Nie lubię zbytnio urzędów ale.to chyba nie wina starostwa że wszędzie są wzmożone środki ostrożności a chyba tymbardziej to nie ich wina że akurat padał deszcz . Jest panika związana z wirusem i trzeba się pomału przyzwyczajać że takie sytuacje przynajmniej przez jakiś czas będą codziennością .
Ludzie mokną na deszczu, a starostwo wpuszcza pojedynczo
Dyskusja dla wiadomości: Ludzie mokną na deszczu, a starostwo wpuszcza pojedynczo.
-
-
Ale tutaj na czym ta ostrożność polega? Ludzie prędzej się przeziębią i będą bardziej podatni na wirusy, niż gdyby sobie poczekali w środku. Niech się nie dotykają i nie kaszlą na siebie, będzie ok.
-
Wszyscy myślą o biedakach przed budynkiem bo zmokną ale o urzędnikach którzy muszą z osobami które mogą być chore na różne choroby wykonać czynności to nikt nie myśli. Zaznaczyć należy ze gro tych osób sprawy w urzędzie może załatwić spokojnie za tydzień lub dwa. Ludzie sprawę załatwiają w pół godziny a pracownicy urzędu po całodniowym wdychaniu zarazków wracają do domu i zarażają rodziny.
-
będzie nowe skupisko w poczekalni który zarazi się szybciej miedzy sobą no i osób które będą ich obsługiwać.Takaka decyzja jest bardzo niebezpieczna i grozi rozprzeszczenianiem się wiirusa.Powinna być decyzja by załatwiać drogą elektoniczną lub telefoniczną-tak jak w Urzedzie Gminy Bolesławiec
-
komu zależy by wirus rozpowszechnił się w tak ważnej instytucji?-czy tak ma wyglądac ochrona przed zakazeniem?Kto odpowie za to jeśli się okaze ze osoba pracująca lub odwiedzająca zaraziła się .?-wtedy będzie wstyd na cały kraj
-
komu zależy by wirus rozpowszechnił się w tak ważnej instytucji?-czy tak ma wyglądac ochrona przed zakazeniem?Kto odpowie za to jeśli się okaze ze osoba pracująca lub odwiedzająca zaraziła się .?-wtedy będzie wstyd na cały kraj
-
skoro podjeta jest...taka...decyzja..?-to ktoś ze słuzb sanitarnych powinien stać z termometrem i badac kazdą osobe wchodzącą.Zbadac czy pracownicy obsługujący tych ludzi wyposażone są w maseczki z filtrami i niezbędne srodki dezyfekcyjne lub inne pomocnicze.Czy po takim skupisku -po ich petentów-jest odkażony bardzo dokładnie hol?
-
Dzisiaj chciałem w PKO wpłacić pieniądze i czekałem aż klientka 70+ wypowie się na temat wirusa. Nikt jej o to nie pytał. Zabierała czas innym mając swojego pod dostatkiem. Czy każdy ekspert oderwany od pługa musi się publicznie wypowiedzieć w tym temacie. Jedno jest pewne. Wirus doprowadził do śmierci jednostki ale zainfekował mózgi setek milionów
-
na dole jest hol malutki nie zmieszczą się wszyscy.tylko czekac jak koronowirus rozpocznie się od tej placówki.Narazeni sa ludzie wszyscy .-CZY TAK MA WYGLĄDAC WALKA Z EPIDEMIĄ?-
-
Na zewnątrz jest mniejsze ryzyko zarażenia niz w pomieszczeniu
-
Paranoja, urząd jest dla ludzi! Za nasze pieniądze!
-
A urzędnik to co, odporność na koronawirusa wyssał z mlekiem matki? Siedzą i pracują. A szanowni klienci mogliby poczekać kilka dni, albo załatwić sprawę elektronicznie. Wystarczy, że u jednego urzędnika wykryją zakażenie, albo udowodnią kontakt z zainfekowanym petentem, a cały budynek zostanie zamknięty na dwa tygodnie na amen, razem z ludźmi w środku. Co wtedy załatwicie? Ludzie, opanujcie się!
-
anonim (vkVyX) napisał(a):
Pokaż cytatParanoja, urząd jest dla ludzi! Za nasze pieniądze!
wirus też jest dla ludzi, ale fakt, gratisowo.
-
Niech urzędnicy wreszcie zaczną załatwiać sprawy przez internet. Wielu osobom ułatwi to sprawę nie tylko w obliczu zagrożenia, ale także w normalnych warunkach.
Uruchomić platformy do różnych wydziałów, nawet informację z KRK załatwia się online.
Może wreszcie pójdą po rozum do głowy Ci Decyzyjni i zaczną wydawać pieniądze na takie usprawnienia jak trzeba!!!
-
bezel (ALxJif) napisał(a):
Pokaż cytatWszyscy myślą o biedakach przed budynkiem bo zmokną ale o urzędnikach którzy muszą z osobami które mogą być chore na różne choroby wykonać czynności to nikt nie myśli. Zaznaczyć należy ze gro tych osób sprawy w urzędzie może załatwić spokojnie za tydzień lub dwa. Ludzie sprawę załatwiają w pół godziny a pracownicy urzędu po całodniowym wdychaniu zarazków wracają do domu i zarażają rodziny.
A co powiesz o lekarzach i pielęgniarkach oni przez cały rok mają kontakt z chorymi i jakoś nie narzekają też mają rodziny.
Ale urzędasy i reszta gaciami trzęsie , ludzie opamiętajcie się na inne choroby więcej osób umiera. Łącznie z grypą którą też można się zarazić.
A koronawirus jak widać eliminuje najsłabsze organizmy które borykają się z innymi schorzeniami a reszta zdrowieje.
- 1
- 2