Promocja turystyczna Bolesławca

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odnośnie newsa z Onetu. Zanim zaczniecie wyciagać wnioski i jechać po Gliniadzie koniecznie siegnijcie do źródła czyli na stronę PRoto. Pl, której redakcja opracowała ranking. Onet dokonał pewnych skrótów myślowych przedstawiając temat. Przeczytacie tam na przykład to: "Glinoludy promują Bolesławiec - Oryginalny pomysł pozwalający zwrócić uwagę uczestników targów turystycznych na bogate tradycje ceramiczne miasta, któremu bliżej na Bałkany, do Berlina i Wiednia niż do stolicy Polski. Glinoludy zwracają uwagę przechodniów i poprzez swoją szarość i ilość wyróżniają z fajerwerku kolorów podczas targów turystycznych. Pomysł absurdalny, ale w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. „. Mariusz Wróbel, partner zarządzający Instytutu Marketingu Terytorialnego (jeden z ekspertów układających ranking) I kilka innych wypowiedzi w podobnym tonie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ABSURD, TO ABSURD. Jest taka sentencja łacińska: " sovitor in modo fortider in rei" (łagodnie w sposobie lecz mocno w rzeczy). Więc raczej łagodnośc obyczaju językowego jednego z jurorów konkursu nie umiejsza absurdalnosci pomysłu (bezmysłu) i Gliniady, i „promocji turystycznej Bolesławca". A na marginesie: To niby, co mozna promować jako towar turystyczny w Bolesławcu, czy jest tu jakas chocby przepiekna lagunka, gdzie może się miło rozłozyć pare tysięcy mieszczuchóww pod słoneczkiem ostro grzejacym albo moze jakis piekny szlak turystyczny, ktorym bedzie mogło pomykać radosnie kolejnych pare tysięcy osób? Być moze to przez moja nieuwagę albo wrodzoną ślepote niedostrzeglam tego typu obiektów, które moga stac sie towarem sprzedawnym na rynku turystycznym. Jeśli ktokolwiek widział albo wie, gdzie cos takiego znajduje w Boleslawcu, to prosze o informację. W kazdym razie, gdy sie czegoś nie ma, tak zwanego: „towaru" a chce sie sprzedawac go, to wiecie jak takie zjawisko nazywa się- tez chce byc łagodna w sposobie i tu zmilcze. Dalej na marginesie; Jesli szopka z promocja turystyczną Boleslawca jest tylko kreacja osobowości pana Nowaka i jego Glinoludów, to pieknie, słusznie i sprawiedliwie- niechaj sie rozwijają, kultywują estetyczne zapały, urzeczywistanija nieprzebrane zasoby swych osobowości, ale Panowie, Panowie: za własne pieniądze a od wspólnych wara! A na koniec, gratulacje wyróznienia i za towarzysto w jakim się Glinoludy znalazły: E. Gierek i liśc kapusty!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mi nasuwają się dwa hasła: - nie ważne co się mówi, ważne, że się mówi - bardzo amerykańka zasada wyjścia przed szereg :) oraz... - kłamstwo powtórzone 100 razy zaczyna być prawdą. Zestawienie tych słów daje do myślenia o kilku osobach :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo Roman tylko potrafi spijać śmietankę za innych a sam nic nie pokazał co potrafi zrobić bo jest totalnym nieudacznikiem. Wstyd!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie jest taki nieudaczny, skoro smietanke innym potrafi spijac, jest cwaniaczek znaczy się i pełen kreatywnosci, a tacy własnie sa solą kapitalizmu, tacy to ni mniej i wiecej a kwałek miesa na którym gotuje sie zupa! Troszke szacunku dla kreatywnosci i wiecej powsciagliwości dla zawiści, do Ciebie piję Iwo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tragedią Bolesławca jest właśnie Roman. Na każdą krytykę zachowuje się jak kaczka, otrzepie się i dalej w zaparte. Ludzie prawdą mu w twarz a on udaje, że deszcz pada. Jest obłudny i ma dokładnie w swojej szerokiej D. Pie sygnały od społeczeństwa. Jego cieniem i rzecznikiem są takie cichociemne postaci jak ta, która im większe głupoty opowiada publicznie tym większym zaufaniem może się cieszyć swojego patrona. Stała się pośmiewiskiem dla miasta ta specjalistka od marketingu politycznego, pani rzecznik, jeden z trybów „sieci wewnętrznej" bolesławieckiej, nowoczesnej na miarę XXI w poczty pantoflowej. ŻENADA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To może niech szanowny Prezydent się ruszy na miasto to może zauważy, że nie ma co za bardzo tam promować! Może te uliczki na polnej koło lidla którymi strach przejść, albo park koło basenu gdzie też pijaczki śpią, a może park koło Handlówki gdzie młodzież ze szkoły biega bo nie mają gdzie bo nikt nie chcę dać kasy, żeby tam wkońcu coś pożądnego wybudować. Jest wiele takich miejsc ale miasto woli się skupić tylko na rynku bo tylko tam przebywają wielkie szychy miasta Bolesławiec.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uwaga! Widziałam dziś dwoje turystów! Kupowali bułki na ulicy Zgorzeleckiej w Piekarnii.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Władze niespełna czternastotysięcznego Wołowa najlepiej spośród 26 stolic powiatów na Dolnym Śląsku dbają o to, by miasto było przyjazne dla mieszkających w nim ludzi. Tak wynika z rankingu przygotowanego przez reporterów „Polski-Gazety Wrocławskiej".

  • 1
  • 2