Pan i władca od pieniędzy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest cicha, niewidoczna, nie pozostawia sińców a sąsiedzi nie słyszą awantur. Zapytacie co to? Przemoc ekonomiczna! Równie upokarzająca i wyniszczająca co przemoc fizyczna. Jednak kobiety rzadziej szukają pomocy u specjalisty czy na policji, ponieważ trudno udowodnić winę. Przemoc ekonomiczna jest często niewidoczna, bo mąż jest przecież taki pracowity, nie pije, nie bije a rodzina często zaliczana jest do grupy ludzi zamożnych lub żyjących na średnim poziomie. Jednak właśnie za pomocą finansów kontroluje partnerkę, całkowicie uzależnia ją od siebie, izoluje od świata i ludzi. Często również pozbawia ją praw do decydowania o sobie i rodzinie, poniża i robi wszystko aby ją " ubezwłasnowolnić". Przemoc ekonomiczna to uzależnienie od środków finansowych jednej ze stron w małżeństwie. Mówimy o niej wtedy gdy partner wykorzystuje to uzależnienie do psychicznego znęcania się nad współmałżonkiem; Uniemożliwia dostęp do konta, wydziela i kontroluje każdą wydaną sumę, ogranicza również możliwość podjęcia pracy zarobkowej. Przemoc ekonomiczna występuje również wtedy gdy partner celowo nie płaci alimentów, lub bez wiedzy współmałżonka zaciąga kredyty. Skutkiem takiej przemocy mogą być zaburzenia nerwicowe, depresja, obniżenie poczucia własnej wartości. Sprawcy przemocy ekonomicznej często utwierdzają swoje ofiary w przekonaniu, że nie są nic warte, kontrolują wydatki, straszą, że bez nich druga połowa nie da sobie rady. Jeśli np. kobieta w ogóle nie zarabia, ponieważ zajmuje się dziećmi i domem a przerwa zawodowa jest dość długa, wtedy pogłębia się w niej przekonanie, że nie poradzi sobie na rynku pracy. Najczęściej sprawcami przemocy ekonomicznej są osoby z potrzebą poczucia władzy i sprawowania kontroli nad innymi i choć coraz częściej ofiarami są również mężczyzni, to nadal ich zdecydowaną większość stanowią kobiety. Po pierwsze dlatego, że mężczyzni wciąż lepiej zarabiają, a po drugie w naszym społeczeństwie nadal bardziej akceptowane i przyjęte jest, że to kobiety zajmują się dziećmi, więc w okresie urlopu wychowawczego mają ograniczony dostęp do funduszy. Zastanawiam się ile jest kobiet w naszym regionie, które doświadczają przemocy ekonomicznej, a może wcale nie wiedzą, że to przemoc i są przekonane, że należy jak najszybciej porozumieć się z partnerem, bo to tylko kryzys. Albo są świadome doznawanych krzywd, ale nie potrafią wyrwać się z tego piekła, bo gdzie? Za co? Ciekawa jestem gdzie w Bolesławcu można otrzymać BEZPŁATNĄ pomoc psychologiczną i prawną? Może jest ktoś kto jest ofiarą takiej przemocy i ma odwagę aby podzielić się z nami swoimi przeżyciami? Jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat.

  • Niezwykle ważny, aktualny i ciekawy temat. Feministyczny :) Wątpię czy w Bolesławcu można otrzymać bezpłatne wsparcie w walce z przemocą ekonomiczną. I czy kogokolwiek to obchodzi. Jest taka kampania na rzecz powrotu kobiet do pracy po urlopie macierzyńskim. Może z dwa razy puścili reklamę mówiąca, że matka małych dzieci i żona to świetny logistyk, samodzielnie organizujący sobie pracę i doskonale zachowujący się w kryzysowych sytuacjach pracownik. Najbliżej nas można się zgłosić, zadzwonić lub napisać do Lubuskiego Stowarzyszenia na rzecz Kobiet BABA. Zielona Góra. – punkt konsultacyjny dla kobiet doświadczających przemocy. Adres: pl. Matejki 3a, 65-001 Zielona Góra, tel. :( 0-prefiks-6 8) 454 92 32, 602 55 80 17, faks :( 0-prefiks-6 8) 323 87 62, e-mail: baba@baba.org.pl www.baba.org.pl.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też jestem ciekawa opinii w tym temacie - czy rzeczywiście jest możliwe tak dogłębne zastraszenie? Wydaje mi się, że przemoc ekonomiczna jest dalszym skutkiem, albo idzie w parze z terrorem psychicznym, a często pewnie i z przemocą fizyczną.

