba będzie w tym celu zmieniać konstytucji.
-
Następny tydzień przeminął -- zapewnienia bolesławieckich możnych w tym Pana prezydenta się nie spełniły. Może wsparcie policji pomoże? Jak do tej pory pas wyścigowy ma się dobrze.
-
Muszę pozostać konsekwentny -- prośby o przesunięcie znaku teren zabudowany trafiają jak kula w płot. Tak banalna sprawa okazuje się niemożliwa do przeskoczenia dla władz Bolesławca. W czasie kampanii wyborczych słyszymy zapewnienia o niesamowitych dobrodziejstwach jakie na nas spadną. Po wyborach okazuje się że zwykłe przestawienie znaku przerasta możliwości Władz miasta Bolesławiec. A może wystarczy postawić flaszke panu "mariankowi " i sprawa będzie załatwiona w kilkanaście minut. Zwracałem się w tej sprawie do Pana Prezydenta, do Pana Wicestarosty, do policji, Oraz do kilku osób widywanych na pierwszych stronach lokalnych mediów.
-
Daj se spokój, znaki niczego nie zmienią, jak ktoś ma pusto w głowie. Mi facet wlazł na czerwonym, obok pasów. Mogłam go stuknąć lub przepuścić. Wybrałam to drugie. On na czerwonym przeszedł a mi zielone zgasło. Znaki były, światła też i co? I nic. To mentalność ludzi trzeba zmieniać, ale to ciężka sprawa, niektórzy są niereformowalni.
-
Pani Szafir z całym szacunkiem - ale tu auta jadą nawet 150km/h /rekordziści/. Szybkość mocno ponad 100 to prawie norma. Nie ma szansy na manewry. Gdyby Pani Szafir jechała 100 nie miała by wyboru. Liczyłem raczej na wsparcie internautów. Znak teren zabudowany jest na środku mego budynku. Wyjazd na drogę publiczną ja i moi sąsiedzi mamy poza znakiem. ZGODNIE Z PRAWEM WOLNO TAM JECHAĆ 90KM/H. Czy dlatego że Pani ktoś nieostrożny wyskoczył przed autem ja mam co dzień ryzykować życie wyjeżdżając z domu?
- 1
- 2