No Skokuń poszalałeś... ale dopiero po roku to wszytko rostrząsasz pozatm uwczesny trenate Pan Adrian G. Też taki był... potrafił uczestników zajęć traktowac jak śmieci ucznów zresztą też... a przekręty były w jego stylu... w sumie czego sie nie robi dla wygranej.
Zawodnik TOP grał pod fałszywym nazwiskiem
Dyskusja dla wiadomości: Zawodnik TOP grał pod fałszywym nazwiskiem.
-
-
Fikcyjny zawodnik, fikcyjne sekcję, fikcyjne 500 osób w klubie :) Realna kasa z miasta!
-
Brawo! Gratulacje dla prezesa klubu TOP Pana Tomczyka, trenera i mamusi Pawła za wzorową pracę wychowawczą z młodym zawodnikiem i synem. Zopisu sprawy wynika, że Prezes TOP brał udział w tym matactwie, a dokładniej zorganizował poświadczenie nieprawdy przez trenera i zawodnika, czyli współdziałał w grupie z zamiarem naruszenia prawa. Po tym wszystkim rodzi się pytanie: Jak jest z wiarygodnością Pana Prezesa w innych sprawach?
-
Facet, nie podpisuj się Bolesławianin- lepiej pasowałoby Kretyn, bo czytać ze zrozumieniem nie umiesz. Komisję śledczą przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej chcesz powoływać bo nasłuchałeś się plotek a w życiu nic dobrego dla młodzieży nie zrobiłeś. Gul ci skacze bo zazdrościsz Robertowi popularności, którą osiągnął ciężką pracą i poświęceniem dla innych ludzi.
-
Tu już nie chodzi o popularność, tylko o oddanie dla klubu. Jakby ktoś widział jak ten człowiek ciężko pracuje i to z uśmiechem na ustach to mówiłby całkiem inne rzeczy! Po prostu człowiek poświecił się dla klubu i wszystko! Potrafi bardzo dużo zorganizować i za to jest nękany, że potrafi się zebrać! A reszta klubów zazdrości takiego prezesa! Nie mówię tu o wszystkich, ale większości. Ale kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.
-
"Kretyn" - to właśnie teraz zakrawa na zniewagę, o Komisji sledczej nikt nie pisze (a propos czytania ze zrozumieniem), ale jeżeli były w tej sprawie matactwa i krętactwa, naruszające prawo, to powinny byc tego konsekwencje, dobre układy wu włodarzy Bolesławca są przy tym nieważne - to za mało w obliczu prawa karnego, jak ktoś cos przeskrobał, "chcąc zrobic dla młodzieży" powinien ponieśc tego konsekwencje, nie wiem czy akurat Prezes Topu, ale ktoś musi za to odpowiedziec, żeby podobnych "wałków", na przyszłosc nie było i żeby srodowisko sportu w Bolesławcu było czyste i wzorowe dla młodzieży.
-
W pełni zgadzam się z Tobą, "haker".
-
Ja przepraszam bardzo ale czemu zamieszczono zdjęcie moje i mojego środkowego, a napewno żaden z nas nie nazywa się tak jak bohater tej calej sprawy, a już z pewnoscia żaden z nas nie jest jej bohaterem. Co do samej sprawy, nie mam za dużo do powiedzenia, nie byłem świadkiem zajścia między trenerem a zawodnikiem. Jednak miałem przyjemność trenować na paru treningach z niedoszłym kadrowiczem, wzrost był największą jego zaletą, czego mi przypisać nie można, lecz nie oszukujmy się, cała reszta stała pod wielkim znakiem zapytania, a dokładniej mówiąc leżała a nie stała. W przeciwieństwie do bohatera całego zajścia uważam, że nie jestem cudownym dzieckiem siatkówki, które wybija się nad poziomy wszelkie. Wiem to, bo widze, że wiele nie umiem i nie zdołam nabyć wiekszośći umiejętności. Znam też trenera, który rzekomo obraził gracza. Rozmawiałem z Nim wiele razy w o wiele bardziej stresujących i ważniejszych sytuacjach i meczach. Nigdy nikogo nie obraził, a pare mocnych słów krytyki zawsze się przydało, żeby nas naprostować. Widać nie każdemu to służy, no ale nic na to nie poradzimy.
-
Czym innym jest prca dla klubu, a gra "fair play" (to określenie sportowe), co to za sukces jeżeli gra sie nieczysto i cudzym kosztem, rzucic kamieniem trzeba, po to rzeby uzdrowic to co chore...