  • W - ale za pośrednictwem pieniędzy można właśnie kogoś terroryzować, pieniądze są środkiem, poprzez który mozna kogoś pognębić w sytuacji, gdy dana osoba jest "zniewolona". Bo wyobraź sobie sytuację - gdy żona musi w każdej, najdrobniejszej sprawie prosić i błagać męża, czyż to,że jego kaprys, bądź nie zdecyduje o czymś ważnym, łaska z jaką rzuci pieniądze na stół, to nie jest terroryzm? Bo jak czuć ma się kobieta w takiej sytuacji?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uwierz mi W, że jest możliwe tak dogłębne zastraszanie. Przemoc ekonomiczna to rodzaj przemocy psychicznej. Dwa lata temu w ośrodku terapeutycznym poznałam kobietę, która była ofiarą takiej przemocy. Kiedy na zajęciach słuchałam jej opowieści to włos mi się jeżył na głowie. Obiecałyśmy sobie, że po powrocie z ośrodka będziemy nadal utrzymywały kontakt i wspierały się. Po kilku miesiącach jej telefon nagle zamilkł, wystraszyłam się więc zaczęłam szukać z nią kontaktu poprzez innych znajomych i wtedy dowiedziałam się, że nie wytrzymała psychicznie, odebrała sobie życie, zostawiając dwóch wspaniałych synów :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No przeciez ja nie mówię, że nie wierzę. Tylko wydaje mi się, że to idzie w parze z przemocą psychiczną. I chciałabym wysłuchać opinii na ten temat. To przykre, że w 21 wieku spotyka sie jeszcze takie rzeczy :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak. Temat ważny, ale irytuje mnie, że znów ktoś zapomniał zacytować źródło. Ten sam tekst parę dni temu zamiescił onet. Pl...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rzeczywiście inspiracją to rozpoczęcia tego tematu był tekst na onet. Pl i życie mojej znajomej. Tekstu nie skopiowałam a starałam się streścic go sama. Jeśli mimo wszystko należy podać zródło to przepraszam wszystkich nie bardzo znam te zasady dotyczące pisania tekstów. Moja wina :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak jestes pot pantoflem yo tu jest problem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Barbara BuonafioriJesteśmy kobietami i jako takie nie jesteśmy stworzone do ciężkiej pracy. Do żmudnej, do wyczerpującej — tak, jeśli trzeba. Ale do ciężkiej? Nie! Od tego mamy dobrze wytresowanych Mężczyzn.Mężczyzna ma pracować, z czym wiążą się interesujące perspektywy zakupów. A na to, żeby Mężczyzna mógł pracować, musimy Mu (we własnym, dobrze rozumianym interesie) stworzyć odpowiednie warunki.Przede wszystkim: zachęta. Moje znajome często robią taki błąd: mówią do swojego Mężczyzny: „To teraz idź i popracuj”. Mężczyzna na takie dictum natychmiast rozgląda się za butelką wina — bo żeby kobieta Mu mówiła, że ma pracować?!?Drugi rodzaj kobiet to zazdrośnice o pracę. Gdy tylko widzą, że Mężczyzna ma zamiar pracować, siadają Mu na kolanach i robią, co mogą, by zainteresował się nimi, a nie pracą. Ta metoda ma swoje zalety, ale tylko pod warunkiem, że jesteś pozbawiona sex -appealu — zrzuci z kolan i z tym większym zapałem weźmie się do roboty. W przeciwnym wypadku też weźmie się do roboty, lecz zupełnie innej. Większość mężczyzn pracuje poza domem — ale bardzo wielu w domu. Jednak nawet gdy masz Mężczyznę tynkarza, to w domu lubi o­n czasem poczytać „Przegląd tynkarski” i pomyśleć, jak kłaść warstwy tynku. W czym absolutnie nie wolno Mu przeszkadzać. Chyba że nie chcesz, by