Straż Miejscka czepia sie spokojnych mieszkańców

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Spotkałem znajomego przy ul. Łuikasiewicza. Staneliśmy aby porozmawiać. Za jakieś 10 minut szedł funkcjonariusz Policji i Straży Miejskiej. Zapytali nas. -"co Panowie tutaj robia? "odp. Była prostaStoimy, rozmawiamy. Nagle zaczeli czepiać sie mojego psa, dokładnie Funkcjonariusz Straży Miejskiej. Dlaczego pies nie ma kagańca? Syberian Husky. Łagodna młoda suka w dodatku była na smyczy. Moja odp. Była prosta, ze rasa tego psa nie nosi kaganca bo poprostu sie w nim meczy. Sama pani weterynarz nawet odradzała mi, jezeli psa mam na smyczy kagańec jest mu zbedny. Funkcjonariusz zaczął zasłaniac sie uchwałą rady miasta, gdzie jest tam napisane, że agresywne psy powinny chodzic na smyczy i w kagańcu. Chciał mnie ukarać mandatem, którego nie przyjąłem. A temat najklepszy jest taki, ze mam sąsiada(funkcjonariusz Straży Miejskiej), który ma psa i chodzi bez kagańca i bez smyczy z psem. Więc zadaje pytanie. Gdzie jest sprawiedliwośc? Jeżeli zwykły obywatel ma zostać ukarany mandatem to dlaczego Funkcjonariuszy Straży miejskiej to nie obejmuje?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Racja zgadzam sie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiecie co... abstrchując od Tematu Starży Miejskiej, która nie ma dobrej opinii, chcialabym sie wypowiedziec na temat innego organu władzy w Bolesławcu. Matka ma 3 promile alkoholu we krwi. Policja i pogotowie zabiera jej MIESIĘCZNĄ córke, po czym umieszcza dziecko w Domu Dziecka. Następnego dnia, matka, która za zgodą kogoś z Sądu przychodzi i jak gdyby nigdy nic i... odbiera je z tamtąd. To jest chore! Proszę napiszcie co o tym myślicie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "mam sąsiada (funkcjonariusz Straży Miejskiej), który ma psa i chodzi bez kagańca". Funkcjonariusz SM obowiązkowo powinien zakładać kaganiec, hehe. A te wszechsrające psiska to koniecznie powinno się odławiać i utylizować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moja suczka ma 3 miesiace i chodzi bez smyczy a niech tylko ktorys cos powie i nigdy czipa moj kolega zaczipowal psa po czym piesek zmarl dlatego jestem temu przeciwna pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzatek :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten cham klamie widzialem z balkonu jak pijany bydlak ich wyzywal.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mamusiu, miłośniczko zwierząt po pierwsze zwierzęta zdychają NIE UMIERAJĄ ( oprócz Koni, koń umiera). A po drugie kup sobie dom, posiadaj własną posesję i niech tam twój piesek sobie biega bez kagańca i robi kupkę, a ty sprzątaj to po nim lub się tarzaj w odchodach swojego pupila. Ulice, chodniki, parki, piaskownice i place zabaw są dla dzieci, każdego człowieka a nie dla psich odchodów.

  • Maja, a tak z ciekawości ;-) Czym się "koń" różni od innych zwierząt? ;-) Ps Tak samo zaliczasz się do ludzi, zwierząt, roślin czy insektów ;-) Więc wszyscy kiedyś "zdechniemy" ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I jeszcze pszczoły umierają, zapomniałam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Maju moze ty zdechniesz ale moj pies nie a tak pozatym niepisalam nic o odchodach bo akurat sprzatam po swoim pupilku i co lyso ci! A tak jak pisze Masi kon jest zwierzeciem i pies tak samo!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To ja z kolega bylem i donas sie przyczepili bes powodu o psa ze niema kaganca nie maja co robic takie moje zdanie mysleli ze pijemy czy co a my tylko sobie stali.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czepiaja sie psow i spokojnych ludzi ale niewidza tego co trzeba albo udaja ze niewidza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lonka pies jest spokojny.2009-03-08, 01:30Fajne te oczy ma huski oczy nie klamiom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mogli mu wlepic ten mandat za tego kundla.2009-03-08, 21:35On jest hamek widuje go czensto z tym kundlem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I właśnie takagresywni ludzie jak większość z W as nie powinna mieć psów bez kagańca. Ponieważ agresja człowieka udziela się psom. Głównie Pańcia ma coś wspólnego z ss.2009-03-09, 12:30Mam małe dzieci i dużego psa. Ze względu na dzieci życzę sobie żeby SM respektowała wymóg noszenia kagańców przez psy. Bo pies jest psem i nigdy nie wiadomo co mu strzeli do łba. Nie widzę w związku z tym problemu, żeby zakładać kaganiec również swojemu psu. A temu pokrzywdzonemu z ul. Łukasiewicza podpowiem, że jak siedzi pijany w sztok na ławce to niestety nie wie co robi jego pies. Czy jest agresywny czy nie. Co do odchodów to zastanawiam się co dzieje się z pieniędzmi płaconymi w ramach podatków za psy. Podatki to bezprawie, ale skoro już są to może płacić nimi ludziom, którzy sprzątają trawniki? A Mamuśce polecam rozmowę z doktor weterynarii p. Martą Surdyką ( ma przychodnię za PZU ), to na wypadek, żeby się publicznie nie kompromitowała z wiedzy dotyczącej czipów. I weźcie "miłośnicy" psów pod uwagę, że jak Wasze dziecko zostałoby pogryzione przez obcego psa, bez czipa i bez kagańca to zmienilibyście światopogląd. Niewiadomo czyj, niewiadomo czy szczepiony i tylko bolesna seria zastrzyków pozostaje dziecku. Dorosłemu również... Więc " lepiej zapobiegać niż leczyć".