-
Za całą sytuację odpowiada przede wszystkim „trener”. Czy prezes klubu ma jeździć na wszystkie mecze i pilnować kart zawodników! Fakt jest jednak taki, że klub ponosi odpowiedzialność za wszystko o się dzieje w ramach jego działalności. Moim, skromnym, zdaniem-człowiek, który dopuścił się „takiego przekrętu” powinien być odsunięty od pracy z młodzieżą w klubie, co by było dowodem na to, że klub i prezes odcinają się jednoznacznie od „takich praktyk”. Pan Adrian G. Ma się jednak dobrze- pracuje dalej z młodzieżą w TOP –ie, a "smrodek" będzie dalej wisiał nad prezesem i klubem!
-
Wszyscy chcecie ukarania winny! To proszę wrócić do artykułu i przeczytać go jeszcze raz! Klub TOP - kara: 500zł Kapitan sekcji Kadetów - kara: nagana. Zawodnik Paweł S. - kara: zawieszenie w roli zawodnika do 31. 12. 08. Trener sekcji Kadetów - kara: zawieszenie w roli trenera do 30. 04. 09. DZPS poprowadził postępowanie i ukarał winnych według obowiązującego regulaminu. Czego jeszcze chcecie? Jeżeli uważacie, że to za mało to starajcie się zmienić regulamin DZPS-u. POWTARZAM! WINNI ZAISTNIAŁEJ SYTUACJI ZOSTALI JUŻ UKARANI.
-
"... łubudubu, łubudubu niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyje nam... " To wyjęty fragment jednego z polskich kultowych filmów. Kinomani wiedzą, z którego? Z pozdrowieniami dla internautów!
-
Do Bolesławianina 2 przeczytaj jeszcze raz artykuł i kary jakie obowiążuja zostały konsekwentnie zrealizowane. Czego człowieku jeszcze chcesz? Sprawa dawno poszła w niepamięć... trener G popełnił błąd, karę odbył... prezes przepraszał za nie swoje czyny Panią Mamę... ale widać KATOLICY to taki naród, że nie potrafią nawet w Wielkim Poście winy odpuścić i przebaczyć... może warto się zastanowic czy warto tak tryskać jadem w sprawie, która była rok temu i nikt nawet jej nie pamiętał, bo żył sprawami bieżących rozgrywek... a że chłopak nie chciał w nich uczestniczyć to już wyłącznie jego sprawa i jego Mamy...
-
To prawda: winni zaistniałej sytuacji zostali już ukarani". Dostali nauczkę. A skoro ten wspaniały paweł jest taki wspaniały, to dlaczego nie trenuje? Czy robienie szumu w mediach przez jego matkę w czymś jemu lub jej pomoże? Powtarzam od zdarzenia minął rok a, winni zaistniałej sytuacji zostali już ukarani", więć po co to bicie piany?
-
Po pierwsze i to kieruję do wszytskich powyzej zamieszczonych komentarzy napisanych przez pośrednie osoby, jezeli szukamy winnego to mozemy doszukiwac sie go tylko i wylacznie w bolesławieckim klubie TOP, u jego trenera a tym bardziej u Pana Tomczyka. Uwazam ze powyzszy artykul nie znalazl sie tu z woli poszkodowanego Pawła S. Sprawą zajęły sie bolesławieckie media, to tak na prawde oni doszli do tego w jaki sposob, kiedy i dlaczego taki incydent mial miejsce i to dzieki nim ujrzal on swiatła dziennego. Jezeli osoby tutaj wypowiadajace sie na ten temat sa w stanie obwiniac Pawła S. To wniosek z tego ze sa malo asertywni :) Nie znajac do konca sytuacji, a znajac ja z powyzszego artykułu obwiniace zawodnika, ktory chcial tylko spelnic swoje marzenia bez krzywdy dla innych to chyba jest z Wami albo z Waszym miesniem mozgowym cos na wznak, nie obrażając nikogo. Sprawa zaistniała podejrzewam nie jest pierwszą, ale jest pierwszą która sie ujawniła. Skoro Proszę Państwa już sprawa była bardzo dawno, jak tu powyzej koledzy napisaliscie i nie nalezy do niej powracac, to uwazam ze jestescie w bledzie, poniewaz o takich sprawach tzreba mowic, trzeba je nagłaśniac, bo skoro wszyscy chcemy zyc w SPRAWIEDLIWYM dla kazdego kraju, byc szanowani przez drugiego czlowieka i byc pewnym, ze to co robimy nie bedzie mialo dla nas skutku negatywnego to takie sprawy nawet po 10 latach nalezy wznawiac! Prosze Kazdego z osobna o przemyslenie tego co piszecie i o wytezenie swoich szarych komorek choc przez chwilę, bo nie jesr fajnie jak kazdy z Was tutaj jest na tyle odwazny zeby pisac cos, co moze obrazac drugiego, niech sie ujawni, spotka z Pawłem i z nim porozmawia twarza w twarz o zaistnialej sytuacji, bo podekrzewam z eon nie mialby przeciwko temu :) POZDRAWIAM.