się rozwijał w pracy.Warunki, jakich potrzebuje Mężczyzna do pracy to:1) Twoja (i dzieci, i innych kobiet) nieobecność.Mężczyźni myślą inaczej niż kobiety i dzieci. Podobno „głębiej”. Niestety nie wiem, jak to się robi (gdybym wiedziała, to bym była Mężczyzną). Wiem jednak, że jeśli Mężczyzna zaczyna rozmawiać z kobietą albo z dzieckiem, to stara się dopasować do lżejszego stylu myślenia. No i fiasco!Musisz zaobserwować, gdzie o­n lubi pracować, i tam ustawić coś, co Go znęci (filiżanka kawy? sok owocowy? ciasteczka?). Pamiętaj: w niewielki ilościach — Mężczyzna z pełnym brzuchem nie pracuje, tylko drzemie!I nie pokazywać się w okolicy! Nie może ani ciebie, ani twoich przyjaciółek, ani dzieci słyszeć! Nie mówiąc o widoku.Najprościej jest z tymi, którzy lubią pracować ręcznie — majsterkować we własnej komórce. Tam musisz tylko nie wchodzić, nie sprzątać i w ogóle nie interesować się niczym z wyjątkiem tego, co już z tryumfem stamtąd wyniósł.I zachwycić się tym, co przyniósł. Może to być teoria względności, może być piąte koło u wrotek. Nie ważne — ważne, że jest twórczy.Takich Mężczyzn potrzebujemy!"Gdy spełnimy te warunki żadna przemoc ekonomiczna nam nie grozi. Powodzenia :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czarny Lotosie - nawet mi się podoba Twoja prostota przedstawienia problemu a raczej zjawiska tj życiowego ku... swa :) Większość kobiet to robi tylko w formie mini. Ty starasz się je nakłonić do maxa. Owszem, udaje się to tym z "walorami" (najczęściej fizycznymi) ale większość i tak jest zdana na "łaskę" dobroczyńcy. Wspomniane lata czy wieki nauczyły kobiety swej roli. Ty starasz się "niby" poprawić tą edukację ale czy nie przyszło Ci kiedyś do głowy, że pozbywasz się zwykłych praw obywatelskich. Wiem, że na "barkach" męża można też zrobić karierę zawodową, ba nawet polityczną (nie mylić z kulturową) tylko, że to nie ma nic wspólnego z uczciwością. To zwykły komformizm. A na marginesie - nigdy nie płaciłem za tą przyjemność mimo, że jestem facetem ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A nie mówiłam czarny lotosie? Nie mozna być glupszym!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumf napisał:"Czarny Lotosie - nawet mi się podoba Twoja prostota przedstawienia problemu a raczej zjawiska tj życiowego ku... swa :)"Dziękuję :-*Piszę prawdę, którą kobiety kiedyś powszechnie akceptowały. Dziś kobiety ogłupione przez media i ruchy feministyczne pracują na dwa etaty ( w pracy, w domu ) i nazywają to wolnością i prawami obywatelskimi. Jakież to przykre :-(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koł h==a mi tolata.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czarny Lotosie - czyli upraszczając temat, jesteś zdania, że kobiety powinny być elitarnymi prostytutkami (może) jednego faceta. Faceta którego sobie wybiorą na podstawie np materialnych osiągnięć zebranych przez tego osobnika. To nic nowego - ewolucja tak działa od milionów lat ale Ty starasz się ją oszukać, czyli "nauczyć" marne istotki w zdobywaniu życiowego "Eldorado". Wiesz doskonale, że kłamstwo ma krótkie nogi ;) Twoje metody przypominają mi działania Amway. Może są i skuteczne ale tylko dla wybrańców - zdecydowana większość jest zwykłymi robolami dla tych na górze. A ci osiągneli/ają sukces tylko materialny. Mentalnie są maluścy.

  • 1
  • 2